Aktualności

 „PE przyjął w czwartek rezolucję w sprawie praworządności w Polsce i na Węgrzech, w której stwierdza, że sytuacja w obu państwach się pogarsza i apeluje do KE i Rady UE o wykorzystanie dostępnych narzędzi, by wyeliminować ryzyko naruszania wartości unijnych” podał ostatnio nasz Newsrom Salon24. … wejdą, nie wejdą, wejdą, nie wejdą, wejdą … Taki był refren śpiewanej niegdyś piosenki. Młodszym te słowa już nic nie mówią, ale starszym wiele.

Czytaj więcej...

Naturalną kontynuacją oczywistej zupełnie i pełnej analogii tego co wyrabiają i jakich narzędzi używają dzisiejsi totalsi – bo trudno im nawet przyznać miana opozycji - są następujące myśli. Tamci – XVIII wieczni – Targowiczanie - też nie było ich dużo, ale i nie było demokracji w dzisiejszym rozumieniu powszechnego udziału a przynajmniej formalnych uprawnień społeczeństwa do czynnego udziału w polityce. Co nie oznacza, że tak zwany lud nie miał swojego zdania i nie podejmował czynów, o czym sami targowiczanie a właściwie należałoby powiedzieć uczestnicy Konfederacji Petersburskiej się na własnych gardłach przekonali.

Czytaj więcej...

Nasi "totalsi" się doigrali, podpuszczali Komisję Europejską tak skutecznie, że ta sama zapędziła się w "kozi róg". Wg unijnych, bliżej nieokreślonych, standardów wiele krajów ma problem z praworządnością, ale unijni decydenci czepiają się tylko niektórych, szczególnie tych ze Środkowo Wschodniej Europy. Jeżeli nie ma się konkretnych spraw do zarzucenia krajom członkowskim, tych z "drugiej prędkości", które chcą funkcjonować na tych samych prawach, co kraje "starej" Unii, to wynajduje się nigdzie nieokreślone standardy, które przez te "drugie" kraje są łamane.

Czytaj więcej...

Partia rządząca może zapunktować w tej kadencji dźwigając na nogi przynajmniej jedną z dwóch dziedzin: służbę zdrowia albo sądownictwo. Służbę zdrowia trudno poprawić bez przebudowy całego sposobu funkcjonowania państwa. Za to z sędziami można poradzić sobie całkiem sprawnie, bo istnieją odpowiednie wzorce. Dobrym przykładem są niektóre stany Ameryki Północnej, gdzie przynajmniej część sędziów zostaje wybrana głosami obywateli. Tak, obywateli, nie rządu czy towarzystw wzajemnych adoracji.

Czytaj więcej...

Świadectwa tego co się działo w szpitalu Szczecińskim pod rządami obecnego Pana Marszałka Senatu obok pytań czysto politycznych stawiają jeszcze inny a ogólny problem. I to nad nim chciałbym się zatrzymać – gdyż jak sądzę jest on kluczowy dla czystości życia społecznego – nie tylko politycznego a też dla samej sprawy Marszałka.
Trzeba przyznać, że do rzadkości należy, by w sytuacjach korupcyjnych, dotyczących mobbingu lub molestowania nie było stanu słowo – przeciw słowu. Wszak są to w zdecydowanej większości sytuacje mające miejsce w czterech ścianach, bez świadków.

Czytaj więcej...