Wiele osób ma nadzieję, że gdy Prezes TK skończy swoją kadencję i możliwość wykonywania nieraz nawet trudnych do zrozumienia na logikę działań pod ogólnym hasłem znanym z KOD-u „by było jak było”, to zaświta święty spokój. Pojawią się szanse na poświęcenie sił na wykonanie tego co zlecił wyborca – dokonując takiego a nie innego wyboru, czego ani Prezes ani KOD nie są w stanie pojąć. Tak mają.

Nadzieja to niestety płonna i złudzenie. Ten Pan – już dla mnie nie sędzia a aktywista partyjny – jest tylko częścią całego klanu zszokowanego i wynikiem wyborów ale i przerażonych możliwością ujawnienia interesów, czynów i przekrętów.

Czy to uspokoi Komisję Wenecką pływającą w oparach absurdu bujd produkowanych na przeróżne potrzeby przez ten klan, któremu dla własnych interesów UE wierzy? Przecież ta Komisja nawet działa - wedle traktatu akcesyjnego – wręcz nieprawnie- i to nie jest dla nikogo w UE przeszkodą. O jakim prawie mówimy? Klan się nie cofnie – nie wątpię. Prezes odchodzi ale pozostają inni/ Donosy na Polskę się nie zatrzymają, w swym fruwaniu do plucia taka Pani Janda – się nie zatrzyma. Kasa. I ma nie dostawać kasy na wypluwanie ze sceny słów na k.. z częstotliwością CKM-u (byłem na takim niby- spektaklu – mam świadków) itd.

Sądzę, iż ani odejście Prezesa, Sędziego i Polityka w jednym, czego Komisja jakoś nie widzi jako łamanie kardynalnej zasady w demokracji (niezależności i bezstronności Sędziego) ani uruchomienie TK na zdrowych zasadach – jeszcze niczego nie załatwi/

Powiem więcej – to, co dzieje się w sprawie „by było jak było” gdzieś tam w gabinetach Salach zwykłych ludzi najdosłowniej nie obchodzi

A co ludzie widzą i co ich obchodzi, a także dotyka?

Boli to, co wyrabia cała kadra urzędnicza i polityczna osadzona w swych siodłach. Nie tam – w Warsiawce a tu, nawet w przysłowiowym Psigłówku Dolnym. A szefowie – jak sami się nazywają kasty – ja wolę Klanu, są w zdecydowanej większości członkami rzeczywistymi tego towarzystwa, o którym mowa. Zbliżają się wybory samorządowe. Oni wiedzą, że trzeba bronić swych bastionów.

A jak to najprościej zrobić?

Nic trudnego. Normalny człowiek zajęty pracą i domem – domem – pracą – domem i telewizorem, wie tyle, że dziś rządzi PiS Jak go coś dotknie do żywego – realnie, bezpośrednio rządzący rozłoży ręce o powie - PiS rządzi, macie co chcieliście. To ONI – to Unia - nakazuje – to nie my robimy głupoty, to nie my dajemy Ci się we znaki. Jak nas wybierzesz ponownie a PiS przegonisz - będzie dobrze – to pewne.

Do uruchomienia tego mechanizmu niewiele trzeba. Wystarczy posługiwanie się swoją władzą możliwie mało odpowiedzialnie za to konsekwentnie w represyjności i jawnej nonsensowności swoich decyzji

By nie być gołosłownym wezmę pierwszy z brzegu przykład

W małej miejscowości 12 tys. mieszkańców Burmistrz i jak zazwyczaj w takich przypadkach bywa – jego ekipa, rządzi już jakiś czas. Wygrane przez tą ekipę onegdajsze wybory to owoc używania wtedy sprawowanej przez PO władzy połączonej z argumentacją – jak tacy właściwi politycznie będą u władzy tu na miejscy– to coś „dla nas” załatwią

Dziś – przed następnymi wyborami takie rzeczy ja zadłużenie Gminy się mniej liczą bo to abstrakcja. Widać za to lampy i metry chodnika. Po prostu powoli – miasto. Znaczy dobrze rządzą. Oto Rada Gminy, za pomysłem szefa wymyśliła że w tej w istocie większej wsi mają być – ulice. Po prostu metropolia.

To, że realne koszty tej operacji zostają przeniesione na ludzi a w szczególności na podmioty gospodarcze (tablice, koszty zmian wpisów w KRS, Regonów pieczątki, kontrahenci itd.) w szerokim odbiorze nie są zauważane. Z jednej strony dowartościowanie ale i z drugiej szereg niedogodności. Te drugie – to nie my a wymogi Państwa a to kto? – PiS My robimy dobrze Oni – są restrykcyjni. To że prawo w tych rzeczach obowiązuje od dawna - nieważne. Albo zmiany w sprawie śmieci. Wystarczy zrobić system lekceważący zasadę zanieczyszczający płaci, uciążliwy dla ludzi – a to zależy od władzy lokalnej – i powołać się, że te rozwiązania wynikają z wymogów kogo? Państwa, Albo decyzje lokalizacyjne lub pozwolenia – to samo. Podobnie, każda decyzja zmieniająca przepływ finansowania do tej pory usłużnych poprzedniej władzy tzw NGO działających w systemie niezależnych – zależnych i przekierowanie tych pieniędzy dla faktycznych NGO – realizujących merytorycznie uzasadnione cele – to oczywiście – zemsta polityczna

Itd. itd.

Bastionów obrony klanu zwanego jakże celnie przez red T. Sakiewicza Komitetem Obrony Draństwa – jest sporo.

Na to nakłada się znana, a dopiero ostatnio z całą dokumentacyjną mocą ujawniona struktura własnościowa mediów czyli narzędzi komunikacji ze społeczeństwem.

Wniosek jest jeden. Jedyny. Każdy bez wyjątku – dla obrony własnego interesu – musi dobrze się zastanowić nad faktycznym autorstwem każdej decyzji, która go dotyczy, źródłem każdej informacji, sensem każdej sugestii. Trudne – lecz po rządach komuny i postkomuny konieczne. To, na co nabili się w sferze kasy, nie podejmując trudu samodzielnego myślenia, wszyscy bez wyjątku klienci parabanków i piramid finansowych, po cichu, bo nie zauważenie i bez skandali nabijają się zwykli ludzie – w przeróżnych grach cwaniaków na niższych szczeblach samorządowej władzy.

Pamiętajmy że zostaliśmy przez lata - jako społeczeństwo - ograbieni nie tylko z własnych narzędzi i warsztatów gospodarowania ale i z realnych możliwości swobodnej wymiany informacji oraz przyuczeni do lekceważenia zwłaszcza własnej wiedzy i aktywów

O ile pierwsze z wymienionych tu rzeczy w jakimś stopniu zależą od Państwa, to te ostatnie zależą od każdej i każdego z nas.

Państwo nie jest w stanie napisać, uchwalić i wdrożyć Ustawy o Zdrowym Rozsądku.

PRZECZYTAJ

 📝 Najnowszy artykuł
21 Maja 2024

Wał Tuska. O obrońcach granic

Gość w dom, Bóg w dom mawiali starożytni Polacy i co ciekawe zasada ta znajdowała swoje materialne zastosowanie także w skali politycznej całej Rzeczpospolitej, żegnającej swój suwerenny byt podniesioną do rangi konstytucyjnej deklaracją, że "ktokolwiek stanie na polskiej ziemi - wolnem jest". Stanowił nasz kraj przez stulecia przystań dla wielu narodów, dla ludzi uciekających przed prześladowaniami, wojnami i skutkami społecznych kryzysów,

...
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 3 minuty i 37 sekund.)


21 Maja 2024

Wał Tuska. O obrońcach granic

(19) kelkeszos

Gość w dom, Bóg w dom mawiali starożytni Polacy i co ciekawe zasada ta znajdowała swoje materialne zastosowanie także w skali politycznej całej...
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 3 minuty i 37 sekund.)


13 Maja 2024

TYLKO U NAS. Jessikka Aro: 10/04 jako element światowej wojny Putina. Popularna fińska dziennikarka odkłamuje katastrofę smoleńską

(1695) Marek Pyza

„Światowa wojna Putina. Tajne operacje Rosji mające na celu zniszczenie Zachodu” to tytuł nowej książki Jessikki Aro, fińskiej dziennikarki, która...
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 8 minut i 57 sekund.)


10 Maja 2024

Wnioski po wyborach sejmowo - samorządowych

(984) Feliks Stalony - Dobrzański

Proponuję się więc zastanowić nad ich rezultatami w Krakowie. A rzecz jest ogólniejsza a sądzę ważna dla strony prawicowej. Wcześniej sprawy nie...
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 5 minut i 31 sekund.)


09 Maja 2024

Niedorzecznie o Smoleńsku

(403) Feliks Stalony - Dobrzański

Jestem zdziwiony i zawiedziony tym, iż w jednej z gazet, mieniącej się prawicową, znalazł się, i to pozostawiony bez komentarza już nie mówię...
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 2 minuty i 58 sekund.)