„Wydajemy na edukację ponad 5 proc. PKB. Więcej niż Niemcy i Wielka Brytania Polska wbrew pozorom nie przeznacza mało na edukację. Co wcale nie daje nam poczesnego miejsca wśród innowacyjnych gospodarek. Bardziej niż to ile, ważne jak się wydaje na ten cel pieniądze z podatków.(Money.pl)”
      
Paradoksalnie strajk nauczycieli otworzył oczy wielu Polaków na problemy w Oświacie. I niekoniecznie twarda postawa ZNP w sprawie podwyżek wiedzie do sukcesu. Bez względu na to, czym się obecny szantaż płacowy zakończy. Dlaczego?  

  1. Do większości społeczeństwa dotarła widza na temat różnic pomiędzy system pracy nauczycieli w krajach Europy i OECD. Chodzi oczywiście o najniższe pensum w UE. Zaledwie 18 godzin. Którego związki nie chcą tknąć, jak wynika z odrzucenia przez nich propozycji podwyżki płac pod warunkiem zwiększenia pensum o 4 godziny tygodniowo.
    2. Utrzymywanie związkowej narracji, że chodzi o dobro uczniów i ich przyszłość jest niewiarygodna. Nawet, jeśli dzisiaj przeciwnicy rządu popierają żądania nauczycieli, to za chwilę dotrze do nich, jakie będą konsekwencje strajku dla nich samych i ich dzieci. ZNP apeluje” "Protestujemy w trosce o Waszą przyszłość!" - Piszą związkowcy.” Jaką przyszłość będą miały dzieci i młodzież, którym przyjdzie pracować na armię nauczycieli, przy spadającej liczbie uczniów?
    3. W necie coraz więcej argumentacji ( ze stron obu: zwolenników i przeciwników strajku) porównawczej z system oświaty s przed wojny. Z tym systemem, gdy autorytet nauczyciela był niepodważalny, a pensje były na wysokim poziomie.
         Pozwolę sobie podać kilka liczb:  otóż w 1939 roku w szkolnictwie nauczaniu podlegało ponad 5 mln osób ( w tym nauka przedszkolna, podstawowa, gimnazjalna, licealna oraz studia wyższe). Wg Przystawy: było 89131 etatów nauczycielskich (w tej liczbie - profesorowie uniwersytetów). * Pensum tygodniowe: 30 godzin. 
    W 2019 roku na ok. 5 mln poddawanych nauce było 701,573 tys. etatów nauczycielskich. Kto wie, co policzyć i jak analizować- da radę sam wykorzystać podane liczby.
    4.Teraz kolejna rzecz. Jak jest zbudowany system oświaty w Polsce?  Karta Nauczyciela była zdobyczą Solidarności. Ale – także Od 1990 roku przeprowadzano reformę szkolnictwa. Powstawały sukcesywnie szkoły niepubliczne. Potrzebny był jasny i klarowny podział wydatków na oświatę. Zasady subwencji oświatowej zawierały zasadę: pieniądz „idzie „za uczniem. Obowiązkiem gmin jest m.in. prowadzenie i finansowanie przedszkoli, szkół podstawowych i gimnazjów oraz dowożenie uczniów do szkół, jeśli nie mieszkają w ich pobliżu. Z kolei zadaniem powiatów stało się m.in. prowadzenia szkół ponadgimnazjalnych, szkół specjalnych, szkół sportowych, placówek oświatowo-wychowawczych, placówek kształcenia ustawicznego, placówek artystycznych, poradni psychologiczno-pedagogicznych, młodzieżowych ośrodków wychowawczych i socjoterapii. Na część tych zadań samorządy otrzymują środki z subwencji oświatowej (głównie na prowadzenie szkół), na resztę (np. prowadzenie przedszkoli czy dowóz uczniów) muszą wyłożyć środki własne z innych dochodów. W przypadku gmin chodzi np. o odpis od podatków PIT, CIT, podatku od czynności cywilno-prawnych, podatków miejscowych (gruntowego czy od nieruchomości), dochodów ze sprzedaży czy najmu. Dodatkowo od kilku lat gminy otrzymują dotację na rozwój wychowania przedszkolnego.”  Subwencja jest dzielona algorytmem, ale jej wielkość zależy od ilości uczniów.
      Problemy zaczęły się wraz z we zmniejszaniem liczby uczniów i obroną małych szkół, które były dla gmin nieogałacane w utrzymaniu. W efekcie niektóre gminy dokładają do wydatków na oświatę więcej, niż inni. O ile duże miasta mieszczą się przeciętnie w granicach 30%, 40% o tyle małe gminy płaca podwójnie.  Globalnie, wg statystyk, subwencja pokrywa około 95% wydatków na oświatę.  System algorytmów i wielkości subwencji dla samorządów jest przedmiotem sporu między nimi samymi, a rządem. Wydaje się, ze 19 lat temu, kiedy ten system budowano, były inne warunki funkcjonowania i należałoby zrobić stosowne korekty. Co nie jest proste.
    6.Warto zwrócić uwagę, że wydatki w Finlandii na podstawowe usługi edukacyjne są poniżej obu średnich międzynarodowych, natomiast wyższe są nakłady na usługi dodatkowe (posiłki, transport itd.) To odzwierciedla nacisk, jaki Finowie kładą na kwestie równości w edukacji. Innymi elementami tej polityki są bezpłatne studia wyższe przy równocześnie rozwiniętym publicznym systemie stypendialnym (za opracowaniem ZNP systemu edukacji). Nakłady w Polsce na uczniów w szkołach podstawowych odbiegają nieznacznie od średnich OECD lub UE, to na wyższych poziomach edukacji wydatki w Polsce są znacznie niższe. Przeciętne nakłady w OECD na ucznia w szkołach średnich są wyższe w szkole podstawowej, a w Polsce jest odwrotnie. Prawdopodobną przyczyną tego stanu rzeczy jest znaczna liczba małych szkół podstawowych na obszarach wiejskich. Różnica ta zapewne wynika także z podobnej wysokości płac polskich nauczycieli na różnych poziomach nauczania, co także nas odróżnia od innych krajów, gdzie płace zazwyczaj rosną wraz z poziomem nauczania. Udział wydatków na edukację w polskim PKB jest bowiem niewiele niższy niż średnia w OECD i w Unii Europejskiej. Można powiedzieć, że rządy polskie finansują edukację na przeciętnym poziomie, na jaki pozwala nasza sytuacja gospodarczą.  
       
    O tym ostatnim wniosku, przygotowanym wewnętrznie przez ZNP- organizacja zdaje się kompletnie zapominać. Żądają natychmiastowego, znaczącego wzrostu wydatków z budżetu, co nieuchronnie musiałoby prowadzić do jego nowelizacji. Środki na te podwyżki musiałyby być albo związane z powiększaniem długu, albo być przesunięte z innych dziedzin. 
        I kilka moich uwag na koniec. Autorytetu nauczycieli nie zbuduje się bazując na zamykaniu burs dla uczniów (tak np. uczyniono w Krakowie) Autorytetu nauczyciela nie zbuduje jego protest w postaci utrudnienia odbycia egzaminów do szkół wyższego stopnia, czy matury. O promocjach nie wspominając. Nauczyciele nie walczą w tym proteście o zmianę systemu – oni chcą zachować swoje przywileje i po prostu lepiej zarabiać. 
      Rodzice, ci, którzy ochotnie popierają strajk nauczycieli zapewne równie ochotnie protestowaliby przeciwko wzroście opodatkowania swojej pracy, bądź wzroście wydatków na cele samorządowe. A kasy we wspólnym portfelu od protestów nie przyrośnie. Można dać, tyle ile się ma. Na oświatę w Polsce przeznacza się ponad 5 % PKB. Więcej niż w Niemczech czy Wielkiej Brytanii. Co nie oznacza, że mamy tylko samo nakładów per capita. Tak jak nie mamy takich samych dochodów per capita w innych dziedzinach. Lepiej powinien zarabiać lekarz, policjant, urzędnik itp. Cała budżetówka. Tylko najpierw – trzeba na to zarobić! Dbając o rozwój innowacyjności, przemysłu, rolnictwa, itp. Może pora, aby skorygować nieprzystający do realiów system? ·Tylko, żeby utrzymać komfort pensum nauczycieli, rodzice już dzisiaj musieliby pracować wydajniej lub więcej, tworząc pulę do podziału. A uczniowie, o których dobro dba Pan Broniarz –muszą przygotować się, że będą pracować jeszcze dłużej, aby utrzymać etaty nauczycielskie, bez względu na liczbę uczniów. 
       Żeby nieco rozchmurzyć atmosferę pozwolę sobie na żartobliwą konstatację: skoro nauczyciele boją się poczekać „na ścieżce dojścia do 8 tysięcy, to może to oznaczać obawę przed zmianą rządu. Bo wraz ze zmianą – dochowywanie obietnic może stać się utopią.? Tak jak dawniej? 

*W budżecie państwa polskiego na 1939 r. ((35,1 mln mieszkańców) ·przewidywano 62640 etatów urzędniczych (wraz ze służbą więzienną) i  

89131 etatów nauczycielskich (w tej liczbie - profesorowie

uniwersytetów). Grupa I - tylko jeden etat: prezydenta RP, w

najniższej grupie XII - 3503 etaty.

Nauczyciele, wydzieleni w odrębną zbiorowość urzędników państwowych -

w grupach od IV (566 etatów po 1000 zł) do XI grupy (12452 etaty po

130 zł). Dla porównania: sędziowie i prokuratorzy (łącznie 3645

etatów) - odrębne grupy od I do IV, z pensją od 1100 do 425 zł.

Policja państwowa - od 700 do 150 zł, wojskowi - od 3000 zł

(marszałek) do 137 zł (młodszy sierżant).

Do tego dodatki funkcyjne: rektor uniwersytetu - 500 zł, dyrektor

szkoły średniej - 100-150 zł, kierownik szkoły podstawowej 5-50 zł.

https://fakty.interia.pl/polska/news-protest-nauczycieli-pierwszy-dzien-strajku-na-zywo,nId,2926425#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome

https://www.prawo.pl/oswiata/bezprawnie-zwolnionemu-nauczycielowi-takze-przysluguje-odprawa,131137.html

https://www.pb.pl/samorzady-obecny-system-finansowania-oswiaty-nie-przystaje-do-rzeczywistosci-841682

https://znp.edu.pl/assets/uploads/2018/01/Policy-Note-1-WYDATKI-NA-EDUKACJ%C4%98.pdf

https://krakow.onet.pl/krakow-strajk-nauczycieli-studenci-i-uczniowie-musieli-opuscic-burse/retgd2x

https://www.prawo.pl/oswiata/bezprawnie-zwolnionemu-nauczycielowi-takze-przysluguje-odprawa,131137.html

Tekst ukazał się na Salon24.pl w dniu 9 kwietnia 2019r


R E K L A M A

Fantasy Nails - Kraków

Fantasy Nails
Paznokcie z fantazją

Adres:
ul. Krowoderska 21, 31-141 Kraków

Telefon:
Tel: 698 673 516
Więcej informacji:
http://fantasynails.pl/

Godziny otwarcia:
poniedziałek – piątek: 10 – 18
sobota: 10 – 14

Zadbamy kompleksowo o Twoje dłonie i paznokcie. Wymagającym oferujemy fantazyjne, modne stylizacje paznokci metodą żelową.
Najlepszy salon paznokci w Krakowie.