Od czasu gdy skala irracjonalnych reakcji ludzi by się wydawało z pozycji i wykształcenia samodzielnie myślących już stała się absurdalna co już dawno można było zauważyć, zacząłem się zastanawiać nad źródłem takich postaw. Tak zwany prosty człowiek posługujący się zdrowym rozsądkiem i prostą umiejętnością pukania się w czółko na osiąga takich szczytów ślepoty na realia jak nawet niejeden wysoce wykształcony z tzw. elity. Do tego potrzeba by było psychologa, psychiatry – jeden Bóg wie kogo jeszcze. A tu, jestem tylko człekiem techniki i jedynie jakiegoś zainteresowania sprawami społecznymi.Przykładów reakcji dowodzących nieumiejętności złożenia do kupy prostych, rzeczowych przesłanek i osądów jest sporo, aż szkoda miejsca na ich opisy.

Właściwie każda sprawa, zwłaszcza publiczna, światopoglądowa czy polityczna - wystarczy za przykład jakie wygibasy ludzie potrafią wyczyniać. Różni, w tym i ci nawet z wysokimi tytułami. Nie wszystko da się motywować obniżeniem wręcz czasem upadkiem poziomu tak zwanej elity, a za nią – wielu wzorujących się jednak na niej. By to potwierdzić - wystarczy też popatrzeć na ewolucję drogi, pozycji i poglądów onegdajszych częstych bywalców salek katechetycznych i też salonów na Rakowieckiej z czasów lat 80 tych. Też nie jest do końca dobrym wyjaśnieniem to, co zobaczyliśmy po Okrągłym Stole. I nawet nie mówię tu o ujawnionych kapusiach czy całej siatce pozornie sensownych ludzi, którzy okazali się po prostu oryginalnymi i niezmiennymi szujami – bo i kapuś i szuja – ma taką naturę jaką ma. (dodam do tego, że dziś i w tym zakresie mamy szerszą wiedzę niż te 3 lata temu) Jakoś jednak dokonały się zmiany i ci rozsądni nieraz ludzie teraz znajdują uzasadnienie dla np. popierania aborcji na życzenie, potrafią wrzeszczeć k….. Konstytucja – ją łamiąc nie mówiąc nawet o ogólnym prawie i przyzwoitości - i to wielu miejscach za jednym zamachem. (nie sprawdza się to co właśnie zapowiadali? Tusk przecież jawnie mówił o prawie takim jak go rozumie) Leży taki krzyżem w kościele, w Radzie Parafialnej – aktywny, wspólnotę modlitewną animuje, ale poparcie aborcji i ataki tęczowe na kościoły i wiarę są ok. bo k…. Ten PiS itd.
Należy zapytać - co to się podziało. I jak społeczeństwo ma ocaleć pozbawione swego myślącego logicznie mózgu – elity. Przynajmniej jej części, Jej odbudowa to nie jest coś, co można zrobić od ręki, a poza tym, takową odbudowę już dawno powinno się podjąć a o niej się tylko mówi, Za sprawą właśnie takich ludzi o których mowa każda próba w tym zakresie naruszająca status quo – w imię różnych interesów i motywacji jest blokowana bo kasa i splendor jest tam, gdzie poprawność polityczna.
I tak, jako wyjaśnienie przychodzi na myśl tylko pranie mózgów. Bo logika tu nie działa. Tak, bo te osoby są hermetycznie zamknięte na normalną rozmowę – zawsze wiedzą lepiej ich racja jest dla nich oczywista i jedyna. Nawet wiek i przywiązanie do pierwotnego etosu absolutnie niczego nie wyjaśniają.
Dobrze - pranie mózgu – ale czy można takie coś odnosić do ludzi nie siedzących w kazamatach czy dręczonych w niewoli a do chodzących swobodnie, mogących samodzielnie myśleć, światłych w sprawach zawodowo światłych czyli umiejących składać do kupy różne informacje? Otóż można, I Orwell i Lem – by tylko Ich przywołać – dokładnie to przewidywali. Tylko że znacznie szybciej się zrealizowało – nawet bez specjalnego oporu a wręcz z powszechną akceptacją. I to właśnie należy pokazać, pokazywać i przypominać. Póki obecna wersja poprawności politycznej jeszcze takie coś dopuszcza – jednak już nazywająca oszołomami (za chwilkę do posadzenia za kratami) posiadających inne, własne a niedopuszczalne zdanie.
Nie znajdując innego wyjaśnienia jak tylko ten wynikający z totalnej i systemowej pralni mózgów zatrzymałem się nad tą techniką wpływu na ludzi.
Jak wiadomo, sam termin pranie mózgów został wprowadzony po II wojnie, gdy w Stanach podjęto badania psychologicznie uwolnionej z niewoli japońskiej czy chińskiej załogę amerykańskiego okrętu podwodnego. Tych żołnierzy w niewoli przerobiono z obrońców ojczyzny na osoby jej niechętne. Zostali, ale w niewoli, przerobieni ale tylko do pewnego stanu, bo ich wcześniej już wyswobodzono – ale i tak ich stan nakłonił do wykonania badań w tym zakresie. Swoją drogą u ludzi, którzy codziennym popychaniem patyczkiem konara sadzonki kształtują drzewko bonsai – takie techniki są znane od dawna. My tego nie pojmiemy. Jednak na wielką skalę i na tłumach zastosował ją niejaki Goebels. Jawne kłamstwo sączone uporczywie i na wiele sposobów, jakoś tam motywowane choć mało składnie za to byle powtarzane, staje się prawdą. O ile pierwsi stosowali ją do pojedynczych osób i to zniewolonych, to ten drugi na potrzeby obłędnej ideologii zastosował do narodu i tłumów. Mało tego, rzecz unowocześnił zaprzęgając technikę, media i jednak chyba cechy narodu wdrożonego do stosowania się do narzucanego drylu. (Dziś dodam że zrobiono z tego broń masowego rażenia. Armaty czołgi stają się zbędne wystarczy demolka mózgów – za nim stosowny demokratyczny wybór i w ciągu miesięcy minimalnym kosztem mamy całe Państwo entuzjastycznie nastawione do utraty suwerenności i swych aktywów. Nie ma najazdu jest przejęcie – bez zniszczenia infrastruktury. Ciacho)
Porządek musi być, ci co są na górze - wiedzą najlepiej jak to zadziałało.
W Polsce komuna – pokrewna miała już lepsze środki techniczne a dziś ma totalną władzę medialną. (to już było cały czas „wolności” i to zlekceważono_
Czy nie otrzymujemy tym wyjaśnienia tak gwałtownych protestów totalsów wobec wprowadzania niezależnych mediów czy ich zapowiedzi jak najszybszego, natychmiastowego zamknięcia. Tak, bo te mogą jednym prztyczkiem wywrócić misterną piramidę kłamstw, podchodów i omamów roztaczanych przed ludźmi pragnących spokoju. (dlatego pierwszym natychmiastowo podjętym krokiem było przejęcie wszystkich możliwych mediów i podjęcie kroków do wykończenia reszty) To też oznacza – zauważmy – że warunkiem wyjściowym powodzenia zastosowania pralni jest unieważnienie, ośmieszenie, wyłączenie myślenia o jakiś wyższych wartościach.(mamy dziś program zmian w szkolnictwie patriotyzm, historia Sienkiewicz – nie ten a tamten Chrzest Polski Niezłomni – po co to w podstawie programowej?) Własny interes i tylko ten ma być najważniejszy. Powstańcy Warszawscy – jaki był sens – nie jest zadawane to pytanie? Właśnie po to.
O ile wiem sama technika wpływu na myślenie pranego mózgowia – polega na systematycznym, codziennym, ciągłym dawkowaniem możliwych do przyjęcia kolejnych stopni myślenia i przyjmowania za właściwe zachowań prowadzących powoli do przyjęcia za swój celu, który na początku byłby nie do zaakceptowania. Sam cel postawiony na początku nie byłby do przyjęcia ale mały kroczek? - czemu nie – i następny i kolejny - czemu nie. Odczłowieczenie przeciwnika bardzo się przydaje – bo czy można zrobić coś nie fair wobec czegoś czy kogoś kto stoi na niższym poziomie – powiedzmy wprost – nie człowieczeństwa. Po stałej lekturze i przywiązaniu do właściwych mediów ewolucja niemyślenia i reakcji podkorowych jest nieunikniona. Czyż nie mamy wyjaśnienia stąd ten skowyt na zmianę struktury własnościowej mediów i pojawienie się mediów tak „wrogich” i też już z góry przeznaczanych do natychmiastowej kasacji – widzimy? To realny priorytet pralni mózgów. Żaden tam Obajtek – fakt i realizacja się liczą. Przydatne jest też praczom napompowanie w obrabianym człowieku przekonania, że jest kimś z natury lepszym, oczytanym, światowym. Wycofanie się przed samym sobą z takiego piedestału już jest trudne. Nawet teoretyczna wiedza, że pycha kroczy przed upadkiem – pozostaje teorią – bo przecież nas, kasty wyższej, te reguły nie dotyczą. Sędziowie to przykłady kliniczne już powieszonych po pralni do suszenia. Aż do zesztywnienia. Oni już są sztywni na równi z tymi co to jeszcze za komuny prali ale kijami. Techniki się tylko zmieniły..
Jeśli przyjmiemy działanie tej metody wpływu na społeczeństwo to wyjaśnia się nam jego rozbicie. Zasadza się ono na różnicy pomiędzy samodzielnie myślącymi – obojętnie na jakim poziomie dostępu do informacji, a tymi poddawanymi pralni. Ci drudzy nie są nawet w stanie słyszeć nie mówiąc o przyjęciu czy rozumieniu pierwszych. I tak mam wprost tak dramatycznie skutkujące pęknięcie w społeczeństwie, w pracy a nawet w rodzinach.
Pranie, o którym mowa jest procesem ciągłym, bo jego skuteczność jest uwarunkowania bezalternatywnością, owym pukaniem drzewka bonsai przez Japończyka. Znakiem rozpoznawczym owej ciągłości jest przywiązanie do TVN , GW i całego wianuszka mediów byłego głównego nurtu jak się to nazywało.

Feliks Stalony-Dobrzański
Kraków 19.03.2024 r

Pin It