Aktualności

Na mroczną triadę składają się: narcyzm, makiawelizm i psychopatia. Narcyzm, czyli skłonność do idealizacji siebie,  pompatyczności, rozdmuchanej próżności i skupienia na sobie i swoich potrzebach. Niezdrowa miłość własna.   Makiawelizm, czyli tendencja do manipulacji i wykorzystywania innych w cyniczny wyrachowany sposób. Do skrajnego skupienia na własnych korzyściach. Skłonność do wpływu i do oszukiwania, oraz do ignorowania wszelkich standardów etycznych i moralnych  Psychopatia, czyli skłonność do zachowań aspołecznych, problemów z kontrolą złości, ograniczonej empatii i zdolności rozpoznawania lęku i smutku u innych. Brak poczucia winy czy wstydu.

Czytaj więcej...

Witold Bańka to jedyny minister, który po czterech latach rządów PiS-u może mieć poczucie dobrze wykonanego zadania.

Mijająca kadencja rządów Prawa i Sprawiedliwości upłynęła pod znakiem partyjnych wojenek, wzajemnych oskarżeń o psucie demokracji z jednej strony i o reprezentowanie obcych interesów z drugiej. Podczas tych groteskowych wydarzeń, przeplatanych większymi i mniejszymi aferami, jeden z resortów pracował w ciszy, robił swoje i wychylał się tylko wtedy, gdy chciał się pochwalić kolejnym sukcesem. Mowa o Ministerstwie Sportu i Turystyki (MSiT) – największym (pozytywnym) zaskoczeniu minionych czterech lat. Powołanie na szefa tego resortu Witolda Bańki było strzałem w dziesiątkę. Dzięki jego reformom wiele obszarów polskiego sportu przeszło prawdziwą rewolucję.

Czytaj więcej...

We wtorek (15 października) Jacek Majchrowski poinformował, że 30 października podpisze zarządzenie podnoszące czynsze w mieszkaniach komunalnych. Maksymalna stawka za metr kwadratowy ma wzrosnąć o aż 59%. Stanowczo sprzeciwia się temu Łukasz Gibała, lider klubu radnych Kraków dla Mieszkańców. Skierował właśnie do prezydenta interpelację w tej sprawie.

Czytaj więcej...

W ostatnich czasach w mediach oraz w rozmowach prywatnych wielokrotnie słyszałem frazę, że "teraz PiS-owi wolno mniej". Czy to prawda i co to znaczy?
W ostatnich wyborach PiS osiągnął sukces w liczbach bezwzględnych i względnych (liczba głosów wyborców i procentowe poparcie), ale nie przełożyło się to na liczbę mandatów w Sejmie oraz w Senacie. O ile w Sejmie stan posiadania jest taki sam, to Senat raczej nie będzie rządzony przez PiS. Co najwyżej współrządzony. Dla PiS-u nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie wybory prezydenckie, które odbędą się za nieco ponad pół roku. A więc całkiem niedługo.

Czytaj więcej...

Wystarczy oglądać "całą prawdę całą dobę", żeby się dowiedzieć, że już się nieformalnie zaczęła. Chodzi rzecz jasna o kampanię prezydencką i wybory prezydenckie 2020. Jazgot już się zaczyna , bo "totalniacy" ... wróć - cały antypis poczuł krew i doskonale zdaje sobie sprawę ze stawki tych wyborów. Jest się o co bić, bo jeżeli te wybory były "najważniejsze od 1989 r",  to wobec zaprzepaszczenia przez PiS ( albo ich wyborców) szansy na przytłaczającą większość w Sejmie ( przynajmniej umożliwiającą odrzucenie prezydenckiego weta) i remisu w Senacie, to nadchodzące wybory prezydenckie nabierają jeszcze większej wagi, niż te już zakończone. Istna "bitwa bękartów" - jeżeli ktoś oglądał "Grę o Tron".

Czytaj więcej...