Aktualności

A więc stało się. Marszałek Senatu prof. Grodzki wyszedł jak duch z głębi korytarza. Gdzieś dalej majaczył portret polskiego rycerza w półpancerzu, a po bokach wisiały flagi polskie i unijne. Biel, czerwień i błękit plus te żółte gwiazdki. Kakofonia barw i symboli politycznych. Nadszedł z głębi korytarz niczym Putin, z tym, że Putin idzie i idzie, zajmuje mu to nawet 30 sekund. Marszałkowi. Senatu zajęło to może 2- 3 sekundy. Ale i tak, to wejście zrobiło wrażenie. Widać, nie było tu nic nieprzemyślanego. Każdy krok, element scenografii, każde słowo, było na miejscu i przemyślane.

Czytaj więcej...

Tak się zastanawiałem, dlaczego akurat ten funkcjonariusz PO czyli Grodzki został desygnowany przez partię na stanowisko marszałka polskiego senatu. Przecież ten drobny, mały człowieczek nie ma ani aparycji, ani odpowiedniej estymy czy nawet umiejętności wobec doprowadzenia niemalże do bankructwa kierowanego przez siebie szpitala. Tym bardziej zacząłem się zastanawiać nad decyzją PO dowiadując się o zarzutach domniemanego łapownictwa wobec lekarza i krętactwach Grodzkiego w oświadczeniu majątkowym.

Czytaj więcej...

Tym razem będzie krótko i tylko pośrednio o polityce. Będzie raczej o zwykłej ludzkiej przyzwoitości, którego to pojęcia najwyraźniej już człowiek z cenzusem profesorskim i to w dziedzinie ochrony zdrowia po prostu nie czuje. Strach się bać – by w takie ręce dostało się zdrowie i byt jednego człowieka a co dopiero milionów.

Mała rzecz a znamienna.

Zatrzymam się na dwóch rzeczach rodem z Senatu.

Czytaj więcej...

Interes ma tą cechę, że nie zna granic, nie uznaje ograniczeń.
Nie wydaje się to być opinią nie opartą o rzeczywistość, którą widzimy na własne oczy i to w różnych dziedzinach. Planowanie przestrzenne i inwestycje budowlane są interesem i całkiem realną rzeczywistością.
W naszych, krakowskich warunkach i po tylu latach otwartych, przez operacje uchwalania per partes lokalnych planów zagospodarowania, drzwi dla wolnej amerykanki decyzyjnej – warto się zastanowić nad jednym prostym pytaniem.

Czytaj więcej...

 wyrażająca protest wobec planów budowy zatok autobusowych  przy ul. Proszowskiej w Bochni w związku z rozbudową drogi wojewódzkiej nr 965

My, mieszkańcy Osiedla nr 14 „Proszowskie” w Bochni, zebrani w dniu 22.10.2019r. na posiedzeniu Zarządu Osiedla, wyrażamy stanowczy protest z powodu całkowitego pominięcia potrzeb, interesów i bezpieczeństwa lokalnej społeczności przez zarządcę drogi wojewódzkiej nr 965 (Limanowa - Zielona), a także instytucje, osoby i firmy działające na jego zlecenie, które realizują projekt jej rozbudowy na odcinku ul. Proszowskiej w Bochni.

Czytaj więcej...

Zrozumienie oraz zastosowanie tego co napiszę będzie konieczne w najbliższym czasie. Zastosowanie to właściwe reakcje. Jest dość oczywiste, że w nowym rozdaniu politycznym w UE nie na darmo główny działonowy podporządkowywania Polski wcześniej via sprawy Sądów teraz został przeniesiony na odcinek eko-klimatyczny. W wolnym tłumaczeniu CO2 , smog itd. = gospodarka. A i entuzjastów jako ochotniczych narzędzi więcej. I do tych też warto trafić by nie przestali być entuzjastami lecz by stali się entuzjastami rozumnymi.   Oczywiście wiadomo, że racje merytoryczne przy potrzebach politycznych są mało istotne,  ale zawsze powiedzenie i powtarzanie prawdy oraz jej dokumentowanie - w dalszej perspektywie daje efekty. Profesor Jan Szyszko to wiedział. O tym na końcu.

Czytaj więcej...

Były przewodniczący rady miasta sprzeciwiał się prezydentowi miasta i radnym, którzy lobbowali za powstaniem galerii handlowej. Zaczęły się szykany wobec niego. Twierdził, że był śledzony i uszkodzono mu hamulce w samochodzie. Pojawiły się banery w mieście informujące, że jest pedofilem. Z jego syna chciano zrobić dilera narkotyków

— mówi portalowi wPolityce.pl Daniel Dziewit, autor książek „Przeliczeni. Tajemnice galerii handlowych” oraz „Franczyza. Fakty i mity”, książki nominowanej w konkursie „Dziennika Gazety Prawnej” Economicus 2019.

Czytaj więcej...

 „Wiadomo, że to się musi skończyć dramatem” – tak powiedział D. Tusk belgijskiej gazecie o rządach PiS w Polsce a w szczególności o polityce gospodarczej. I te jego słowa wiszą od rana na SG. I dobrze, że wiszą, bo wbrew temu co one na pierwszy rzut oka znaczą, ta kasandryczna wizja, którą DT roztacza, dobrze wróży rządom PiS-u. Dobrze wróży, bo D. Tusk niejednokrotnie już udowodnił, że to co on mówi trzeba rozumieć na odwrót. Ktoś ma wątpliwości? No więc, proszę bardzo. 'Będą nas leczyć zadowoleni, dobrze opłacani lekarze, nasze dzieci będą uczyć zadowoleni, dobrze opłacani nauczyciele, a dobrze opłacani policjanci będą nas pilnować ...' to są słowa D. Tuska z kampanii wyborczej w 2007r. Co z tego sprawdziło się za rządów D. Tuska i Platformy? Spuśćmy na to zasłonę milczenia …

Czytaj więcej...