"Gotowość do odejścia jest miarą dojrzałości" – pisze prof. Andrzej Nowak. Historyk uważa, że reformy w PiS nie uda się przeprowadzić bez zmiany prezesa partii.
Na portalu Arcana opublikowany został obszerny tekst historyka z UJ, prof. Andrzeja Nowaka, zatytułowany "Głos starego wyborcy z myślą o młodszych". Historyk przypomina list, jaki w 2018 r. skierowali do prezesa PiS polscy humaniści i naukowcy, apelując o powstrzymanie tzw. reformy Gowina, czyli rewolucyjnych zmian w funkcjonowaniu uczelni wyższych.
Bezradność, brak przygotowania
Prof. Nowak pisze, że "Jarosław Kaczyński niestety nie sprostał już tej wielkiej odpowiedzialności, którą sam na siebie przyjął". "Najbardziej brutalnym tego świadectwem jest wynik ostatnich wyborów parlamentarnych w Polsce.

Nie mam na myśli tylko faktu, że PiS te wybory przegrał, to znaczy musiał w ich wyniku oddać władzę ustawodawczą i wykonawczą w państwie. Mówię o widocznych już konsekwencjach tej przegranej. Mówię o całkowitej bezradności partii opozycyjnej w jej obecnym kształcie wobec metod przejmowania rządów przez koalicję 13 grudnia. Mówię o widocznym również braku przygotowania przez PiS na wypadek, który przecież był do przewidzenia: wyborczej porażki z rywalem, który nie będzie przestrzegał żadnych reguł demokracji, przyzwoitości, ani prawa po zdobyciu władzy" – czytamy.
Dalej autor "Dziejów Polski" wymienia przykłady, które jego zdaniem dowodzą, iż Kaczyński nie udźwignął owej odpowiedzialności. To m.in. niewyjaśnienie przyczyn katastrofy smoleńskiej, zbyt późne powołanie komisji ds. badania wpływów rosyjskich, niestworzenie przez 8 lat rządów swojego ośrodka medialnego oraz powierzenie nadzoru nad nauką Jarosławowi Gowinowi ("Dlaczego pozwolono premierowi Gowinowi nie tylko kontynuować, ale zasadniczo pogłębiać przez sześć lat katastrofę polskiej humanistyki, jaką zapoczątkowały poprzednie rządy Tuska?" – pyta prof. Andrzej Nowak).
Ponadto, zdaniem historyka, PiS lekceważy zbliżające się wybory samorządowe oraz wybory do Parlamentu Europejskiego.

Co dalej?

"Pierwszym krokiem w stronę przywrócenia nadziei na skuteczność działania jest naprawa własnych błędów. (...) Czy Jarosław Kaczyński może zmienić sposób swojego funkcjonowania i zarządzania partią? Czy może zmienić swój wizerunek, tak perfekcyjnie kreowany i wykorzystywany przez Donalda Tuska i wspierający go front medialny?" – pyta historyk w tekście opublikowanym na portalu Arcana.
"W roku 2024 ośmielam się (...) powiedzieć to raz jeszcze, dobitniej: potrzebna jest zmiana w sztafecie pokoleń budujących Polskę lub, jak teraz, zmuszonych znów walczyć z wielkimi zagrożeniami dla samego jej bytu" – zaznacza prof. Nowak przypominając, że gdy Andrzej Duda wygrał wybory prezydenckie w 2015 r., apelował "by Jarosław Kaczyński wskazał kogoś młodego do podjęcia z nową energią walki o głosy wyborcze jako nowy lider przyszłego rządu".
Profesor z Uniwersytetu Jagiellońskiego podkreśla, że PiS, by znowu wygrać, musi docierać do różnych grup społecznych. "W sytuacji wojny totalnej, jaką nowa władza wydaje cieszącej się największym poparciem wyborców formacji politycznej i blisko ośmiu milionom jej wyborców, potrzebna jest gotowość do ostrej, twardej walki o praworządność, o wolność słowa, o demokrację, o Polskę. I ludzie, którzy taką walkę są gotowi organizować i prowadzić w pierwszym szeregu. Tacy jak Przemysław Czarnek czy Patryk Jaki. Potrzebni są jednocześnie inni ludzie, którzy będą potrafili porozumieć się z wyborcami Konfederacji (lub bodaj ich częścią), a nawet przyciągać tych, którzy udzielili swego poparcia koalicji KO-Trzecia Droga-Nowa Lewica, nie zakładając, iż będzie to koalicja 13 grudnia. Potrzebni są ludzie, którzy staną się nie tylko nowymi twarzami, ale także, ośmielę się napisać, świeżymi umysłami obozu patriotycznego, zdolnymi trafić także do nowych, młodszych wyborców" – wskazuje prof. Nowak.
"Powtarzam ten apel z nadzieją, że ta zmiana jest nie tylko konieczna, ale jest również możliwa" – podsumowuje historyk.

Tekst ukazał się na portalu dorzeczy.pl 19 lutego 2024r

Pin It