felekTa obecna Barbórka jest zaznaczona tragedią śmierci czterech górników w Jaworznie. Tak to jest, że mówmy o zawodzie nie tylko ciężkiej lecz i wysoce ryzykownej pracy.
W wielu innych zawodach ryzyko jest w jakieś części pod kontrolą człowieka. Są jednak zawody, w których prawie wszystko jest poza kontrolą I nie mówimy tu tylko o gónikach ale też np. o ludziach morza I ci wiedzą to co górnicy na dole – wszystko w rękach Boga. Patronką ich wszystkich jest św. Barbara, która miała ponieść śmierć za przyczyną własnego Ojca Zupełnie naturalne było, że gdy w wolnej Polsce powstała Uczelnia Górnicza czyli AG w Krakowie, po wybudowaniu jej gmachu na szczycie stanął pomnik Patronki.

Długo nie stał bo Niemcy urządzając w tym gmachu siedzibę GG, pomnik zwalili. Po wojnie – to oddzielna opowieść - Akademia została uruchomiona a dla zazanaczenia roli Patronki wolą Stowarzyszenia Studentów i za zgodą Rektora W. Goetla dla dekoracji pierwszego Balu Barbórkowego postananowiono umieścić Jej portret w niszy spoczynku głównych schodów jako postaci witającej przybwającyh godnych Gości. I tak powstał obraz w formie podświetlanego od tyłu witraża wykonanego w kalce. Był ten obraz wyraźnie skierowany do odbiorcy, a unieszczony w takim miejscu mówił – oto Gospodyni tego Gmachu i zawodu wita dostojnych gości, z wszystkimi sobie właściwymi atrybutami i przypomnieniem jaki jest trud i waga pracy górnika. Ten obraz wprowadzał refleksję, zwracał na siebie uwagę, skłaniał do poszanownia miejsca i stanu. I faktycznie i goście to była elita i funkcja choć formalnie balu równolegle była też inna, Pełnił on funkcję giełdy wymiany infomacji, projektów i rozeznania w doborze przyszłych kadr dla firm. Tradycja i ciągłość etosu zawodu.
Po uroczystości, na wniosek Stowarzyszenia Studentów i za zgodą JM Rektora obraz ten ten został wykonany w szkle jako witraż i umieszczony w owej niszy.
I znów, Patronka nie zagrzała owego miejsca. System szczęśliwości komuszej wkrótce wydał na nią wyrok zniszczenia. Nie mieściła się w projekcie usunięcia wartości dla formowania nowego człowieka. Ludzie AG ubiegli jednak UB, i witraż o wadze ok 800 kg wyparował – został ukryty. Dziś znamy nazwiska Tych, którzy bezpośrednio witraż ratowali i są Oni zapisane w Muzeum AGH – (to pracownicy techniczni J. Ciechanowski A. Maśnica i S. Grudzień), choć nie sądzę by tylko Oni działali w tej sprawie.
Śledztwo ubecji nie przyniosło efektów. Nikt nic nie widział nie słyszał
Dopiero w roku 1980 gdy, z tęsknoty do normalności i istnienia zasad, wydawalo się naiwnie, ze Fala Solidaności to komusze myślenie zmiotła, witraż się odnalazł – jakby igla pod latarnią – w zabudowaniach oo. Pijarów, w kościele św Barbary Witraż powrócił lecz nagle powstał problem gdzie by go umiejscowić tak, by nie razić oczu ludzi wszelakich Komitetów. JM a.Kleczowski miał problem I tak Panowie władcy, już nie AG a AGH, po postawieniu w owej niszy, dosłownej kopii posągu, patrona tytularnego uczelni S. Staszica, a już od lat stojącego w Auli Akademii, wymyślili „właściwą” lokalizację witraża. Znaleźli ją w oknie auli, W razie potrzeby można było ten witraż zasłaniać kotarami.
I wilk syty i owca cała
A koncu nadeszły nowsze czas, jeszcze by ktoś myślał upadająeego –ducha myśli lewackiej budowy nowego człowieka. Tym razem to nie nowy człowiek idei Marksa i S-ki To ma być gość mający chorobliwą fobię wobec realiów tradycji zasad i wiary w istnienie Boga. Dla niego to wiara w to, że Pana Boga nie ma, ma być już obowiązującą normą rzekomo oczywiście naukową. Że neowiarą w której brak zasad jest zasadą a skuteczność za wszelką cenę bożkiem Odżegnanie się od każdego śladu tradycji i już nawet nie tylko wiary a odwiecznyh korzeni chrześcijańskich jest właściwe i obowiązujące.
To i co zrobić z tym witrażem.
I tym i a AGH razem postępowcy wymyślili.
Remont auli rzecz oczywista i naturalna i ten się przydał i postępowcom. Pomysł godny przewrotności wyrobionej już do perfekcji w przerabianie wszystkiego tak, by ludzie lekceważyli małe kroki, aż się nawet nie zdziwią że coś zostało przekręcone a ludzie zostali przerobieni na nowszego człówieka. Oto witraż jako nośnik wartości etosu zawodu a jakże pozostał w Gmachu Głównym,. Tyle tylko, że wylądował na III cim piętrze głównego ciągu schodów holu w tymże gmachu, oparty tamże o ich balustradę. Witraż jest a go nie ma. Trzeba wytęzyć wzrok i wiedzić gdzie go skierować by zauważyć jakąś tam prawie bezsensowną makatkę pod sufitem. Ot takie coś tam wisi nad głowami tylko po co i co ono tam robi – któż zgadnie.
Witraż jako dzieło jest nie tylko rzadkością bo jako witraż jest z racji swego pierwotnego przeznaczenia do oglądania z bliska ale co gorsze dla tychże hytrusów jest bogaty w treść a jeszcze gorsze, okala go straszny napis o treści działającej na nich jak krople święconej wody na Belzebuba
To cytat z całości, z której ostatnie dwa wiersze są w witrażu.

 SW Barbaro patronko nasza
Do Ciebie ufny prowadzim wzrok
Ciebie kopalni głąb nie przestrasza
Ty światłem lica rozpraszasz mrok
Prowadź górniczą brać naszą szarą
Święta Barbaro

www.krakowska.bizW szale nienawiści i niewiedzy nie pojmują, ze to jest najważniejsze wezwanie o patronat.
Akt zawierzenia – złożony nie w kościele, a jako oczywista prawda zawodu.
Witraż i Patronka niby jest, a została skasowana. Pełny sukces. Cynizmu niewiedzy czy konktwtorstwa trzęsących się portek – jak kiedyś z innej okazji napisał KI Gałczyński. Głupotę eliminuję bo wszak mowa o elicie Nauki No, może naukawców.
Co prawda figura Patronki powróciła na szczyt Gmachu, lecz któż patrząc nawet na zwieńczenie frontonu w ogóle ją zauważy a co dopiero będzie wiedział coż to za postać.
W uzupełnieniu myśli, której ani pracownicy ani tym bardziej studenci nie mówiąc o przypadkowch odwiedzających mury uczelni nie zauważają – czyli o konsekwentnej eliminacji podstaw tradycji i wartości ją fundujacych, dodam inną znamienną informację.
Oto cichcem, a bez huku, z frontonu Gmachu Głównego usunięto cyferkę w dacie podającej czas powołania Akademii.
O nie – jak się okazuje, dla postępowców, Akademia nie została wcale powołana do zycia w roku 1919 – jak było to faktycznie uczynione aktem erekcyjnym i rozpoczęciem budowy oraz działania uczelni (zajęcia nawet odbywały się na Wawelu) – a zaskoczę – uczynil to zaborca w 1914 r Austowęgry się waliły, a Cysorz wtedy to łaskawie się przychylił do wniosku złożonego w Sejmie Krajowym by Polacy mogli sobie zacząć myśleć o powolaniu jakieś tam zawodowej uczelni w peryferyjnej mieścinie w peryfeyjnej Galicji - krainie cesarstwa. Złamanego grosza rzecz jasna nie dał.
Tak ale dla postępowców to już co innego – nie zwieńczenie projektu i myśli Polakow przez nich zrealizowanej w wolnej Polsce – a świadectwo pustej i tylko słownej łaskawości zaborcy. Jakby nie było Europa. Takie to mają kompleksy Ci od polskości – nienormalności

Tą opowieścią – na Barbórkę – święto sprowadzane już do folkloru Knajpy Piwnej niegdyś w tradycji kultywowanej w grupie zawodowej w formie ważnej dla relacji zawodowych. Dziś to jakaś celebra i okazja do popijawy. Zwracam uwagę na niezwykle destrukcyjny proces Tak jak woda podmywa i podmywa skałę aż ta runie, tak krocząca eliminacja podstaw i zasad, na których jest zbudowana tożsamość demolouje społeczność i przyjmowanie jej istotnych wartości i powinności. Samo słowo wartości już jest poniewierane jako rzekome wstecznictwo, choć jest fundamentem spajającym społeczność
I tak wskrócie dochodzimy do sedna. Już nie trzeba armat – wystarcza oddziaływanie na gospodarkę i podstawy spajające społeczność – a wtedy Państwo w stanie chaosu jest do przejęcia ze swymi aktywami. Można to osiągnąć nikłymi kosztami opłacenia paru lobbystów działania agentury – nawet ochotników mamionych perspektywami. Mamy ewenement w UE ciągłego szczucia na Polskę, Donosy nie do pojęcia w innych nacjach. A to niesie skutki. Właśnie będziemy je mieli i może i przetrwamy. Sam początek już się stosownie zapowiada a kto nie widzi to ślepy.
W stosunku do kosztów prowadzenia wojny przejęcie może być właściwie darmowe.
Chwila – my to ćwiczyliśmy jako Naród – koniec XVIII w.
Dziś jest do przejęcia dobry stan gospodarki i jej perspektywy – który potwierdzają zagraniczne agencjie rankingowe, dobry stan złotówki – o czym mówią Giełdy i spore już zasoby kruszcu. I bardzo ważne zamiary – przyzynaję mogące niepokoić konkurencję Już może być chyba spokojniejsza – odwrotnie niż ja, w zamiarch postępowców mieszkaniec terytorium który ma nie mieć pamięci, ma umieć się podpisać i być grzecznym wykonawcą
Czy trzeba coś dodać do powiedzenia – nie na darmo atakuje się tradycję
I elita w tym szewostwo takich działów jak Nauka, Gospodarka, Kultura, Pamięć Historyczna – tego nie wiedzą?
To akurat mówię mając na myśli haniebny czyn stosownego Ministra od Dziedzictwa wobec świadka pamięci o Czynie Legionów Bo to ten sam ciąg tyle że wykonany rękoma nie tego kto ma faktyczne korzyści. Tym razem ceną są eksponaty muzealne a te dziś i tak wpadną we „właściwe” ręce. I kto tu frant?

Feliks Stalony_Dobrzański
Kraków 04.12.23 r

 

PRZECZYTAJ

 📝 Najnowszy artykuł
21 Maja 2024

Wał Tuska. O obrońcach granic

Gość w dom, Bóg w dom mawiali starożytni Polacy i co ciekawe zasada ta znajdowała swoje materialne zastosowanie także w skali politycznej całej Rzeczpospolitej, żegnającej swój suwerenny byt podniesioną do rangi konstytucyjnej deklaracją, że "ktokolwiek stanie na polskiej ziemi - wolnem jest". Stanowił nasz kraj przez stulecia przystań dla wielu narodów, dla ludzi uciekających przed prześladowaniami, wojnami i skutkami społecznych kryzysów,

...
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 3 minuty i 37 sekund.)


21 Maja 2024

Wał Tuska. O obrońcach granic

(21) kelkeszos

Gość w dom, Bóg w dom mawiali starożytni Polacy i co ciekawe zasada ta znajdowała swoje materialne zastosowanie także w skali politycznej całej...
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 3 minuty i 37 sekund.)


13 Maja 2024

TYLKO U NAS. Jessikka Aro: 10/04 jako element światowej wojny Putina. Popularna fińska dziennikarka odkłamuje katastrofę smoleńską

(1697) Marek Pyza

„Światowa wojna Putina. Tajne operacje Rosji mające na celu zniszczenie Zachodu” to tytuł nowej książki Jessikki Aro, fińskiej dziennikarki, która...
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 8 minut i 57 sekund.)


10 Maja 2024

Wnioski po wyborach sejmowo - samorządowych

(985) Feliks Stalony - Dobrzański

Proponuję się więc zastanowić nad ich rezultatami w Krakowie. A rzecz jest ogólniejsza a sądzę ważna dla strony prawicowej. Wcześniej sprawy nie...
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 5 minut i 31 sekund.)


09 Maja 2024

Niedorzecznie o Smoleńsku

(403) Feliks Stalony - Dobrzański

Jestem zdziwiony i zawiedziony tym, iż w jednej z gazet, mieniącej się prawicową, znalazł się, i to pozostawiony bez komentarza już nie mówię...
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 2 minuty i 58 sekund.)