Aktualności

Polska ponoć oszalała z radości bo dziewczynka Viki Gabor wygrała konkurs piosenkarski. Polska wygrała. Spokojnie – nie tyle Polska co dziewczynka – ale duma jest uzasadniona. To jak na meczu Oni przegrali a My – wygraliśmy. Pierś do orderów? Może i to jest powód do szaleństwa ale czy całej Polski? Wszak mówimy o świecie biznesu i blichtru. Są tacy, dla których to jest cały świat, ale czy to jest cala Polska – wątpię a wręcz mam nadzieję, że nie.
Po ludzku, dla mnie to raczej smutna wiadomość.

Czytaj więcej...

Na sprawie Jedwabnego wyrosły setki kłamstw. Pokazujemy w naszej książce, że nie są one przypadkowe. One do czegoś zmierzają. Łączą się jak kropelki, które tworzą strumyki, a strumyki tworzą większe źródła, które mają obciążyć Polaków zbrodniami na Żydach — mówi portalowi wPolityce.pl Wojciech Sumliński, dziennikarz, współautor z Ewą Kurek i Tomaszem Budzyńskim książki „Powrót do Jedwabnego”. CZYTAJ RÓWNIEŻ: Dom Pielgrzyma odwołuje premierę książki „Powrót do Jedwabnego”. Sumliński twierdzi, że na skutek interwencji Gminy Żydowskiej

Czytaj więcej...

       Pan Paweł Jędrzejewski napisał bardzo mądry i sensowny artykuł: „Ustawa 447. Sytuacja jest tragiczna. A będzie gorzej.”. Prawie wszystko jest tam napisane słusznie, ale niestety w beczce miodu znalazła się szczypta dziegciu, która zepsuła całość. Oto ten fatalny fragment: „O ile ogromne moralne dylematy wywołuje sytuacja, w której państwo polskie odnosi korzyść ze śmierci ofiar Holokaustu…”       Jakie ogromne dylematy? Gdy obywatel umrze bezpotomnie i bez testamentu, nawet w wyniku morderstwa, to jego majątek przechodzi na własność gminy, w której majątek się znajduje.

Czytaj więcej...

Od jakiegoś czasu chodzi mi po głowie ta najstarsza córa kościoła, pewnie skutkiem harców owego miłośnika kobiet starszych, żeby nie powiedzieć leciwych - Emmanuela Macron'a - prezydenta Francji. Refleksje na temat owego państwa zainicjowana została niebywałą bezczelnością i butą owego francuzika, pozwalającemu swoim brutalnym policjantom lać po łbach protestujących przeciwko jego nieudolnym rządom obywateli w żółtych kamizelkach. 

Czytaj więcej...

Na szczycie SG wisi tekst Pana Pawła Jędrzejewskiego z Forum Żydów Polskich, dotyczący ustawy 447. Istotę problemu przedstawianego przez autora można zobrazować kilkoma cytatami. "Z tym „mieniem bezspadkowym” jest od zawsze skomplikowana sytuacja pod względem moralnym. "...."Jednak poza aspektem prawnym jest też moralny: państwo polskie, czyli wszyscy obywatele, odnieśli niechcianą (podkreślam!) korzyść ze śmierci zamordowanych właścicieli, po których nie ocalał żaden spadkobierca" . 

Czytaj więcej...

Oczywiście daleko mi do znawcy – można powiedzieć konesera czy uczestnika kuchni politycznej, nie należę formalnie do żadnego ugrupowania, nie fechtuję na co dzień w grze o nazwie potocznej – towarzysko-polityczny salonowiec. Za to interesuję się życiem społecznym – co jest oczywiście znacznie szerszym pojęciem niż to, odnoszące się do szachów politycznych. Obchodzą mnie te rzeczy, które uważam za pomocne w ocenie rzeczywistości i te, które mogą nam, w tym i mnie jakoś zagrażać w bliższej lub dalszej perspektywie. Na ile mogę chcę też na nie reagować.

Czytaj więcej...

Samorządy chcą utopić rząd w śmieciach, albo przynajmniej "postawić pod ścianą". Pod pretekstem niższych wpływów do budżetów gmin/miast, za przyczyną ulg podatkowych w PIT i innych regulacji prawnych. Rząd sam dał im instrumenty do szantażu, które opozycja posiadająca władzę w większości dużych miast, bezwzględnie wykorzysta właśnie do walki z rządem. Samorządy swoją nieudolną polityką śmieciową doprowadziły do dużego chaosu i dezorientacji społeczeństwa, ale płacząc nad brakiem pieniędzy, winą obarczą rząd. Szantaż polega na tym, że albo rząd daje kasę, albo my - samorządowcy podnosimy ceny za odbiór śmieci.

Czytaj więcej...

Jak widać, reakcja na głos TSUE pojawiła się dość prędko. Pani prezes Sądu Najwyższego, prof. Małgorzata Gersdorf natychmiast podjęła temat, a jednym z najważniejszych jego elementów stała się zapowiedź działań mających odbudować zaufanie do KRS i sądów wszelakich z Najwyższym włącznie. Już na pierwszy rzut oka pojawia się mniemanie, że nie ma czego Pani Prezes zazdrościć. Przywrócić zaufanie do sądów, sędziów, którzy cieszą tak niskim społecznym zaufaniem, jak obecnie – piekielnie trudne zajęcie. Być może nawet ów frasunek tym bardziej będzie bezowocny, im bardziej będzie się nim zajmować Pani Prezes i jej bliscy współpracownicy.

Czytaj więcej...