Aktualności

„W portalu Salon 24 ukazał się tekst podpisany – Bazyli – dość radykalnie krytykujący projekt poprawki do ustawy w sprawie działania odnośnie zwalczania epidemii złożonej przez posłów PiS. –Można wręcz powiedzieć – jak z tonu tekstu wynika – projekt ten ma wymiar pomysłów totalitarnych pisowskich siepaczy idący w kierunku budowy horroru totalitarnego. Zmiany te mają – wedle Autora - prowadzić do bezkarności działań urzędników reagujących na niesubordynację w odniesieniu do obowiązujących przepisów w konkretnej sprawie – pilnowania zasad w zakresie ochrony przed coronawirusem.

Czytaj więcej...

Coś się psuje w państwie duńskim
William Szekspir

Tą krótką notkę adresuję do zapiekłych i bezrefleksyjnych zwolenników formacji obecnie sprawującej władzę. Dodam, że nie mam zamiaru - wzorem Reytana - rozdzierać szat i rzucać gromami. Wystarczy, iż przywołam projekt złożony do laski marszałkowskiej przez kilkudziesięciu posłów Prawa i Sprawiedliwości, wśród których nie brakuje znanych nazwisk. Zaznaczę też, że takich niespodzianek mogłem się spodziewać po ekipie rządzącej naszym krajem do roku 2015 i nawet w najbardziej szaro-burych snach nie przypuszczałem, że ugrupowanie powołujące się na polskie tradycje wolnościowe oraz deklarujące szacunek dla cywilizacji łacińskiej pozwoliło sobie na taki, powalająco ordynarny i łamiący wszelkie obyczaje, knot. W czym rzecz?

Czytaj więcej...

GibałaKraków mógł mieć nowoczesne Centrum Muzyki na Grzegórzkach, dokładając do tej inwestycji tylko 1/3 potrzebnych pieniędzy. Jednak Jacek Majchrowski zdecydował inaczej. W dobie kryzysu miasto będzie budować własny obiekt. I nie na Grzegórzkach, a na Cichym Kąciku. – Nie widzę żadnego racjonalnego uzasadnienia dla tego pomysłu – mówi Łukasz Gibała, lider klubu Kraków dla Mieszkańców. Dlatego właśnie zapytał o to Jacka Majchrowskiego w interpelacji.

Czytaj więcej...

Pozwólcie koledzy, że na dobry początek zacytuję profesor Magdalenę Środę, która niegdyś sformułowała zasadę, że w sprawach fundamentalnych dla demokracji nie każdy głos jest równy. Otóż w sprawach fundamentalnych dla państwa nie każda grupa społeczna ma równe prawa. To jest proste i nie trzeba kończyć politologii, żeby zrozumieć. Jeśli na rynku pracy będziemy mieli nadmiar filozofów przyrody, a odczujemy dotkliwie brak hydraulików, to państwo wesprze hydraulików, żeby zdolna młodzież chętniej garnęła się do tego zajęcia.

Czytaj więcej...

Wielu opozycyjnych polityków straszy polskie społeczeństwo, że nie weźmie udziału w Zgromadzeniu Narodowym zwołanym z okazji zaprzysiężenia Andrzeja Dudy na drugą prezydencką kadencję. „Strachy na Lachy”, chciałoby się powiedzieć, Polacy nie takich gierojów się nie bali, stąd kiedyś wojna z przeważającym wrogiem ze wschodu, z 1921r, a także Postanie Warszawskie, dla „onych” przeprowadzone zupełnie bez sensu, a dla innych, mimo straszliwej ceny, jaką trzeba było zapłacić, z dużym sensem.

Czytaj więcej...

Zapewne wśród tej prawie połowy uczestników wyborów – a więc ludzi, którym sprawy publiczne nie są obojętne – czyli zwolenników  Trzaskowskiego są osoby doktrynalnego anty-pisu a także podejmujący taką decyzję z powodów – ze swego punktu widzenia – racjonalnych. Nie mam bladego pojęcia o jakiej proporcji można mówić – lecz mając nadzieję że ta druga grupa ma swą reprezentację myślę że to do niej można kierować ten tekst z nadzieją, że zostanie wzięty pod rozwagę.

Czytaj więcej...

Pierwsze zgrzyty zaczynają się kilka dni przed rocznicą wybuchu Powstania Warszawskiego. Od wielu lat pierwszy zgrzyt pochodzi od Radka Sikorskiego. Nie jesteśmy „na ty” aby pisać jego imię zdrobniale, ale jest to wyraz szczeniackiej postawy wyżej wymienionego. Ale nie tylko. Bo powiedzieć o tym absolwencie z Oxfordu cham i prostak to w żaden sposób nie oddaje głębi całej palety jego zachowań. Ale tak swoją drogą to Oxford zszedł na psy tak samo jak i nagroda Nobla. Więc prawdę mówiąc „absolwent Oxfordu” z a czasów Tolkiena i Sikorskiego to astronomiczna odległość.

Czytaj więcej...

Zapomnieć to, albo nie obchodzić tej smutnej skądinąd rocznicy byłoby zdradą. Polacy powinni sobie przypominać to, co robili Niemcy, staliniści na tym skorzystali i te siły „proniemieckie” i „prokomunistyczne” są zainteresowane tym, żeby Polakom zohydzić to powstanie. A one są w Polsce, jak wiemy, dosyć mocne - mówi portalowi wPolityce.pl prof. Bogdan Musiał, historyk specjalizujący się w badaniu dziejów Niemiec, Polski i Rosji w XX wieku.

Czytaj więcej...