Platforma Obywatelska jest najgorszą rzeczą w naszym życiu publicznym. Wniosła ona do polityki niespotykaną wcześniej zorganizowaną nienawiść. Gdyby po zbliżających się wyborach nie przetrwała (czego życzę jej z całego serca), to zła, jakie wyrządziła nie usuniemy przez lata. To z winy PO (jeśli ktoś chciałby niuansować, to w stosunku 97% do 3%) ostatnie 15 lat naznaczonych jest tak potężnym konfliktem społecznym.  

PO zasługuje na potępienie z siedmiu powodów: 

Powód 1: Potępić za zdradę interesów państwa 

Nikt przed PO dla korzyści partyjnych nie walczył z państwem przy pomocy obcych stolic. Jest to praktyka tak odrażająca, że myślę, iż nawet w tych stolicach politykami PO się po prostu gardzi. 

Ludzie PO domagają się permanentnego karania Polski: zabrania funduszy unijnych; ingerowania w wewnętrzne sprawy kraju przez UE; w każdym sporze międzynarodowym (w polityce normalnym) z definicji stają się rzecznikiem cudzego interesu. 

W jaki sposób zareagowała PO na niedawne słowa Macrona, gdy on ogłosił, że trzeba walczyć z Polską, bo to my odpowiadamy za katastrofę klimatu? „Jeśli jest kraj, który wszystko blokuje, to jest nim Polska. Niech młodzi ludzie jadą protestować do Polski” – powiedział Macron, za co zgromiono go nawet we Francji. 

Komentarz posłanki PO Joanny Augustynowskiej był przewidywalny: - „Nie widzę nic złego w tej wypowiedzi”. Nie widzi, bo zawsze przeciwko Polsce. 

Powód 2: Potępić za pogardę wobec zwykłych Polaków  

O ile wcześniej w konfliktach politycznych nie brakowało obrażania polityków przez polityków, co nie jest aż takie niezwykłe, to nie obrażano społeczeństwa. PO postanowiła jednak pomiatać normalnymi ludźmi za to, że nie chcą na nią głosować. Uznała ich za gorszych, zasługujących na wyszydzenie, odczłowieczenie. Zniknęła normalna partyjna walka, a pojawiło się niszczenie godności milionów osób.  

Wpierw było wyśmiewanie „moherów” i słynna akcja przedwyborcza „Zabierz babci dowód”. Potem słowa o bydle udawanego profesora, który nigdy w życiu nie zachował się przyzwoicie. Po 2015 r. puściły już wszelkie hamulce, czego dowodem utożsamianie beneficjentów społecznych programów PiS z żulią i patologią, kopulującą dla 500+ i utrzymującą się z 500+.  

Budującego zgodę narodową B. Komorowskiego zawsze warto cytować: - „PiS wygrał wśród wyborców, którzy nie płacą podatków”. 

Powód 3: Potępić za promocję chamstwa 

Do 2005 r. w naszej polityce Wersalu nie było i zdarzało się wzajemne obrażanie, ale dopiero poseł PO Palikot wprowadził do polityki wulgarność. Prezydenta Kaczyńskiego można było wyzywać od alkoholików; jego brata lżyć słowami, których publicznie przyzwoity człowiek wstydziłby się wypowiadać; Janowi Pawłowi II przypisywać nieślubne dzieci; o Gowinie mówić, że „zachowuje się jak katolicka ciota”; posłanki nazywać prostytutkami i tak dalej. Wszystko przy ogólnej radości partii. Komorowski, jeden z patronów tej kanalii mówił, że przyjaźni z Palikotem „się nie wyrzeknie”. Dzisiaj ta podła kreatura jest już poza polityką, ale życie partyjne PO nie zna próżni, więc w sztafecie plugastwa pałeczkę przejęła Jachira. 

Powód 4: Potępić za to, że przez różnice polityczne trudno się lubić 

Nie miałbym ochoty stać w żadnej sprawie ramię w ramię z tymi, którzy śmiali się ze Smoleńska; lubią Sok z Buraka; żałowali, że prezydent Duda nie zginał w wypadku; plują na Kościół, itd. Niezmiernie mnie cieszy, że istnieje jakaś granica, która mnie od nich oddziela. Ale wiem, że istnieje duża liczba porządnych ludzi, których PO zaraziła nienawiścią i nie są w stanie się od tego uczucia uwolnić. Wiem też, że po drugiej stronie też są złe emocje, ale Polaków cynicznie podzieliła PO, już w 2005 r. odmawiając części z nich prawa do rządzenia. Przez osiem lat przemysł pogardy działał. W 2015 r. agresja i amok przestały wystarczać. Jednak PO nie umie z nich zrezygnować, bo jej żelazny elektorat domaga się, by tę potrzebę nienawiści pielęgnować. W maju po eurowyborach przyszła minimalna refleksja – nie z powodów moralnych, ale czysto taktycznych – że dzielenie Polaków to dla PO droga donikąd. Ale wystarczyło kilka tygodni i potrzeba dzielenia okazała się zbyt duża.  

Całą tę postawę wyraziła K. Lubnauer: - „Miejscowości i miasta, w których PiS wygrał, to trzeba bardzo dokładnie się przyglądać czy tam nie ma ograniczenia cywilizacyjnego”. Tak proszę państwa wybrzmiewa czysta pogarda. 

Powód 5: Potępić za brak empatii 

Nie było dla mojego pokolenia większej tragedii państwowej niż Smoleńsk. Dziewięć lat temu moja ocena PO była taka sama, jak dzisiejsza, ale w tej wyjątkowej chwili jedna rzecz sprawiłaby, że zobaczyłbym w Platformie reprezentantów części społeczeństwa, do której sam należę. Byłaby to empatia, albo choćby umiejętne udawanie, że Smoleńsk to coś więcej niż problem PiS-u. 

W zamian za to kilkanaście godzin po katastrofie był cyniczny Komorowski, mówiący że „polityka nie może być domeną współczucia”. Było zorganizowane partyjne szczucie przeciwko pochówkowi pary prezydenckiej na Wawelu (przy czym sam Wawel był pretekstem, chodziło tylko o to, by zakłócić żałobę).  

Pomimo upływu lat to barbarzyństwo nie zniknęło i PO nie kończy swej wojny ze zmarłymi. Rafał Grupiński o pomniku ofiar katastrofy: - „My na pewno ten pomnik rozbierzemy”.  

Choćby żadnej swojej obietnicy PO nie spełniła, to jestem pewien, że tę jedną spełni. Z chęci zemsty. 

Powód 6: Potępić za rehabilitację komunistycznych bandytów 

Największym kłamstwem na temat PO jest to, że jest to partia o rodowodzie antykomunistycznym. Z nienawiści do PiS sprzymierzyła się ludźmi, którzy powinni być objęci infamią za swoją rolę w PRL. Platforma przywróciła tym ludziom obywatelstwo społeczne. Stanęła ramię w ramię z dawnymi esbekami, walcząc o ich emerytalne przywileje. Z byłymi bandytami ludzie PO wzajemnie się oklaskiwali na akcjach KOD. W miastach, gdzie rządzi PO zablokowała ona dekomunizację ulic – lepszym patronem były bolszewik niż ktokolwiek zaproponowany przez IPN, czy wojewodę.  

Wreszcie to PO stworzyła jak najbardziej świadomy polityczny sojusz z byłymi komunistami, wprowadzając ich do europarlamentu. Im bardziej PiS, czy to symbolicznie, czy realnie usuwa pomniki komuny, tym bardziej PO tej komuny broni. 

Powód 7: Potępić za hipokryzję 

Polityka ma w sobie dozę obłudy i u wszystkich jej aktorów można znaleźć działania charakteryzujące się niespójnością względem głoszonych przez nich zasad. Paradoks polega na tym, że PO oskarżyła PiS o wszystko to, co sama wcześniej zrobiła. Każdy grzech PiS-u PO popełniła już wcześniej i to sto razy mocniej. 

PiS to urojenia i szukanie spisków? No to wczoraj Schetyna oświadczył, że wybory mogą być sfałszowane. PiS zawłaszczył Trybunał? Zanim wybrał swoich sędziów, to PO z tym Trybunałem bezprawnie wybrała swoich. Hejt w Ministerstwie Sprawiedliwości? Dużo wcześniej swoją farmę hejterów wyhodował Brejza, a z kasy PO karmiono największą kloakę w internecie, czyli Sok z Buraka. Mało co mnie tak denerwuje jak moralność Kalego, a tutaj się ona aż wylewa.

Tekst ukazał się na Salon24.pl w dniu 28 września 2019r

  •  
Pin It