Aktualności

PiS ogólnie rzecz ujmując się skończył-jako siła wprowadzająca zmiany w Polsce. Tu pisałem o momencie kiedy „wyczerpali paliwo”. Było to aż 3 lata temu. Być może z poziomu bieżączki tak się nie wydawało, ale z punktu widzenia strategii tak właśnie było. PiS miał 3-4 pomysły które zrealizował szybko w pierwszej kadencji, potem ugrzązł w bataliach z opozycją i w detalach. Fakt, że w późniejszych hasłach ograniczył się tylko do powielania tego, co zrobił w pierwszym rzucie - tylko potwierdza tezę. Wrzuty takie jak trzynasta czy czternasta emerytura to nie są pomysły - to desperacja by zapewnić sobie głosy.

Czytaj więcej...

Tarcia w diasporze

Nadzieja Izraelczyków na to, że zostaną obronieni przez USA, które powrócą do izolacji, jest tak samo złudna jak oczekiwania Polaków.

Waszyngton jest rozczarowany politycznym chaosem w Jerozolimie. Amerykańscy Żydzi nie zgadzają się ze swoimi rodakami w Izraelu. Trump nie lubi już Netanjahu. Jakie są przyczyny coraz poważniejszego kryzysu między sojusznikami?

Czytaj więcej...

Notkę przygotowałem przed info, że CBA skierowało zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez Mariana Banasia. Niczego jednak nie zmieniam -  póki co Marian Banaś nie jest jeszcze Marianem B. a poniższa notka nawet lepiej wpisuje się w kontekst tego newsa.

W związku z żądaniem ( życzeniem?) Jarosława Kaczyńskiego wysuniętym wobec Mariana Banasia, żeby ten podał się do dymisji, płonące ognisko rozpalone przez Bertolda Kittela i TVN, dostało nowego paliwa i płonie jak wysuszona stodoła. Pytanie jednak jest takie: na ile podpalacz podpalił to, co naprawdę było do podpalenia, a ile dołożył od siebie?

Czytaj więcej...

Tylko ludzie bez wyobraźni są zawsze bezstronni. Oscar Wilde

Oskarżany: szef NIK, Marian Banaś 

Oskarżający: dziennikarze związani z superwizjerem TVN, głównym oskarżającym jest red. Bertold Kittel. Obecnie, były szef KAS jest atakowany nie tylko przez opozycję, ale także przez własne środowisko.

Czytaj więcej...

Europoseł (reprezentujący Polskę) pan Robert Biedroń raczył wyżalić się przed szanownym gremium europejskich parlamentarzystów, że:

W Polsce są setki miejsc, do których nie może on (Robert Biedroń - osoba, człowiek) wejść. Nie wiem na jakiej podstawie pan europoseł ma takie przekonanie ale nigdzie, powtarzam: nigdzie... Nawet w Krakowie...  Nie napotkałem lokalu z tabliczką informująca o tym, że nie ma tam wstępu Robert Biedroń.

Czytaj więcej...