Aktualności

Już tylko godziny.
Warto więc już coś powiedzieć w charakterze posumowania.
Jest oczywiste, że zmiany – jeśli mają być zasadnicze i obudowujące po półwieczu zależności – czyli zasadnicze w Państwie muszą trwać. Przy równoległym ich sabotażu muszą iść wolniej. Wolniej – to znaczy – w czasie sięgającym więcej niż jedną kadencję. Organizacja Państwa to wiele struktur –Urząd Prezydenta Parlament, Wymiar Sprawiedliwości Nauka czy też inne kolejne szczeble – do samorządów włącznie.

Czytaj więcej...

Miałem sobie już odpuścić pisanie o wyborach, ale, jak to się dosyć często wcześniej zdarzało, do napisania kolejnej notatki skłoniło mnie wysłuchanie programu w radio TOK FM. Tym razem w dzisiejszej popołudniówce wspomnianego radia swoje mądrości wymieniali, red. GW i TOK FM, Mikołaj Lizut i red. naczelny Polityki, Jerzy Baczyński. J.Baczyński pozwolił sobie w pewnym momencie rozmowy na taką wrzutkę, że przyrównał działania PiS do metod uprawiania polityki przez politbiura dawnych, komunistycznych władz powojennej Polski.

Czytaj więcej...

Trwają ostatnie przygotowania do niedzielnych wyborów. Kandydaci na prezydenta jeżdżą po kraju i namawiają wyborców, by na nich głosowali. Wysłuchujemy obietnic, które w znacznej większości nie będą spełnione, a o niektórych z nich, z góry to wiemy, są całkowicie nierealne, np. obietnica R.Trzaskowskiego, że dla 50 tys. studentów będzie wypłacane stypendium po 1000 zł/m-c.

Czytaj więcej...

Oto na – praktycznie – finale krótkiej i trzeba przyznać mało merytorycznej kampanii zobaczyłem coś – czego w poprzednich kampaniach się nie widziało. Oto słup ogłoszeniowy o swej słusznej średnicy (bo wzorowanej na bardzo dawnych kioskach prasowo-tytoniowych) i wysokości ładnych paru metrów został w całości od stóp do głów i na całym obwodzie został oblepiony jednym plakatem – kandydata Roberta Trzaskowskiego.
Zapewne w tym ruchu reklamy politycznej liczy się na co najmniej trzy rzeczy.

Czytaj więcej...

Zastanawiałem się jak zacząć tę notkę.
Może tak: nie raz i nie dwa krytykowałem rząd ZP i PAD. To nie jest jednak moja bajka. To po pierwsze. Po drugie nie jestem beneficjentem, przynajmniej nie bezpośrednim, żadnego z programów społecznych ZP. Nie mam więc żadnego osobistego interesu finansowego w tym, aby przy władzy pozostał PAD i ZP. Nie uważam jednak, że te programy społeczne były ukłonem w stronę patologii zaś ci, którzy byli bogatsi stali się z tego powodu biedniejsi.

Czytaj więcej...

Dla kwalifikacji kandydata na jakiekolwiek stanowisko chyba jednak jest mniej istotne iloma językami włada, a to, co potrafi sam powiedzieć w różnych sprawach i co z tego co mówi sam rozumie. Pierwsze jest miłe i pomocne – drugie – niezbędne. Połączenie nie jest oczywiście wadą, lecz samo tylko władanie językami jest kompetencyjną zaletą dla tłumacza, choć i nawet w tym zawodzie – oprócz słówek – liczy się znajomość specyfiki specjalności, w której tłumacz operuje.

Czytaj więcej...

felekPomysł urządzania wyścigów konnych na Błoniach pozornie wydaje się nawet możliwy do zaakceptowania. Gdy nie było gier komputerowych i wirtualnego świata – grano na nich w piłkę. Krowy wypasano. Piłsudski przyjmował defiladę, Msze Papieskie z milionami wiernych miały miejsce. Błonia były i są używane – bo są dla ludzi. Od końca lat 90 -tych – to co zielone – wpisane jest do rejestru. Tyle się działo – to i wyścigi konne – właściwie - czemu nie.

Czytaj więcej...

Wiecie państwo już zapewne, że wszystko jest polityką, dosłownie wszystko. Tak było, jest i będzie. Sport, poszczególne dyscypliny masowe i elitarne to nie tylko rywalizacja sportowa, dziś także rywalizacja farmakologiczna. To przede wszystkim poważna dyplomacja, komunikowanie polityczne, gospodarcze i społeczne w wymiarze międzynarodowym skierowane do szerokiego grona odbiorców za granicą. Public Relations, marketing państwa.

Czytaj więcej...