Aktualności

Profesor Andrzej Zoll, były prezes Trybunału Konstytucyjnego, wystawienie przez Prawo i Sprawiedliwość kandydatur (Elżbieta Chojna-Duch, Krystyna Pawłowicz i Stanisław Piotrowicz) raczył właśnie określić jako klęskę ustroju prawnego. Czemuż to, ach, czemuż? Prof. Zoll wcale nie ocenił poziomu wiedzy prawniczej powyższych osób: nie podoba mus się po prostu, że prawnicy ci są politykami. „To politycy. A jeśli ktoś mówi, że w przeszłości w Trybunale również zasiadały osoby jasno zadeklarowane politycznie, to proszę o dowody i nazwiska” – mówi prof. Zoll.

Czytaj więcej...

felekNadejszła chwila – mówiąc językiem filmowego Pawlaka, by przy całej życzliwości dla PiS –u, a jednak ku przestrodze, że trzeba powiedzieć  – źle się Panowie bawicie nie zważając na ważną cechę lewactwa lub może ja lekceważąc. Ta ma wypracowaną przez dziesięciolecia, właściwie od początku XX w już całkiem praktyczną umiejętność władania metodą zaleconą onegdaj przez tow. I. Lenina. Brzmi ona – to burżuje (czytaj – przeciwnicy) przyniosą nam sznur, na którym ich powiesimy.

Czytaj więcej...

Od wielu lat jesteśmy świadkami powtarzającego się spektaklu, w którym politycznie umocowani przestępcy, przyłapani na gorącym uczynku, wypierają się swoich czynów i są wspierani przez broniące ich środowiska jękami, wręcz wspólnotowym wyciem o domniemaniu niewinności. Te jęki są zwykle pierwszym aktem tych działań, które Sławomir Neumann szczerze i bezpośrednio sformułował, wzmacniając swoje wyznanie zwyczajowymi dla polityków Koalicji Obywatelskiej wulgarnymi przerywnikami. Później następuje zwykle długotrwałe potwierdzanie domniemania niewinności, aż sprawa doprowadzona jest do zatarcia, zapomnienia, a najczęściej ulega przedawnieniu starannie uknutemu przez adwokatów i „niezawisłych” sędziów.

Czytaj więcej...

Nie będę bronił Artura Zawiszy. Jego prawo jazdy (to znaczy nie jego…) – jego sprawa. Nie będę też cytował tego ludowego senatora, który pytany o swoją jazdę po pijanemu odpowiedział pamiętnym „Kto pije i płaci – honoru nie traci!”. W takich sytuacjach należy skupić się na tym co można by może pożytecznego wyciągnąć z tego smutnego zdarzenia drogowego. A w tym przypadku warto by się zastanowić nad naprawieniem oczywistego błędu, popełnionego osiem lat temu przez ustawodawcę przy okazji kolejnego dłubania w kodeksie ruchu drogowego.

Czytaj więcej...

Gdy tydzień przed wyborami popełniłem tekst dotyczący okoliczności ujawnienia tzw. „taśm Neumanna”, to wśród komentatorów mocno wybrzmiała krytyka (delikatnie mówiąc) dotycząca dwóch kwestii. Z jednej strony narzekano, że bagatelizuję poważną sprawę, bo przecież poseł Neumann odsłonił same „jądro zła” tkwiące w PO. Które to odsłonięcie zada bez wątpienia cios w samo serce Platformie, a głównemu bohaterowi tych taśm przyniesie rychły upadek.

Czytaj więcej...

Mylą się ci komentatorzy, którzy stanowczo twierdzą, że porażka Koalicji Obywatelskiej w wyborach to koniec Grzegorza Schetyny jako przywódcy szerokiej koalicji i szefa Platformy Obywatelskiej. Nie po to wymienił połowę składu sejmowego klubu Platformy, by się podawać do dymisji, co sugerują niektórzy jego partyjni koledzy.  Tydzień po wyborach można już nakreślić scenariusze na najbliższe miesiące, które mogą zostać zrealizowane w Platformie Obywatelskiej. Na pewno można przewidzieć ostrą walkę o przywództwo, jednak - jak na razie - Grzegorz Schetyna nie ma z kim przegrać.

Czytaj więcej...

Dziś, w to leniwe i ciepłe popołudnie, krótko i prosto z mostu na temat chocholego kontredansa, który prawica tańczy z LGBT. Może zacznę od tego, co powiedział, nawiązując do planów P. Rabieja, szef PiS, nazywany przez p. R. Ziemkiewicza komendantem, w trakcie niedawno zakończonej kampanii parlamentarnej: „My chcemy jasno powiedzieć: tu mówimy nie, a już w szczególności jeżeli chodzi o dzieci. Wara od naszych dzieci!”. Świetnie, czyż można jaśniej, bardziej zdecydowanie wyrazić swoje stanowisko wobec zamierzeń związanych z ideologią LGBT?

Czytaj więcej...

Jan Lechoń miał rację, gdy pisał o Polsce:
...Że nie ma dziejów piękniejszych niż Twoje
I większej chluby niźli być Polakiem.


Organizatorzy konkursu "Książka Historyczna Roku" usunęli przyjęte przez Jury publikację Piotra Zychowicza „Wołyń zdradzony, czyli jak dowództwo AK porzuciło Polaków na pastwę UPA” i wznowienie opracowania Władysława Studnickiego sprzed 1939 r. pt. „Wobec nadchodzącej drugiej wojny światowej"
Na temat Studnickiego pisałem więc nie będę do niego wracał:

https://www.salon24.pl/u/szeremietiew/904014,jednooki-wsrod-slepcow

Czytaj więcej...