Opinie

Słuchając z niedowierzaniem wyroku w sprawie spalenia kukły przez niejakiego Rybaka na wrocławskim rynku, przecierałem oczy ze zdumienia. 10 miesięcy za spalenie kukły. Mnie ta kukła przypomina Gargamela ze Smerfów. I tak ta sierota Rybak, powinien się bronić. Że spalił niedobrego Gargamela, który gnębi Smerfy, a szczególnie Smerfetkę. Dziwnymi drogami chadzają wyroki sądów w Polsce. Nie mylić z polskimi sądami, bo polskie nie kierują się rasowymi uprzedzeniami. Za spalenie odrobiny gałganów i szmat - 10 miesięcy bezwzględnego aresztu.

Czytaj więcej...

Pasja jest talentem, w którym drzemią nasze zdolności , w odpowiednim czasie pękają , kiełkują i rozkwitają jak posadzona na odpowiednim gruncie roślina. Proces ten następuje stopniowo i aby go odkryć trzeba dorosnąć i znaleźć w sobie to piękno , które emanuje od środka .Jest jak życiodajna woda , jak powietrze , jak iskra , która rozpala ogień w każdym z nas .To jak ze ścieżką, którą podążamy sama w sobie nie jest najważniejsza dopóki nie podąży nią wielu.

Czytaj więcej...

Facebook grzecznie przeprosił. Rossmann grzecznie przeprosił. Lidl grzecznie przeprosił. Dobrze rokujące na przyszłość prezenty z okazji 98 rocznicy odzyskania niepodległości. Wystarczyło, żeby Polacy wyraźniej zaczęli artykułować swoje zdanie, żeby zaczęli bronić swej godności i tradycji. I proszę, można? Jasne, że można. Czasy przestraszonego Donalda i spółki, co do każdego na kolanach, albo jeszcze niżej, odchodzą w siną dal.

Czytaj więcej...

Skoro jesteśmy światkami niezwykle emocjonalnych dysput i przepychanek w sprawie ekshumacji Smoleńskich, to należy się zastanowić możliwie spokojnie i na ile się da, prawie beznamiętnie - czyli racjonalnie - nad kilkoma kwestiami. Te tylko w części są podnoszone a raczej bywa - można powiedzieć – pomijane. Dlaczego?

To jest już pierwsze pytanie.

O jakich to kwestiach należy sobie tu powiedzieć.

Czytaj więcej...

Niedawno „Gazeta Wyborcza” poskarżyła się do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji na „Wiadomości” TVP, że brzydko mówią o Adamie Michniku. Internauci komentujący te skargi co i rusz pytają, skąd w ogóle wzięła się „Gazeta Wyborcza” i skąd miała pieniądze. Jako naoczny świadek wydarzeń, chętnie odpowiem na oba pytania. Oto rozmowa, którą dla konserwatywnego krakowskiego portalu Netbird przeprowadził ze mną siedem lat temu pan Robert Rusek (cytuję co do kropki):

Skąd wzięła się „Gazeta Wyborcza”?

Czytaj więcej...