Aktualności

Panie i Panowie, macie już daleko za sobą ten trudny czas, gdy po zawirowaniach końcówki 2011 roku bezskutecznie próbowaliście samodzielnie zaistnieć na scenie politycznej. Wtedy, dla waszych wyborców zrozumienie tego co się dzieje też nie było łatwe. Należałem do grupy bardziej odpornych, którzy z zaciekawieniem wyczekiwali, jakie to polityczne pomysły ma Zbigniew Ziobro, by przyciągnąć nowych zwolenników i poszerzyć grono wyborców wspierających zasadnicze zmiany w polskiej polityce.

Zarzut kierowany do Orlenu przez rzecznika Bodnara jest kpiną z niedoszłych do skutku zapisów antykoncentracyjnych.
Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich poinformowało, że Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów uwzględnił jego wniosek wstrzymanie wykonania decyzji Prezesa UOKIK w sprawie koncentracji – przejęcia przez PKN Orlen spółki Polska Press. Oznacza to, że Orlen nie może wykonywać swoich praw właścicielskich. Kiedy dekadę temu za potworną cenę infamii uknutej przez Michnika Aleksandra Jakubowska zastopowała przejęcie telewizji przez Agorę - która miała już w swoim ręku radio, wydawnictwa szkolne, sieć dystrybucji i Bóg wie co jeszcze - zagraniczne koncerny medialne na dobrą sprawę dopiero się rozkręcały.

Występuje w życiu publicznym ciężka choroba, która trawi wielu polityków naukowców nauczycieli też urzędników i szefów korporacyjnych. Zapadają na nią osoby szczególnie o rozbudowanym ego. Mowa o traktowanym jako oczywiste zasadne i uprawnione przedkładanie końca własnego nosa i niedowartościowanego ego nad jakimś celem, ważna sprawą której ma Jej objawy powinny być eliminowane z życia publicznego – bezwzględnie a wykonanie tej operacji i to w sposób zdecydowany jest rolą wyborców. Dlaczego?

felekPowszechnie kolportowana jest opinia, że stan sądownictwa a właściwie jego utwardzenie prokomusze i kastowe jest osobistą porażką Zbigniewa Ziobry
Opinię. że tam już dawno powinny polecieć pióra a zachowania kasty są najważniejszym elementem zdrady Polski, przy którym liberum veto to małe piwo, uważam za wręcz wstrzemięźliwą. To też fakt. Ostatnio bezczelność i lekceważenie sensu pojęcia sprawiedliwości tych osób w – cytuje panią Gerstorf – w przedszkolnych fartuszkach, przekroczyła już granice, po których w każdym cywilizowanym kraju dawno przestałyby zajmować te funkcje i stałyby przed Sądem za zamach na Państwo.

Ostatnie zwolnienie Sławomira Nowaka, zablokowanie decyzji o przejęciu Polska Press przez Orlen, to tylko wisienki na torcie, jakim jest porażka PiS w obszarze reformowania wymiaru sprawiedliwości. Ogólnie, z punktu widzenia PiS, sytuacja w sądownictwie jest dużo gorsza niż była. I kto za to odpowiada?
Zdrowy rozsądek nakazuje stwierdzić, że odpowiada ten, kto z ramienia Zjednoczonej Prawicy zarządza tym odcinkiem niepodzielnie od 5 lat. Zbigniew Ziobro powinien po prostu podać się do dymisji i stwierdzić, że nie dał sobie rady, że jego podejście do reformy sądownictwa całkowicie zawiodło.

Wciąż, zwłaszcza w tak zwanych ciężkich czasach przewijają się poglądy, idee, cytaty odnoszące się do misyjności Polski. Przedmurze i ostatnie okopy chrześcijaństwa – ostatni depozyt wartości z Dekalogu. Wpadła mi nawet w ręce dość opasła i metodycznie opracowana książka pt „Duchowa Misja Polski” autorstwa W. Łaszewskiego pokazująca czy raczej zbierająca przeróżna informacje z tego zakresu. Nie wszystkie z zawartych w tej książce opisów, przytaczanych faktów i cytatów robią wrażenie tylko opowieści miłej treści. Takowe są i były – rozpowszechniane z uwzględnieniem tak zwanej polskiej romantycznej duszy i serwowane ku pokrzepienia serc.

Rzecz jasna nie chodzi tutaj o jakąś konkretną decyzję. Jarosław Kaczyński i Pani sędzia sądu okręgowego, uwalniająca Nowaka z aresztu, to dwie różne bajki, a pani sędzia należy do tej, która nie takie rzeczy zrobiłaby koło pióra Kaczyńskiemu, gdyby tylko mogła! Jednak fakt jest faktem, Nowak na medialne polecenie Tuska wyszedł z aresztu, a winnym tego jest nie kto inny jak prezes Prawa i Sprawiedliwości.


Czyż jest coś bardziej rozkosznego dla silnego męża niż zemsta? Attyla, wódz Hunów

Z zaciekawieniem zapoznałem się wczorajszego wieczora z filmową wersją raportu Podkomisji Smoleńskiej. To było dla mnie ważne doświadczenie. Z dwóch powodów. Po pierwsze, dlatego, że jeśli ustalenia zaprezentowane w produkcji nie są konfabulacjami lub motywowana politycznie nadinterpretacją faktów, to mamy do czynienia z zaczynem poważnego kryzysu. Po drugie, z pewnością nie jest tak jak twierdził na naszym forum - z typową dla swych wystąpień trupią dezynwolturą - bloger @Amstern, iżby nikogo w Polsce nie interesowały już kwestie związane z wydarzeniami smoleńskimi.

Podkategorie