Nie mając innej możliwości obrony swojego dobrego imienia oraz przysługujących mi praw członkowskich, pozwalam sobie tą drogą przekazać Państwu kilka informacji, zwłaszcza że w ostatnim czasie skierowano do mnie pismo zawierające określone przestrogi i żądania, mające na celu zastraszenie mnie i zmuszenie do milczenia w sprawach dotyczących funkcjonowania Zarządu i Spółdzielni.

Przyczyną tych działań są moje trzy pisma w sprawach Spółdzielni skierowane do Zarządu , zwłaszcza pismo do Zarządu i Rady Nadzorczej z dnia 2 grudnia 2013r. z prośbą o wyjaśnienie moich wątpliwości i pytania czy nie zachodzi kolizja interesów w zarządzaniu Spółdzielnią. Prawo do zadania tego i innych pytań związanych w funkcjonowaniem Spółdzielni wywiodłam z zapisu §25 ust. 10 Statutu Spółdzielni dotyczącego praw członkowskich ?być informowanym o wszystkich ważnych problemach Spółdzielni?.

            W reakcji na moje pismo otrzymałam pismo adwokackie datowane 16 grudnia 2013r.  ? wystosowane w imieniu członka zarządu , gdyż podobno swoim pytaniem naruszyłam ?dobra osobiste? tego pana (kopia pisma adwokackiego oraz kopia odpowiedzi w dokumentacji Rady Nadzorczej).

Szanowni Państwo od 32 lat mieszkam w zasobach naszej Spółdzielni. Dla niektórych z Państwa jestem osoba znaną z wystąpień na Walnych Zgromadzeniach Członków Spółdzielni. Przez 3 lata (VIII  kadencja) kierowałam pracami Rady Nadzorczej jako Przewodnicząca, a uprzednio uczestniczyłam w pracach Komisji ds. umów (kadencja VII). Wyniki pracy tej komisji były wielokrotnie omawiane.

W dniu 29 czerwca 2013r. na Walnym Zgromadzeniu Członków Spółdzielni w głosowaniu tajnym otrzymałam mandat zaufania, uprawniający mnie do uczestniczenia w pracach Rady Nadzorczej kadencji IX.

            W dniu 20 lipca 2013r. ? w wyniku oceny pewnych zdarzeń , złożyłam mandat , uzasadniając swoją decyzję w piśmie skierowanym do Rady Nadzorczej ? każda osoba zainteresowana treścią tego uzasadnienia ma prawo wglądu do mojego pisma.

Z chwilą złożenia mandatu (zgodnie z zapisami Statutu §102 ust.3 pkt 1) uznałam sprawę za zakończoną , niestety w dniu 5 sierpnia 2013r. otrzymałam pismo (rzekomo od mieszkańców z ulicy Mackiewicza 18 i 20 ? nie podpisane) wyraźnie nawiązujące do mojego odejścia z Rady Nadzorczej, w obraźliwy sposób oceniające moją osobę ? kopia tego pisma znajduje się w dokumentacji Rady Nadzorczej IX kadencji gdyż zostało ono przeze mnie tam złożone.

Ktoś uznał , że uwłaczanie mojej godności osobistej korzystnie wpłynie na wizerunek Rady Nadzorczej , tyle że moja rezygnacja ma odniesienie do konkretnych faktów , popartych dokumentami, a nie do wizerunku członków obecnej Rady Nadzorczej.

Szanowni Państwo w piśmie skierowanym do jednej z mieszkanek a dotyczącym ogólnie dostępnego dla mieszkańców pisma z dnia 29 listopada (l.dz. 5153) ? pani Sękara w imieniu Rady Nadzorczej pisze: ?członkowie Rady Nadzorczej otrzymali     mandat zaufania od Członków Spółdzielni w wyborach powszechnych? tyle, że wzmiankowane powyżej pismo mieszkańców nie kwestionuje formy wyboru członków obecnej Rady Nadzorczej, a zawiera troskę o kondycję finansową Spółdzielni oraz sposób zarządzania naszym wspólnym dobrem, bo to MY MIESZKAŃCY ? jesteśmy łożącymi na wynagrodzenia Zarządu, pracowników i Radcy Prawnego , oraz FUNDATORAMI DIET Rady Nadzorczej , gdyż to z wnoszonych przez nas opłat ? wypłacane są wynagrodzenia w/w. Spółdzielnia nie prowadzi działalności przynoszących znaczące zyski ? wpłaty z dzierżawy terenów pod parkingami (dwa parkingi) oraz zlokalizowanych na terenie osiedla kiosków są znikome, a więc to wnoszone przez nas opłaty stanowią podstawę finansową Spółdzielni.

Rada Nadzorcza zdaje się zapominać że jej ustawowym obowiązkiem jest rzetelne informowanie mieszkańców o wszelkich działaniach, podejmowanych właśnie w imieniu mieszkańców. Pani Sękara w imieniu Rady Nadzorczej w piśmie j.w. (l.dz 5135) pisze do jednej z mieszkanek ?o podważaniu kompetencji organu nadzoru? ? a ja z upoważnienia tej mieszkanki pytam: od kiedy to Rada Nadzorcza może stawiać się ponad obowiązującym prawem ? dlaczego dwukrotnie odmówiono tej długoletniej Członkini Spółdzielni prawa wglądu do protokołu Rady Nadzorczej z dnia 19 listopada 2013 r., kiedy to Rada odwołała z funkcji Prezesa Pana Piotra Kalisza , a fakt ten tak istotny dla działalności Spółdzielni został skwitowany urywkiem uzasadnienia (uchwały nr 20/RN-IX/2013) ? w biuletynie informacyjnym Spółdzielni nr 4 ? gdzie uzasadnienie odwołania zawarte  jest w czterech linijkach tekstu i nonszalancko odsyła Członków Spółdzielni do : ?wglądu dla Członków w siedzibie Spółdzielni?.

Wokół sprawy odwołania Prezesa rozchodzą się po osiedlu różne informacje niekorzystne dla Jego osoby i oceny Jego pracy. Wyjaśnienie stawianych przez Radę Nadzorczą zarzutów, prawdopodobnie nastąpi w postępowaniu sądowym. Wszelkie nieprawdziwe zarzuty mogą być potraktowane przez sąd jako pomówienia, czego efektem może być konieczność płacenia przez Spółdzielnię ? czyli nas Członków ? odszkodowania.

Szanowni Państwo intencją mojego pisma jest nie tylko prawo do obrony moich praw i przeciwstawienie się próbie zastraszania , ale też podkreślenie faktu , że nasze prawa członkowskie nie ograniczają się do przysłowiowych ?czterech ścian? naszego mieszkania , sposób zarządzania spółdzielnią , gospodarowanie naszymi środkami dotyczy każdego z nas ? Członka tej Spółdzielni.

Z poważeniem

Ewa Stach

(była Przewodnicząca Rady Nadzorczej Spółdzielni Mieszkaniowej PBW)