Aktualności

Rok bieżący został przez UNESCO ogłoszony rokiem Teodora Dostojewskiego, najpoczytniejszego beletrysty wszech czasów.

Warto zajrzeć do autentycznych przekazów archiwalnych, drukowanych i nie, które pozwalają głębiej wejrzeć w dzieje tego rodu, jego wady i cnoty, duszę i usposobienie, zasługi i zbrodnie. Król Stefan Batory we wrześniu 1577 roku podpisał w Malborku przywilej, który brzmiał jak następuje: „Stefan, Bożju miłostiju korol Polskij, wielikij kniaź Litowskij. Oznajmujem sim listom naszym, szto kotoryj monastyr, pry miescie naszom Mienskom, założenja swiatoho Wozniesienja Christowa, niedawno sieho dali jeśmo byli dworaninu naszomu Bohuszu Niewelskomu

 Powietrze w Polsce nie będzie czyste, jeżeli nie zaangażują się w to lokalne społeczności. Jasno pokazują to miejsca, takie jak np. Kraków, Skawina i Rybnik, w których udało się zrobić dużo. - mówi Ewa Lutomska z Polskiego Alarmu Smogowego. - Dlatego uruchamiamy Akademię Alarmów Smogowych, w której ludzie chętni, by coś zmienić, otrzymają konieczną pomoc. - dodaje.
Akademia Alarmów Smogowych będzie miejscem, w którym osoby chcące działać w sprawie czystego powietrza znajdą wszystkie narzędzia, które są do tego potrzebne.

Wczoraj nowy redaktor Salonu, pan Rafał Woś, przekonywał nas, że mariaż PiS-u z Lewicą jest bardzo możliwy i to aż tak, jak przewiduje pan Woś, że z tego związku może powstać koalicja. Dla red. Wosia sprawa jest dosyć prosta, wg niego przed obu partiami pojawiła się historyczna szansa, by wreszcie zakończyć wojnę polsko-polską, a pan redaktor przypisuje sobie to, że on pierwszy taką szansę dostrzegł. I już znajduje na salonie swoich zwolenników, chociażby w postaci senatora Libickiego, nowego/starego ulubieńca Redakcji, która już od pierwszego wywiadu z senatorem zawiesza na długo wpisy pana Libickiego na SG, być może po to, by senator był pośrednikiem w budowaniu tej nowej koalicji

O sytuacji finansowej Szpitala Miejskiego Specjalistycznego im. Gabriela Narutowicza rozmawiano podczas posiedzenia Komisji Zdrowia i Uzdrowiskowej.
Przychody szpitala Narutowicza w 2020 roku wyniosły ogółem 144 768 379 zł i były o 10 proc. wyższe niż w 2019 r. Koszty w 2020 roku wyniosły 151 470 160 zł i wzrosły o 11 proc. względem poprzedniego roku. Wynik finansowy netto wyniósł (minus) 6 701 781 zł, a korygowany o wartość amortyzacji uzyskał wartość dodatnią w kwocie 1 223 863 zł.
- Celem szpitala nie jest osiąganie efektów ekonomicznych, a leczenie pacjentów i prowadzenie działalności medycznej – zaznaczył Michał Marszałek, dyrektor Biura Nadzoru Właścicielskiego.

Zawsze zdumiewa mnie naiwność ludzi biegłych w sztuce myślenia, którzy wierzą, że ich kłamstwa nigdy nie wyjdą na jaw. Którzy zakładają, że ich blagierstwa, skrzętnie ukryją za jakąś górnolotną myślą, która odwróci odbiorców uwagę od sedna rzeczy. Co więcej, że fałszywe przedstawienie stanu rzeczy, słuchający ich przyjmą za dobrą monetę. Wśród znanych polityków, taką donkiszoterią wyróżnia się Jarosław Gowin. Nie potrafię się powstrzymać od poświęcenia mu kolejnego , krótkiego felietonu, dzień po dniu, kiedy do opinii publicznej docierają nowe, zawstydzające go fakty. On zaś próbuje je zignorować, kreując się na człowieka oddanego budowaniu ważnych instytucji w państwie.

Ten artykuł należałoby przetłumaczyć i nakazać obowiązkowo przeczytać tym wszystkim naszym ekspertom i znawcom sytuacji geostrategicznej, którzy zdają się uważać, że w polityce można albo kochać, albo nienawidzić.
Jeśli Erdogan źle postępuje walcząc z samorządami w miastach zamieszkałych przez Kurdów, albo aresztuje niechętnych mu dziennikarzy to za żadne skarby nie powinniśmy z nim współpracować, musimy go bowiem z powodu jego skłonności autorytarnych z całego serca nienawidzić. To, że mamy wspólne interesy, nie ma w tym wypadku większego znaczenia, liczy się poszanowanie dla wartości i nasza wiarygodność jako państwa szanującego demokrację i prawa człowieka.

Śmialiśmy się trochę ze Słowaków po ich meczu z Austriakami, że nie ma się czego bać, bo też co oni grają, jedno wielkie nic albo jeszcze mniej. Cóż… Jeśli słowackie media pokuszą się o relację z naszego meczu przeciwko Islandii, mogą napisać ją w dokładnie w takim samym tonie. Wlaliśmy w serca naszych sąsiadów litry optymizmu. A pewnie i hektolitry. Grając bowiem tak jak dziś, czeka nas klasyczny turniejowy zestaw. Trzy mecze i do domu. Żaden, nawet najbardziej sympatyczny regulamin, nie ma nam prawa pomóc przy takiej postawie.

POLSKA – ISLANDIA. FATALNA OBRONA

Powiedzieć, że tekst Lewica i Kaczyści są sobie pisani wzbudził duże zainteresowanie, to nic nie powiedzieć. Jest krzyk, darcie szat i zgrzytanie zębami. I nic dziwnego! Bo powiedzmy sobie szczerze: myśl, że tylko polityczny mariaż Zjednoczonej Prawicy oraz politycznej lewicy może ostatecznie pogrzebać truchło neoliberalnej III RP szokuje właśnie dlatego, bo jest najczystszym bluźnierstwem. Bluźnierstwem w tym sensie, że każe wyjść poza dogmatyczne sposoby myślenia o polskiej scenie politycznej. Krytycy przedstawionego tu toku dzielą się (z grubsza) na tych, co uważają, że „tak się nie da”. Oraz na tych, co twierdzą, że „tak nie wolno”.

Podkategorie