Wicepremier Mateusz Morawiecki stwierdził, że „samorządy prawie wcale nie inwestują. Dobrze są inwestowane środki z budżetu centralnego, natomiast samorządowe są praktycznie wstrzymane. W wielu samorządach spadek inwestowania o ponad 20%” (ok.1,5% PKB). Są one tak ważnym elementem krajobrazu gospodarczego, że  niestety wpływa to na inwestycje w całym kraju. Szereg burmistrzów, wójtów, marszałków czeka z inwestycjami na rok 2018, by się przypodobać wyborcom – dodał wicepremier.

Wicepremier mówił, też o wprowadzeniu zasady „co nie jest prawem zabronione, jest dozwolone", zasada pewności prawa gwarantująca, że raz przyjęta interpretacja prawa nie będzie przez urzędy zmieniana. Wydaje się, że jeszcze lepszym kierunkiem byłoby, zagwarantowanie w Rzeczypospolitej, że Uchwały i orzeczenia Sądu Najwyższego i innych sądów szczególnych – jak NSA, staną się źródłami prawa. Nie ma najmniejszej gwarancji, że „uczniowie”, których symbolem jest Prezes TK – za 3 czy 8 lat, nie powiedzą przedsiębiorcom i podatnikom, że ustawy uchwalone przez PiS idą do śmietnik. Obowiązywać będzie interpretacja prawa ukształtowana w drodze orzecznictwa, gdzie TK stoi na samej wierchuszce wymiaru sprawiedliwości. Zapowiedzią tego mogą być owacje dla Prezesa TK na zjeździe adwokatury. Powinniśmy też, jako Państwo jednocześnie iść w kierunku powołania Sądów Podatkowych, w tym NSP oraz upodmiotowienia absolwentów wydziałów prawa, poprzez dopuszczenie ich do szerokiego wykonywania zawodu, po skończeniu studiów magisterskich. Droga w kierunku prawa precedensu, czyli tego „jedynego sprawiedliwego i obiektywnego”, aby każdy suweren mógł, na niego (takie wyroki, postanowienia) się powołać w drodze postepowania administracyjnego czy przygotowawczego (np. kodeks karny skarbowy) czy sądowego. Takie powinny być konsekwencje, faktycznie odrzuconej ręki przez Prezydenta Andrzeja Dudę i wyrażenia aprobaty w postaci owacji dla Prezesa TK.  Prezydent pokazał, poprzez prośbę, że jest dobrze wychowanym człowiekiem.

Profesor Witold Modzelewski wyliczał, że podatek dochodowy od osób fizycznych ustabilizował się na poziomie 73 mld zł (ponad 30 mld idzie do samorządów), składki na ubezpieczenia społeczne - 130 mld zł,  a na narodowy fundusz - 62-63 mld zł. Razem to ponad 260 mld zł. Do tego należy doliczyć składki na Fundusz Pracy, która wynosi 2,45% od podstawy wymiaru i opłacana jest obowiązkowo zarówno z tytułu umowy o pracę i umowy zlecenie, jak i z tytułu prowadzonej działalności gospodarczej. Wydatki (dotacji celowej) wyniosły w 2015 roku ok. 12 mld złotych (utrzymywane są PUP-y, WUP-y – w tym szkolenia, wypłacane zasiłki bezrobotnych i przedemerytalne, wydatki z aktywizacją bezrobotnych – staże, doposażenie stanowiska pracy, podejmowanie działalności gospodarczej, prace interwencyjne, prace użyteczne społecznie, roboty budowlane itd.) i są to środki w dyspozycji Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki społecznej.

Oznacza to, że funkcjonuje wiele różnych ośrodków, sprawujących kontrolę nad systemem obowiązkowej daniny na rzecz państwa np. ZUS, Ministerstwo Finansów, MRPiPS, NFZ czy KRUS. Z perspektywy obywatela jednolity podatek to korzyść, bo oznacza ujednolicenie podstaw opodatkowania. Zapłacimy jeden podatek bezpośredni na rzecz państwa. Dla państwa także, min. zmniejsza koszty obsługi i funkcjonowania państwa oraz dla wielu milionów oznacza faktycznie obniżkę podatków.

Bez tego porządnego szturnięcia palcem wskazującym w podstawy publiczno-prywatne oraz zmiany obudowy przestrzeni prawno-instytucjonalnej grup interesu w postaci, której nie pozwala się „kraść zgodnie z prawem” (dążyć do zminimalizowania zjawiska) – Dobra Zmiana pozostanie jedynie w PowerPoincie.

Szturnięcie porządne palcem Prezesa Jarosława Kaczyńskiego, ręką Wicepremiera Mateusza Morawieckiego (na stronie ministerstwa wisi ten plan, jego kompetencje), musi być w  Koncepcję Przestrzennego Zagospodarowania Kraju 2030 (dokument z 13 grudnia 2011 roku), autorstwa pani Komisarz Elżbiety Bieńkowskie. Dokument który jest najważniejszym dokumentem dotyczącym ładu przestrzennego Polski - tak czytamy na stronie pani Premier. Piszą dalej na tej stronie, że - Aby zrealizować cel strategiczny sformułowano sześć celów operacyjnych:

- podwyższenie konkurencyjności głównych ośrodków miejskich Polski w przestrzeni europejskiej (chodzi o ich integrację funkcjonalną przy zachowaniu policentrycznej struktury systemu osadniczego, która sprzyja spójności);
- poprawa spójności wewnętrznej kraju (przez promowanie integracji funkcjonalnej, tworzenie warunków do rozwoju oraz wykorzystanie potencjału wewnętrznego wszystkich terytoriów);
- poprawa dostępności terytorialnej kraju (przez rozwijanie infrastruktury transportowej i telekomunikacyjnej);
- kształtowanie struktur przestrzennych wspierających osiągnięcie i utrzymanie wysokiej jakości środowiska przyrodniczego i walorów krajobrazowych Polski;
- zwiększenie odporności struktury przestrzennej na zagrożenia naturalne i utratę bezpieczeństwa energetycznego oraz kształtowanie struktur przestrzennych wspierających zdolności obronne państwa;
- przywrócenie i utrwalenie ładu przestrzennego, jako ważnego elementu warunkującego rozwój kraju.

Na bazie tej Koncepcji i tych wytyczonych celów, powstają min. Regionalne Programy Operacyjne, tworzone przez samorządy wojewódzkie. Takich strategii regionalnych – wojewódzkich mamy 16. W latach 2007-13 na realizację 16 RPO alokowano 16,6 mld EUR.

Regionalne Programy Operacyjne zostały przyjęte decyzjami Zarządów Województw, zatwierdzone uchwałami sejmików. Programy operacyjne, dzielą się na programy priorytetowe.
Realizacja RPO odbywa się poprzez dofinansowanie projektów na podstawie wniosków składanych przez beneficjentów i faktycznie jest w gestii – Zarządów Województw, którzy w 1998 roku – zostali faktycznie wyjęci z pod kontroli podstawowego samorządu terytorialnego gmin. Gminy są na łasce faktycznie Zarządów Województw, które poprzez swoje jednostki organizacyjne np. Urząd Marszałkowski – rozpisują konkursy. Jeżeli nie ma konkursów, to nie ma do czego składać wniosków, a następnie przetargów na realizację dofinansowanych inwestycji. Innym problemem jest zadłużenie gmin, niekiedy bezsensowne. Regionalne Programy Operacyjne musiały być zatwierdzone przez Komisję Europejską.

Cele i sposób działania podmiotów publicznych, a w szczególności rządu i samorządów województw, w odniesieniu do polskiej przestrzeni dla osiągnięcia strategicznych celów rozwoju kraju (wyznaczenie celów polityki rozwoju regionalnego) zostały określone w Krajowa Strategia Rozwoju Regionalnego 2010 – 20: Regiony, Miasta, Obszary wiejskie (13 lipca 2010). Strategia Rozwoju Kraju (dokument z 25 września 2012) stanowi odniesienie na gruncie krajowym dla dokumentów na perspektywę finansową 2014-20 i opiera się na powyższej koncepcji, umowy partnerstwa i programów operacyjnych. Wskazane w Strategii cele rozwojowe i priorytety wpisują się też w cele strategii unijnej „Europa 2020” i są z nią spójne.

Regionalny program operacyjny 2014-20 jest dokumentem, który określa działania i obszary wsparcia w nowej perspektywie finansowej. Będzie realizowany przez 16 programów operacyjnych, w tym jeden przejściowy program operacyjny dla województwa mazowieckiego, które jako jedyny region Polski nie zalicza się do regionów słabo rozwiniętych (wielkość PKB na mieszkańca jest wyższe niż 75 proc. średniej unijnej). Na poziomie krajowym realizowanych będzie 8 programów operacyjnych finansowanych z: EFRR, EFS, Funduszu Spójności (FS), Europejskiego Funduszu Rolnego na rzecz Rozwoju Obszarów Wiejskich (EFRROW), Europejskiego Funduszu Morskiego i Rybackiego (EFMR). Skala środków do wykorzystania w okresie faktycznie od 2014-23 (zasada n+3) osiągnie wartość prawie 85 mld. Euro.

Beneficjentami  RPO będą:

- mikro, małe i średnie przedsiębiorstwa;
- jednostki Samorządu Terytorialnego, ich związki, stowarzyszenia oraz jednostki organizacyjne, które posiadają osobowość prawną;
- służby publiczne inne niż administracja, np. instytucje kultury i sportu, instytucje integracji i pomocy społecznej czy instytucje odpowiedzialne za gospodarkę wodną;
- instytucje ochrony zdrowia, w tym publiczne i niepubliczne zakłady opieki zdrowotnej, uzdrowiska;
- instytucje wspierające biznes, np. instytucje finansowe, otoczenia biznesu.

W ramach RPO na lata 2014-20, przewidziano wsparcie finansowe w obszarach:

- modernizacja oraz budowa nowych dróg: – ok.15 mld euro;
- przedsiębiorczość – ok. 20 mld euro;
- transport publiczny – ok. 4,4 mld euro;
- bezpieczeństwo energetyczne – ok. 1 mld euro;
- kolej – ok. 10 mld euro;
- szkolnictwo wyższe – ok. 1,2 mld euro;
- cyfryzacja administracji, usługi publiczne dostępne przez Internet – ok. 1 mld euro;
- aktywizacja zawodowa i poprawa sytuacji na rynku pracy młodych ludzi – ok.1,8 mld euro;
- ogólny dostęp do szerokopasmowego Internetu – ok. 1 mld euro.

Tak więc samorządy wojewódzkie, które dalej swoimi działaniami mogą obniżać poziom inwestycji, a zarazem wzrost PKB – są faktycznie poza kontrolą SUWERENA, organizacji pozarządowych, Rządu oraz jak wskazuje art. 164 Konstytucji RP - podstawowej jednostki samorządu terytorialnego - gmin.

Tak więc, panie Prezesie Jarosławie Kaczyński, palcem wskazującym ministra spraw wewnętrznych i administracji Mariusza Błaszczaka – szturnąć porządnie te dziwne powiązania, i przywrócić SUWERENOWI. Przygotować zmiany o samorządzie wojewódzkim, lokalnych jednostkach – bo jak wskazuje art. 164 Konstytucji RP – ustawa określa kompetencje innych jednostek samorządu regionalnego albo lokalnego i regionalnego. Wystarczy zmienić ustawy.

Z przyczyn politycznych, nie da się zlikwidować powiatów, ale jest w Kancelarii Rady Ministrów, człowiek od specjalnych zadań, wielki zwolennik obalania Dualizmu na Łabie – minister Henryk Kowalczyk, niech przygotuje nowy podział powiatów (nadzoruje, a następnie projekt poselski lub senacki), jako organów administracji państwowej (ok. 150 tysięcznych), gdzie Starosta będzie powoływany i odwołany przez Wojewodę.

Do Wojewody przesunąć zadania w gestii obecnych Marszałków, a następnie co się da przenieść na szczebel powiatu (strategicznego znaczenia zostawić przy Wojewodzie) – Urzędu Starosty. Przygotować nową ustawę o powiatach, gdzie kandydatów do Sejmików Powiatu będzie delegowały gminy, wchodzące w skład danego powiatu – więc pełniły funkcje opiniodawcze, zatwierdzające i reprezentacyjne przy Urzędzie Starosty np. gminy do 6 tysięcy – 1 delegat, do 15 – 2 delegatów, do 40 tysięcy – 3 delegatów.

Obszary metropolitalne (czyli min. powyżej 300 tys. mieszkańców; zatrudnienie w sektorze usług rynkowych, port lotniczy, hotele 4 i 5-gwazdkowe, liczba studentów powyżej 60 tys.) została określona w Koncepcji Przestrzennego Zagospodarowania Kraju 2030. Określono 10 takich obszarów, które powinny stać się takimi powiatami metropolitalnymi i nie określa ich granic.

Sejmiki Powiatów, delegowałyby swoich kandydatów do Sejmików Wojewódzkich. Delegaci wybieraliby ze swojego grona Marszałka, pełniliby funkcje reprezentanta gmin i powiatów. Funkcję opiniodawcze, zatwierdzające i reprezentacyjne przy Urzędzie Wojewody.

Natomiast na szczeblu gminnym wprowadzić obligatoryjnie – zakaz ubiegania się o dany urząd wykonawczy, dla tych, co taką funkcje pełnili co najmniej 8 lat (nowelizacja ustawy przed następnymi wyborami samorządowymi). W postaci pałki wprowadzić zniesienie progów referendalnych i rejonowe odziały CBA (np. na 4 powiaty), które przejmą od Policji zadania związane z korupcją i ogólnie – możliwością ustawianiem przetargów i gospodarnością środkami publicznymi.

Dopilnować wprowadzenie Jednolitego Podatku, który też będzie się wiązał ze zmianami emerytalnymi. Słusznie podkreślił wicepremier Mateusz Morawiecki, że „z OFE sytuację można porównać do samochodu, z którego wyjęto silnik. Została karoseria. Czy to dobrze, żeby ta karoseria dalej rdzewiała, czy nie lepiej pociąć ją na kilka rowerów, żeby służyły ludziom?”

Niech miliony Polaków, przestaną pracować na wąską grupę nadbudowy. Państwo niech gwarantuje świadczenia emerytalne (od umów o dzieło jest 50% koszt uzyskania przychodu, nie ma składki na tzw. ZUS – czyli nie trzeba zgłaszać - a latami tak np. zatrudniane było osoby do polerowania przestrzeni w budynkach czy na produkcji, a więc w szarej strefie faktycznie – również za Rządów, kiedy Pan Jarosław Gowin – był ministrem sprawiedliwości w Rządzie Tuska, więc teraz niech się cieszy, że Jarosław Kaczyński zrobił Go – Wicepremierem) – każdemu w formie Ustawy – na poziomie najniższej ustawowo płacy minimalnej (od 2017 roku – 2 tysiące złotych – choć powinno być na poziomie 50% przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej), w ramach uzgodnień Dialogu Społecznego, w postaci corocznego rozporządzenia. Państwo ma obowiązek płacić dobrze, ale w służbie państwu. Państwa żadnego nie stać na system emerytalny stworzony przez rząd AWS-UW (czyli premiującego nadbudowę). Czas najwyższy wrócić do normalności, jak to jest w poważnych krajach. Oznacza to krok w stronę większości społeczeństwa - zadowolenie dla zdecydowanej większości. Zarabiasz dużo, wspaniale i chcesz utrzymać standard życia, zadbaj o to – oszczędzaj – inwestuj itp.

Bez sensu jest też, że państwo – jedną ręką wypłaca emerytury, a drugą zabiera od tego podatek – jak w zasiłkach dla bezrobotnych, rentach. Dlatego zwiększenie min. kwoty wolnej od podatku do 6,6 tys. złotych od 1 stycznia 2017 dla osób zarabiających mniej niż 130 tysięcy złotych rocznie, jest dobrą decyzją, idącą we właściwym kierunku. Wyśmienicie będzie, jak zostanie osiągnięta kwota 12 tysięcy złotych, czyli minimalnej gwarantowanej emerytury. 

Jeszcze lepiej będzie, jak Rząd zacznie normalizować kwestie związane z kredytem lichwiarskim.  Pisałem o tym

Tak więc, Pani Prezesie Jarosławie Kaczyński - szturnąć porządnie tym palcem wskazującym, a domek na ruchomych piaskach się rozleci. Zacznie się budowa, na właściwym i solidnym gruncie. Czas zakończyć budowy na ruchomych piaskach.

Niech dobra zmiana, przemieni się w zmianę wyśmienitą. Niech zmienia Dualizm na Łabie.

Polecam jeszcze:
http://an24.salon24.pl/728557,nowoczesni-powrot-do-przeszlosci

http://an24.salon24.pl/722164,obywatele-od-po

http://an24.salon24.pl/724144,prawica-i-lewica-quo-vadis-polsko

http://an24.salon24.pl/729525,przekaz-wicepremiera-glinskiego

 

PS. Z tego blogu będę wyrzucał komentatorów, którzy nie używają w swoich rozważaniach definicji systemów politycznych. Także tych, którzy próbują zaciemniać obraz teoriami spiskowymi, a więc oszołomom dziękuję. Szarlatanom i innym tego typu, także dziękuję.

Będą usuwani, wszyscy którzy mają Polską Rację Stanu obok i chcą być elementem obcej doktryny i nie widzą potrzeby, aby Polska realizowała swoją doktrynę.

System polityczny czyli ogół organów państwowych, partii politycznych oraz organizacji i grup społecznych i interesu (formalnych i nieformalnych), uczestniczących w działaniach politycznych w ramach danego państwa oraz ogół generalnych zasad i norm regulujących wzajemne stosunki między nimi. Rozpatrujemy to w aspekcie politycznym, gospodarczym i społecznym w ramach struktury wewnętrznej i zewnętrznej. 

Tekst ukazał się na Salon24 w dniu 26 listopada 2016r