Jak podało radio TOK FM szefowa KE, Ursula von der Leyen, oświadczyła dzisiaj, że ze względu na niewypełnienie żądań KE, co do działalności Izby Nadzwyczajnej SN, w tym nieprzywrócenia do pracy sędziów z tzw „wolnych sądów”, którzy sami sobie są SN, TK, KRS, itd., Tuleya, Juszczyszyn & Comp, Polska może zapomnieć o odblokowaniu funduszy PO. Pani UvdL do Polski przyjeżdżała, obiecywała, zaklepywała, a teraz, kolejny raz KE wystawia nas do wiatru. Trzeba, nie tylko mówić, „dosyć tego dobrego”, ale trzeba coś z tym zrobić, panie Prezesie, tym bardziej, że się kiedyś za powierzeniem wysokiego stanowiska w KE właśnie tej pani głosowało.

 Pani UvdL jest tak samo wiarygodną osobą, jak cała unijna „elita”, która sama się wybiera, nie ma pojęcia o demokracji i praworządności, a kieruje się wyłącznie interesem wąskiej grupy lewacko-liberalnych decydentów, którzy zawładnęli Unią. Te unijne pieniądze, którymi to towarzystwo wg własnych reguł zawiaduje śmierdzą na odległość polityczna korupcją. Teraz, kiedy wbrew unijnym traktatom stworzono furtkę do manipulowania zasadami, wg których te pieniądze będą rozdzielane, co, o paranojo, miało właśnie zapobiegać korupcji jako takiej. Już samo określenie „pieniądze za praworządność”, świadczy o tym, że ta polityczna mafia, jaką stały się obecne unijne władze, będzie szantażować, prowokować, wymuszać, w wszystko to będzie robić w imię „praworządności i demokracji”. Unijne „elity” posługują się przy tym unijnym sądem, zwanym TSUE, który spotyka się z unijnymi decydentami na suto zakrapianych alkoholem spotkaniach i otrzymuje tak wytyczne, jak unijną praworządność kształtować. A wszystko to dzieje się ku uciesze naszych totalnych opozycjonistów, z DT na czele, którzy już dawno zapowiadali mrożenie unijnych środków należnych naszemu krajowi do czasu, aż ciemny lud zrozumie i wybierze kogo trzeba, by rządził naszym krajem. Środowisko starych koalicjantów, czyli PO-PSL, już zaciera ręce, bo pewnie myśli, że władza jest coraz bliżej. Zresztą, na wspomnianą informację UvdL zareagował już wicemarszałek Sejmu, ten z PSL, zadowolony z takiego obrotu sprawy, który wbrew zdarzającymi się przytomnymi głosami z tego ugrupowania sam jest najzacieklejszym wrogiem PiS, o czym świadczą jego niemal wszystkie publiczne wypowiedzi, niezależnie od tego, na jaki temat się wypowiada.
         Ciekawe, co ze wspomniana informacja zrobi nasz rząd, jak zareaguje na to PiS i sam Prezes, który zniecierpliwiony całą sytuacją sygnalizował, że trzeba tę sprawę w końcu rozwiązać. Polska ma narzędzia, by dać do zrozumienia unijnym decydentom, ze sięgają po niebezpieczną broń blokując unijne środki należne naszemu krajowi. Powinniśmy dać KE jednoznacznie do zrozumienia, ze i my, jako państwo, możemy blokować unijne inicjatywy, jak chociażby ostatnią, o oszczędzaniu gazu, a dokładnie, czego oficjalnie się nie mówi, o odstąpienie Niemcom części naszych zasobów, jeżeli oni będą tego potrzebować. Możemy przestać płacić składki, chociażby te, które idą na gwarantowanie kredytów, które są częścią kpo poszczególnych krajów, a czego my, póki co, nie korzystamy. Możemy też przypominać, że, skoro wg unijnych traktatów organizacja wymiaru sprawiedliwości należy do poszczególnych państw, to wara Unii od naszego sądownictwa i sposobu kontrolowania sędziów, jak sprawują się na swoich urzędach i czy sami przestrzegają obowiązującego u nas prawa. Polityka, jaką uprawiają lewacko-liberalne partie, które Unią zarządzają doprowadziły w Europie do kryzysu energetycznego, co zaczęło się na długo przed wojną na Ukrainie, przyczyniły się w znacznej mierze do wybuch wspomnianej wojny i niewiele robią, by ten konflikt się zakończył, a jeżeli, to niekoniecznie z korzyścią dla Ukrainy, preferują genderową ideologię promującą środowiska homoseksualne, które do społeczeństw niczego dobrego nie wnoszą, korzystają z wymuszeń i szantażu, by podporządkowywać sobie państwa, które wg traktatów mają być niezależne, itp., itd. O psuciu społecznej moralności, co w perspektywie prowadzi do upadku kultury, państw, a nawet całych cywilizacji, co już w historii się zdarzało, nie warto nawet wspominać, wystarczy poobserwować nasze ulice, co tam się dzieje, jakiego języka na tych ulicznych imprezach się używa i kto do takich zachowań zachęca.  To wszystko dziej się także dzięki unijnym dotacjom, chociażby dla gejowskich organizacji, do fundacji pozarządowych, które, przynajmniej w naszym kraju są znaczącymi przeciwnikami naszego rządu. Pieniądze unijne tym wszystkim, o czym powyżej, śmierdzą, czy warto iść na ciągłe ustępstwa względem żądań zepsutej klasy politycznej, która Unią zarządza, by te pieniądze dostać?

Tekst ukazał się na Salon24.pl 26 lipca 2022r