Coś się psuje w państwie duńskim
William Szekspir

Tą krótką notkę adresuję do zapiekłych i bezrefleksyjnych zwolenników formacji obecnie sprawującej władzę. Dodam, że nie mam zamiaru - wzorem Reytana - rozdzierać szat i rzucać gromami. Wystarczy, iż przywołam projekt złożony do laski marszałkowskiej przez kilkudziesięciu posłów Prawa i Sprawiedliwości, wśród których nie brakuje znanych nazwisk. Zaznaczę też, że takich niespodzianek mogłem się spodziewać po ekipie rządzącej naszym krajem do roku 2015 i nawet w najbardziej szaro-burych snach nie przypuszczałem, że ugrupowanie powołujące się na polskie tradycje wolnościowe oraz deklarujące szacunek dla cywilizacji łacińskiej pozwoliło sobie na taki, powalająco ordynarny i łamiący wszelkie obyczaje, knot. W czym rzecz?

Otóż, kilkudziesięciu posłów Prawa i Sprawiedliwości, w dniu 12 sierpnia tego roku, zgłosiło projekt nowelizacji ustawy „o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych”. Poprawka w artykule 1, pkt. 1 zawiera następujący passus:
„Nie popełnia przestępstwa, kto w celu przeciwdziałania COVID-19 narusza obowiązki służbowe lub obowiązujące przepisy, jeżeli działa w interesie społecznym i bez naruszenia tych obowiązków lub przepisów podjęte działanie nie byłoby możliwe lub byłoby istotnie utrudnione.”
Nie trzeba być prawnikiem otrzaskanym z przepisami aby zrozumieć, iż wejście w życie takiego zapisu immunizuje wszystkich urzędników państwowych (policjantów, inspektorów SANEPID-u, PIP-u, dyrektorów w ministerstwach itd. itp.) w zakresie działań związanych z pandemią. Mówiąc po ludzku, wszelkie błędy popełnione przez funkcjonariuszy państwa polskiego, z mocy prawa nie będą mogły być spostponowane, a wszyscy je popełniający uzyskają bezkarność. Tak więc jeśli sąd stwierdzi (na przykład), że mandat wystawiony danej osobie za brak maseczki jest niezgodny z prawem, to wystawiający go urzędnik nie poniesie z tego tytułu żadnych konsekwencji. Więcej nawet! Jeśli dojdzie do rozwiązań siłowych, gdyż delikwent lub delikwentka staną okoniem i nie będą chcieli uznać racji kontrolerów, a funkcjonariusze uznają, iż niezbędnym jest wariant radykalny, polegający na odtransportowaniu „buntownika” na najbliższy komisariat, to mogą tak uczynić bezkarnie.
Taka niespodzianka w przededniu wielkiego święta... To się po prostu w głowie nie mieści. Nie odpuszczę!
Link:
http://orka.sejm.gov.pl/Druki9ka.nsf/0/890A246E6C0414FAC12585C200360017/%24File/539.pdf#page=2&zoom=auto,-107,755

Tekst ukazał się na Salon24.pl 13 sierpnia 2020r

 

Pin It