Wyluzujmy. Odłóżmy na bok ziółka i inne napoje wyskokowe. I odpowiedzmy sobie na pytanie czym różnią się wybory prezydenckie od zakupów w Biedronce? Czym różni się decyzja czy kupimy rybę po grecku od głosu oddanego powiedzmy na Bosaka. Lub Pizza 4 sery od głosu oddanego na M.K-B. W zasadzie niczym. Tu i tu musimy wejść do lokalu. Tu i tu musimy dokonać wyboru. W jednym wypadku wyboru konsumenckiego, a w drugim politycznego. W tym pierwszym wypadku jest to wielkopowierzchniowy sklep, w tym drugim lokal wyborczy. O ile do Biedronki ludzie wchodzą „ kupą mości panowie”, to przecież do lokalu wyborczego możemy wpuszczać wyborców w małych grupkach.

Nie wiedziałem, aby portugalski przedsiębiorca dbał o swoich konsumentów i każdemu obowiązkowo dawał rękawiczki i maskę. To jednak polski wyborca przed wejściem do lokalu wyborczego może otrzymać rękawiczki i osobny długopis.
Powiada się, że członkowie komisji mogą zarazić się wirusem. W takim razie, czy panie ( zazwyczaj to panie), które pracują na kasie lub rozkładają towar na regałach w Biedronce, to Polacy gorszego sortu? Przeznaczeni „ do odstrzelenia” przez k- wirus. Komisja będzie pracowała 2 dni, gdy panie w Biedronce pracują w warunkach epidemii, już od kilkunastu dni. I w ogóle nie wiadomo, kiedy zakończy się ta ich heroiczna praca?
Pytam się wiec. Dlaczego Lidl. Carrefour. Kaufland. Tesco. Castorama. A więc sieci handlowe będące własności obcego kapitału pracują w Polsce normalnie, to dlaczego – na tej samej zasadzie - nie mogą się odbyć się wybory POLSKIEGO PREZYDENTA?
Albo więc zamykamy wszelkie sieci handlowe, mogące być źródłem zakażenia k-wirusem i wtedy także odwołujemy wybory prezydenckie. Albo też sieci handlowe pracują dalej i wtedy pomysł, że lokale wyborcze mogą przyczynić się do rozpowszechnienia wirusa uważamy za absurdalny. Wręcz polityczny.
Albo albo.
Kolejne zastrzeżenie, to brak lub ograniczenia w prowadzeniu kampanii wyborczej. Nic więc nie stoi na przeszkodzie, aby telewizje prywatne ale także Telewizja Publiczna zorganizowała cykl debat prezydenckich. Jeżeli codziennie mam całe multum informacji i reklam na temat serka homogenizowanego czy jakiegoś samochodu z napędem na 4 koła, to, dlaczego nie mam dowiedzieć się czegoś na temat Małgorzaty K-B, powiedzmy w debacie z Hołownią. Jeżeli mamy już zdalne nauczanie, zdalną prace, to, dlaczego ma nie być zdalnej kampanii wyborczej?
Epidemia może minąć za dwa miesiące, ale może trwać nawet i rok z rozmaitymi ogniskami i nawrotami. I co? Przez ten czas Polska ma być pozbawiona prezydenckiej władzy? Ma ulegać politycznej destabilizacji Destrukcji? Prawda jest taka, że opozycja dokonała perfidnej kalkulacji i wyszło jej, ze może lepiej będzie jak wybory będą później, a może nawet za rok. Może nawet, gdzieś tam w Brukseli, zapadła decyzja, że Małgorzatę K- B zastąpi Kosinak – Kamysz, a ta podmiana wymaga „ Zakupu czasu”, Ponieważ w Biedronce nie kupuje się „ czasu”, lecz za to ów „ czas” można kupić w TVN, wiec trwa zżarta akcja handlowo – promocyjna. pt. Eksterminacja narodu polskiego w trakcie epidemii, przez ten straszny PIS.
Nie dajmy się więc czarować, mamić, jeżeli tylko uda się utrzymać epidemię w jakiś rozsądnych ryzach, należy zgodnie z prawem. Zgodnie z Konstytucją przeprowadzić wybory 10 maja 2020.
Tak to się kręci. Koło Historii. Teraz to wyborczy PISu powinni krzyczeć - KONSTYTUCJA! KONSTYTUCJA! KONSTYTUCJA!

Tekst uazał się na Salon24.pl w dniu 29 marca 2020r

 

Pin It