Aktualności

Motto: (..)Dlatego też konieczne jest takie ukształtowanie procedury związanej z wyłączaniem sędziego, by nie doprowadziła ona do zachwiania proporcji pomiędzy gwarancjami jego bezstronności a innymi wartościami chronionymi w Konstytucji, w tym wypadku prawem do rozpatrzenia sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki. W opinii Prokuratora Generalnego, zaskarżony przepis zapewnia właściwy balans dla każdej z tych wartości.( WYROK z dnia 16 kwietnia 2015 r. Sygn. akt SK 66/13*)

Czytaj więcej...

Sąd Najwyższy wreszcie zrobił to, na co, z pewną dozą niepokoju, od pewnego czasu czekałem - przewrócił szachownicę i zmiótl z niej wszystwstkie piony zostawiając tylko swojego czrno - fioletowego króla i oznajmił, że to on jest zwycięscą moralnym i faktycznym. Sędzina Gersdorf postawiła  na chaos, przekonana, że rząd nie zdecyduje się na żadne silowe rozwiązania - na przykład pozbawienie wszystkich sędziów ich stanowisk i wyrzucenie na przysłowiowe mordy. Resztę, jak zapewne łudzi się główna sędzina, załatwi ulica i zagranica, z naciskiem na tą ostatnią.

Czytaj więcej...

Czy zwolennicy PiSu są już za wyjściem Polski z UE, czy przekona ich dopiero wkroczenie europejskiej armii żeby "zrobić porządek"? Wtedy może być już faktycznie za późno. Tak napisałem na Twitterze i odpowiedzi były różne. Niestety mam wielkie obawy, że większość zwolenników Prawa i Sprawiedliwości, popiera bycie w UE mimo wszystkich działań jakie nam grożą czy mogą grozić w przyszłości ze strony Unii. Ten konformizm, a co gorsza niespotykane u nich w innych sprawach odwoływanie się do realizmu geopolitycznego niezwykle mnie zastanawia. Bo nie wierzę, że nie wiedzą czym jest Unia i w jakim kierunku ten projekt zmierza.

Czytaj więcej...

Słucham właśnie konferencji prasowej Sądu Najwyższego, która w nomenklaturze sędziowskiej nazywa się publikacją orzeczenia. Pośrodku siedzi prof. Małgorzata Gersdorf, co jest w pewnym sensie normalne, albowiem jeśli w składzie orzekającym zasiada prezes bądź wiceprezes, z urzędu jest przewodniczącym tegoż składu. Tym razem sprawa jest nietypowa, wręcz precedensowa, albowiem skład zebrał się na wniosek I Prezesa Sądu Najwyższego, czyli prof. Gersdorf, by odpowiedzieć na pytania skierowane do poszerzonego składu, czyli trzech połączonych izb, przez prof. Gersdorf, która I Prezesem SN została w 2014 roku z nadania prezydenta Bronisława Komorowskiego i - moim zdaniem - profil polityczny oraz cechy charakteru ma podobne do byłego prezydenta i do obecnej kandydatki na prezydenta, czyli Małgorzaty Kidawy-Błońskiej. Nie mnie oceniać, czy to dobrze, czy źle.

Czytaj więcej...

Sąd ostateczny TSUE

TSUE w oczach niektórych z Polaków jest sądem ostatecznym a każdy z jego wyroków jest wyrokiem boskim zaś każdy, kto się temu boskiemu werdyktowi nie podporządkowuje jest osobą niespełna rozumu, osobą wymagającą pilnej resocjalizacji. To sąd święty i świętych. Nie ulec mu to świętokradztwo. Warto jednak te nimby i aureole spoczywające nad sędziami TSUE zignorować i powiedzieć jedno zdanie będące odpowiedzią na pytanie: a skąd się tam ci święci mężowie i niewiasty (jeżeli są - bo nie wiem) wzięli? Otóż zgodnie z art. 253 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej sędziowie są nominowani przez rządy Państw Członkowskich na okres 6 lat. Przez rządy Państw Członkowskich czyli przez kogo? Polityków. Polityków a nie sędziów. 

Czytaj więcej...