Informacja o zamówieniu, złożonym przez polski rząd w FB Radom na kolejną partię karabinków Grot wywołała jak zwykle w podobnych przypadkach falę nieprzychylnych komentarzy „zły, niedopracowany”, chociaż z mniejszym natężeniem i przekonaniem, niż dwa lata temu. „Za drogi” płakać nie ma jak, wskazywać, że po co się męczyć i produkować, skoro w Oberndorfie już robią, też nie wypada. Rzuca się natomiast w oczy jedno: mało kto z wypowiadających się wie, o czym mówi i o co chodzi. W tak rozbrojonym, i zalanym hoplofobiczną propagandą społeczeństwie,jak polskie, nie dziwne. Stąd nie od rzeczy będzie sporządzić mały tekst wyjaśniający, na poziomie podstawowym.

1. Każde szanujące się państwo dba o produkcję własnej broni strzeleckiej, zwłaszcza na potrzeby swojego wojska i innych służb uzbrojonych z kilku powodów. Prestiżowych, utylitarnych (łatwość uzupełniania, kontrola) i ekonomicznych (produkcja i sprzedaż broni należy do przedsięwzięć wysoce opłacalnych)

2. Aktualny rozwój broni wojskowej (tam, gdzie atyuzbrojeniowe wariactwo nie dotarło, także rynek cywilny) poszedł w kierunku wysokiej specjalizacji, przejawiającej się w poszukiwaniu jak najwyższej ergonomii produktów, ułatwianiu dokonywania zmian i uzupełnień oprzyrządowania, zastosowania precyzyjnych i przyjaznych dla użytkownika przyrządów celowniczych. Dzisiejsza, nowoczesna podstawowa broń indywidualna żołnierza to karabinek na nabój pośredni (mocniejszy od pistoletowego, a słabszy od tradycyjnego karabinowego) o małym kalibrze (najbardziej rozpowszechniony 5,56 mm). Można z niego strzelać używając zwykłych, mechanicznych przyrządów celowniczych (szczerbinka - muszka), ale posiada on stałe szyny montażowe, które łatwo i szybko pozwalają zamocować inne bardziej precyzyjne przyrządy – celowniki optyczne, kolimatorowe (strzelec widzi w soczewce obraz celu z nałożonym na niego punktem świetlnym trafienia), holograficzne (podobnie, ale z bardziej precyzyjną regulacją), znaczniki laserowe, urządzenia noktowizyjne i termowizyjne. Poza tym, dostosowane są do montowania granatników podwieszanych, pozwalających wystrzeliwać za pomocą tegoż karabinu całą gamę różnych granatów, o kalibrze zwykle 40 mm.

3. Wojsko Polskie lata 90. rozpoczęło, i na bardzo długo pozostało w kategorii broni strzeleckiej przy wywodzącym się z lat 40. ubiegłego wieku radzieckim kbk AK, (wz. 47 i zmodernizowanych lekko AKM i AKMS) strzelającym nabojem 7,62 mm. Co prawda Rosjanie już w latach 70. rozpoczęli przezbrajanie na nabój 5,45 mm (kbk AK 74), ale PRL dopiero pod sam koniec istnienia przyjęła ten bardziej odpowiadający trendom światowym nabój dla wprowadzonego w 1988 r. kbk Tanatal.
Kierunek na NATO wymuszał przyjęcie standardowej amunicji Paktu 5,56 mm, i dla niej w 1996 przyjęto kbk Beryl.
Oba własnej konstrukcji i produkcji. Także ten ostatni, zupełnie niezły karabinek, tkwił jednak w podstawach konstrukcji i ograniczeniach swojego dziadka, karabinka Kałasznikowa, toteż w 2007 roku, po czterech latach przygotowań podjęto decyzję o opracowaniu zupełnie nowej broni. Takie było poczęcie Modułowego Systemu Broni Strzeleckiej Grot.

Meandry prac konstruktorów z Radomia i Wojskowej Akademii Technicznej, oraz głębię procesów myślowych decydentów możemy pozostawić z boku, zresztą bardziej zainteresowani z pewnością potrafią znaleźć te informacje gdzie indziej. Efekty prac w postaci gotowej, choć jeszcze małoseryjnie produkowanej broni można było przekazać do prób w jednostkach (2014), zaś pierwszy duży kontrakt na dostawy (53 tys. sztuk) podpisano we wrześniu 2017 r. O płaczu z powodu „braku pełnych badań kwalifikacyjnych” i równoległej kampanii promocyjnej karabinka Heckler & Koch nieco później.
Cóż to jest za zwierz ów MSBS? Proszę sobie wyobrazić porządny zestaw klocków Lego, z których można zbudować (na dzień dzisiejszy, według danych FB Radom) 11 wersji broni, zasadniczo konstrukcyjnie identycznych, którym poprzez wymianę niektórych elementów – różnej długości lufy, istnienie tradycyjnej kolby lub jej brak (tzw. układ bull-pup), i jeszcze kilku innych, można nadać funkcjonalność akurat nam potrzebną. Podstawową dla piechura, inną dla czołgisty czy spadochroniarza, inną jeszcze dla żołnierza wojsk specjalnych. Po dopracowaniu, na podstawie ocen użytkowników pewnych elementów (wersja M3), najwyższy światowy standard. Wymiary, osiągi, ergonomia.

Elementy kolby i uchwytów można dostosować do strzelca, wyrzutnik łusek i rączka napinania bez problemów, dla praworęcznych i leworęcznych. Co do wersji, to tak naprawdę 10 użytkowych (11 to odpicowana, choć strzelająca zabawka dla Kompanii Reprezentacyjnej) – z tym, że trzeba doliczyć jeszcze dwie, strzelające innymi nabojami, zgodność ich części z wersją podstawową to „tylko” 80%. Czyli karabin snajperski, z długą lufą, strzelający nabojem 7,62 NATO (x51) oraz kolejna, na nabój 7,62 AK (x39). Ta ostatnia to albo na eksport, bardzo rozpowszechniony nabój, a ponoć Grota właśnie kupuje bliżej nieokreślony kraj Afryki, albo coś na wszelki wypadek, póki mamy sami ogromne zapasy tej amunicji.

Na świecie istnieje sporo firm produkujących broń strzelecką, toteż ich konkurencja na rynku, zwłaszcza o duże zamówienia jest ogromna i często brutalna – nic dziwnego, gdy w grę wchodzą miliardy. W Europie także, toteż także nie dziwi, że Grot długo miał w Polsce pod górkę. Mam nadzieję, że kiedyś ktoś z wewnątrz napisze pamiętniki, z których poznamy szczegóły stromizn, pokonanych przez WAT i FB Radom w latach 2007-2017, stromizn, na których po roku 1990 upadło wiele polskich projektów. Poważną konkurencją, podsuwaną naszym decydentom był tu produkt firmy Heckler & Koch 416D oraz czeski CZ 805 Bren. Niezłe karabinki, ale w niczym naszego nie przewyższające. Decyzja MON z 2017 roku, lobbystów innych marek przyzwyczajonych do o wiele dłuższego procesu decyzyjnego w Warszawie o wyborze Grota na tyle zaskoczyła, że na ich kolejne kroki przyszło trochę poczekać. O ile Czesi do preferowania własnej konstrukcji i produkcji podeszli ze zrozumieniem, drugi pretendent postanowił spróbować wykorzystać specyficzną dla współczesnej Polski sytuację, w której kontestowanie każdej decyzji władz może liczyć na bezwzględne poparcie środowisk opozycyjnych. Tak oto, na znanym portalu Onet, produkującym się zwykle na niwie plotkarskiej, pojawiła się z początkiem 2021 roku seria alarmujących, „technicznych artykułów”, twierdzących, że Grot jest tak zły, że zagraża życiu i zdrowiu użytkujących go żołnierzy. Nie od rzeczy będzie wspomnieć, że w tym właśnie czasie zrealizowano w pełni dostawy pierwszej partii tej broni dla WOT, i pojawiła się kwestia kolejnego kontraktu. Równolegle plotkowano (czy zupełnie bez podstaw?) o zamówieniu, jakie w Radomiu może złożyć Ukraina.
https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/szokujacy-raport-o-karabinku-grot-ujawnia-pelen-zakres-jego-wad/0yent0v
Powyżej pierwszy z czerech demaskatorskich tekstów,tamże zamieszczonych. Oczywiście temat podchwyciły inne antyrządowe media, oraz politycy opozycji. Pewnych wad pierwszej partii seryjnych karabinków nikt nie neguje (miały je zresztą i inne,przyjęte na uzbrojenie konstrukcje – dość przypomnieć amerykański AR-15, francuski FAMAS, brytyjski L85 czy niemiecki G-36), jednak dość szybko zostały wychwycone i usunięte.
https://media.terytorialsi.wp.mil.pl/informacje/636592/oswiadczenie-rzecznika-prasowego-dowodztwa-wot-do-publikacji-onet-pl
https://adarma.pl/2021/01/27/afera-z-karabinkami-grot-co-jest-przyczyna-problemow/
Nie od rzeczy będzie wspomnieć, że równie szybko internauci wychwycili związek publicystki Onetu Edyty Żemło, która nagle gładko przeskoczyła od implantów kosmetycznych do militariów z jej ekspertem Pawłem Mosznerem, a tegoż z firmą H&K. Manipulacje owego eksperta (strzelanie z zaoliwonego karabinka, by uzyskać efekt dymu, obsypywanie go piaskiem akwarystycznym, czy wystrzelenie ogniem ciągłym kilkuset naboi, czego jako żywo żaden karabinek nie zniesie) uczyniły go pośmiewiskiem strzeleckiego Internetu.
Dalszy ciąg dopisuje życie. Broń uzyskała sprawdzenie w warunkach wojennych.
https://defence24.pl/przemysl/msbs-grot-w-rekach-zolnierzy-ukrainskich
https://wyborcza.pl/7,75398,28448355,ukraincy-chwala-karabinki-grot-sprawdzalismy-jak-sie-z-nich.html?disableRedirects=true

Tekst ukazał się na Salon24.pl 3 stycznia 2023r

PRZECZYTAJ

 📝 Najnowszy artykuł
18 Czerwca 2024

Zanim wejdzie w życie pakt migracyjny, rząd Tuska zgotuje Polakom imigracyjny armagedon

1. Pakt migracyjny, na który zgodził się ostatecznie w maju rząd Tuska, wejdzie w życie wprawdzie dopiero od stycznia 2026 roku, ale już w ostatnich tygodniach widać, że presja migracyjna na Polskę, wyraźnie się nasiliła. Dzieje się to zarówno na granicy z Białorusią, która jak wszystko na to wskazuje stała się mniej szczelna, niż było podczas rządów Prawa i Sprawiedliwości, ale niestety także na granicy z Niemcami, gdzie niemiecka policja,

...
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 2 minuty i 28 sekund.)


18 Czerwca 2024

Zanim wejdzie w życie pakt migracyjny, rząd Tuska zgotuje Polakom imigracyjny armagedon

(114) Zbigniew Kuźmiuk

1. Pakt migracyjny, na który zgodził się ostatecznie w maju rząd Tuska, wejdzie w życie wprawdzie dopiero od stycznia 2026 roku, ale już w ostatnich...
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 2 minuty i 28 sekund.)


10 Czerwca 2024

Tusk konsumuje i chińska strategia PiS-u

(351) Sławomir Jastrzębowski

W poniedziałek rano znane były oficjalne wyniki: KO -37,06 proc. (21 mandatów) ; PiS – 36,16 proc. (20 mandatów) – niecały 1 punkt procentowy...
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 3 minuty.)


07 Czerwca 2024

NASZ WYWIAD. Szeremietiew: To jest nieprawdopodobnie silne uderzenie w żołnierskie morale. Chcą z Polski zrobić państwo upadłe

(392) Robert Knap

„Armia w takiej sytuacji zwyczajnie nie istnieje, rozsypuje się. Wierzyć się nie chce, że w III Rzeczypospolitej Polskiej mogło dojść do takiej...
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 4 minuty i 47 sekund.)


06 Czerwca 2024

NASZ WYWIAD. Kamiński: Mamy do czynienia z tępą, nadgorliwą działalnością prokuratury. Tusk i Kosiniak-Kamysz kłamią

(508) Robert Knap

„To jest uderzenie w nasze bezpieczeństwo i za to ponoszą odpowiedzialność ci prokuratorzy i politycy, którzy doprowadzili do takiej sytuacji” -...
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 3 minuty i 42 sekundy.)