Aktualności

Zarząd PO zmieniając w ostatniej chwili kandydata na prezydenta wykonał fatalny ruch z wielu powodów, a głównie ze względu na dalsze obniżenie i tak nienajlepszego wizerunku własnej partii. Ze wszystkich partii opozycyjnych to właśnie Platforma ciągle jest tą najbardziej totalną, czyli najmniej rozsądną partią, która nawet nie zauważa, że działa na własną szkodę. Zamiana kandydata na prezydenta w niemalże ostatniej chwili, a przede wszystkim sposób, w jaki tego dokonano, wystawia Platformie jak najgorsze świadectwo.

Czytaj więcej...

To nie doraźna okazja powinna być powodem powrotu do władzy i przebierania nogami opozycji. Takim powodem powinny być fundamentalne właściwości jej samej. Widzi ona, że po stronie obecnie rządzących nie ma ludzi odpowiednio wykształconych, kompetentnych, kulturalnych i obytych. Podobnie jest w elektoracie, oraz w medialnym, intelektualnym i kulturowym otoczeniu zjednoczonej prawicy. To może rodzić frustrację, gdyż w opozycji i jej otoczeniu są sami giganci intelektu, wiedzy, kultury i światowego otrzaskania.

Czytaj więcej...

Okazało się, że jeżeli ktoś po prawej stronie odważy się otwarcie skrytykować partię Jarosława Kaczyńskiego i samego prezesa, to cała reszta sympatyków prawej strony Polski, "z punktu" wysuwa tezę, że Kemir przeszedł na drugą stronę i jątrzy jak pewien krakowski bloger, a nawet gorzej. Oto kilka przykładów:
Z komentarzy pisich salonowiczów wynika niezbicie, żeś Pan zdrajca i odszczepieniec. Jeszcze trzy dni temu byłeś Pan dla nich drogowskazem, dziś - kimś gorszym od Tuska. Niech Pan zasmakuje atmosfery, którą gotują wszystkim nieprawowiernym ... (robin4123)

Czytaj więcej...

Nie wiem kto jest praworządny, ja jestem prawożądny. Stanisław Jerzy Lec
Trwają próby zorganizowania wyborów kandydatów na I Prezesa Sądu Najwyższego. Czyli zgromadzenie sędziów SN. Na nieszczęście ( dla sędziów) uczestniczą w tych próbach także dziennikarze, nagrywający przebieg zmagań sędziów z przewodniczącym zgromadzenia.
Przywykliśmy już do widoku sędziów, biorących udział w protestach ulicznych i zgromadzeniach o charakterze politycznym.

Czytaj więcej...

Na drzwiach wyjściowych mojego mieszkania nakleiłem sobie karteczkę z napisem "maseczka", żeby przy wychodzeniu o niej nie zapomnieć. Mam wrażenie, że przy włączaniu telewizora samoistnie nakleiła się wirtualna karteczka "wybory", których szczerze pisząc mam już serdecznie dosyć, bo co za dużo, to niezdrowo. Na początku marca w jednej z moich notek napisałem: Wiele już wskazuje na to, że majowe wybory prezydenckie wygra kandydat niezależny, potężny i niezniszczalny - koronawirus SARS-CoV-2. Drań ponadto jest całkowicie odporny na hejt, fejki, ma głęboko w koronie kampanię wyborczą, wyborców i politykę. Wygrywa wybory kopem z buta i nie ma najmniejszego zamiaru liczyć się z ofiarami i kosztami swojego szaleństwa.

Czytaj więcej...

a wtedy dowiesz się, dlaczego coraz bardziej toniesz. Minione dni nie były dobre dla opozycji, ale oni dalej z własnych porażek nie potrafią wyciągać odpowiednich wniosków. Ciągle knują, kombinują, budują nowe polityczne układy, by odzyskać władzę, a kiedy ta misterna układanka się rozpada szukają winnych, ale nie tam, gdzie oni rzeczywiście się znajdują.

Czytaj więcej...

Chyba nie mylę się pisząc, że wszyscy jesteśmy pod wrażeniem odwagi Włodzimierza Cimoszewicza, europosła z rekomendacji Czarzastego i z nadania Schetyny. Cimoszewicz publicznie zmieszał z błotem samego Jarosława Kaczyńskiego, nie oszczędzając przy tym swoich politycznych sponsorów. Tych ostatnich uznał za przedszkolaków, natomiast Kaczyńskiego określił jako małowartościowego człowieka, który trzyma za twarz 30 milionów Polaków. Można się tylko domyślać, co Cimoszewicz sądzi o Polakach, którzy pozwalają trzymać się za twarz miernocie.

Czytaj więcej...

felekRzecz dotyczy globalnego ocieplenia i wiary w rolę CO2 w tej sprawie, co jak wiadomo ma bardzo znaczący wymiar tak polityczny jak i gospodarczy.
Kierując się tą myślą i szacunkiem dla odbiorcy nie będę od razu wchodził w wielkie dyskusje. Dla istoty przekazu skierowanego do opinii publicznej przedłożę tylko jako dokumentację – pewną wymianę – opinii, tekstów, argumentów, listów, czego zresztą i z której strony - to już niech każdy sobie nazwie.

Czytaj więcej...