Quousque tandem abutere, Catilina, patientia nostra?  Quam diu etiam furor iste tuus nos eludet? (Marek Tulliusz Cycero, mowa przeciw Katylinie  wygłoszona w senacie rzymskim)

W kwietniu 2018 roku w księgarniach ukazała się publikacja pt „Dalej jest noc. Losy Żydów w wybranych powiatach okupowanej Polski”, dwutomowe dzieło będące podsumowaniem kilkuletniego projektu badawczego realizowanego przez Centrum Badań nad Zagładą Żydów IFiS PAN pt. "Strategie przetrwania Żydów podczas okupacji w Generalnym Gubernatorstwie, 1942-1945. Studium wybranych powiatów".

O historiach zawartych w książce, jej współautor prof. Jan Grabowski powiedział w wywiadzie dla Magazynu TVN24:

– Posłużę się przypadkiem ekstremalnym: historią dwóch braci Strawczyńskich, którzy przez ponad rok sortowali ubrania w obozie zagłady w Treblince. Na zadane po wojnie pytanie, dlaczego nie uciekli, jeden z nich odpowiedział: “Doszliśmy z bratem do wniosku, że bezpieczniej jest po tej stronie drutów, niż po tamtej”.

Jeszcze Polacy nie ochłonęli po lekturze owego dzieła, w którym autorzy: prof. Barbara Engelking i prof. Jan Grabowski sformułowali tezę, że Polacy zamordowali dwóch spośród każdych trzech Żydów poszukujących ratunku, a już Narodowe Centrum Nauki spieszy z dofinansowaniem następnego dzieła z cyklu „Polacy współsprawcami Holokaustu”. 15 maja 2018 na stronie internetowej NCN przedstawione zostały listy rankingowe projektów zakwalifikowanych do finansowania w ramach konkursów ogłoszonych przez NCN w dniu 15 września 2017 r. W konkursie OPUS 14 w panelu HS3 pierwsze miejsce zajął projekt „Świadkowie Holocaustu – społeczeństwo polskie na terenach okupowanych wobec zagłady Żydów (1939 – 1945)”, zgłoszony przez prof. Barbarę Teresę Engelking z Instytutu Filozofii i Socjologii PAN. Proponowana suma dofinansowania 522 250 zł (słownie pięćset dwadzieścia dwa tysiące dwieście pięćdziesiąt złotych).

Do wniosku o dofinansowanie dołączone jest „Popularnonaukowe streszczenie projektu” następującej treści:

Zagłada Żydów dokonała się na polskiej ziemi i w polskiej obecności. W polskiej historiografii dominuje pogląd, że najczęstszą postawą świadków Zagłady była obojętność. Kwestia ta wymaga jednak pogłębionej refleksji i doprecyzowania.

Tradycyjny podział na świadków – sprawców – ofiary nie oddaje złożoności sytuacji w okupowanej Polsce, a w konsekwencji utrudnia zrozumienie dynamiki wydarzeń oraz wzajemnych relacji nie tylko pomiędzy Polakami a Żydami, lecz w obrębie poszczególnych grup.

Celem projektu jest próba usystematyzowania dotychczasowych ustaleń i syntetyczne opracowanie problematyki postaw Polaków wobec Zagłady, a w konsekwencji „opowiedzenie na nowo” polskiego doświadczenia obecności przy Zagładzie.

Będziemy realizować badania, polegające na poszukiwaniu odpowiedzi na szereg kluczowych pytań, takich jak kwestia obojętności (jakie oblicza miała obojętność, czy w ogóle była możliwa?) i milczenia wobec naocznego doświadczenia Zagłady, rozmaite perspektywy jej interpretowania przez świadków (moralne, religijne, polityczne, ekonomiczne i inne). Celem projektu jest także redefinicja samej kategorii – "świadek” bowiem może oznaczać zarówno widza, obserwatora, jak i biernego czy czynnego uczestnika wydarzeń. Projekt ma na celu nie tylko przełamanie funkcjonujących w literaturze schematów interpretacyjnych dotyczących kategorii “świadkowania”, ale także połączenie perspektywy polskiej i żydowskiej poprzez ukazanie szerszych kontekstów wzajemnych relacji.

Proponowany projekt wpisuje się w kontekst trwającej od wielu lat na świecie debaty na temat postaw europejskich społeczeństw w czasie Zagłady. Efektem końcowym grantu będzie publikacja, która może posłużyć do ujęć komparatystycznych, a przede wszystkim dawać wyobrażenie o charakterze polskiej specyfiki świadkowania Zagładzie.

W sprawie przyznania przez Narodowe Centrum Nauki dofinansowania na badania prof. Barbary Engelking, poseł Elżbieta Kruk 6 czerwca 2018 roku złożyła interpelację do ministra nauki i szkolnictwa wyższego (Interpelacja nr 22876).  W interpelacji napisała, że prof. Engelking chodzi o udowodnienie, że Polacy jako naród brali czynny udział w zagładzie Żydów i prosi o odpowiedź na poniższe pytania: 

1. Dlaczego polski rząd zdecydował się dofinansować badania naukowe mające na celu oczernić Polskę na arenie międzynarodowej?

2. Czy projekt "Świadkowie Holokaustu - społeczeństwo polskie na terenach okupowanych wobec zagłady Żydów (1939-1945)" powinien zostać sfinansowany z publicznych pieniędzy?

Odpowiadając na tę interpelację 12 lipca 2018 r., podsekretarz stanu w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego Sebastian Skuza pouczył Elżbietę Kruk, że:

Zgodnie z art. 73 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej każdemu zapewnia się wolność twórczości artystycznej, badań naukowych oraz ogłaszania ich wyników, wolność nauczania, a także wolność korzystania z dóbr kultury.

i wyjaśnił, jak działa system dystrybucji środków przeznaczonych na naukę. W tym systemie Powołani do właściwej oceny wartości naukowej projektów badawczych są – przy zachowaniu zasad konkurencyjności, transparentności i najwyższych standardów naukowych i etycznych – przedstawiciele środowiska naukowego. System ten z powodzeniem funkcjonuje od 8 lat, jest pozytywnie oceniany przez gremia naukowe i odpowiada standardom międzynarodowym. […]Do oceny merytorycznej przyjmowane są wyłącznie wnioski pozytywnie ocenione pod względem formalnym. Oceny merytorycznej wniosków dokonują Zespoły Ekspertów albo Zespoły Ekspertów i eksperci zewnętrzni. 

W omawianym przypadku – wyjaśnia podsekretarz stanu w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego Sebastian Skuza – procedury zostały zachowane.

Powyższej procedurze oceny podlegał również projekt pt. „Świadkowie Holokaustu – społeczeństwo polskie na terenach okupowanych wobec zagłady Żydów (1939-1945)”, zakwalifikowany do finansowania w maju 2018 r. w ramach konkursu OPUS 14. Zarówno ocena, decyzje o finansowaniu, jak i rozliczenia projektów badawczych należały do wyłącznych kompetencji Centrum i jej organów.

***

Profesor Barbara Engelking jest psychologiem i socjologiem, kierownikiem Centrum Badań nad Zagładą Żydów Instytutu Filozofii i Socjologii Polskiej Akademii Nauk. Zajmuje się badaniem historii getta warszawskiego i okupacyjnej Warszawy oraz zagłady Żydów. W 1993 r. uzyskała w IFiS PAN stopień doktora w zakresie nauk humanistycznych po obronie pracy doktorskiej pt. Doświadczenie Holocaustu i jego konsekwencje w relacjach autobiograficznych, przygotowanej pod kierunkiem prof. Aldony Jawłowskiej-Konstanciak. W 2002 uzyskała w IFiS PAN stopień doktora habilitowanego nauk humanistycznych w zakresie socjologii (specjalność: socjologia kultury) na podstawie rozprawy habilitacyjnej Getto warszawskie. Przewodnik po nieistniejącym mieście.

Kierowane przez prof. Engelking Centrum Badań nad Zagładą Żydów wydaje pismo „Zagłada Żydów. Studia i materiały” (dofinansowane przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego) . W 9 numerze tego pisma (rocznik 2013) można przeczytać tekst prof. Barbary Engelking „Sny jako źródło do badań nad Zagładą”. Tezą artykułu prof. Engelking jest stwierdzenie, że choć sny nie stanowią odbicia rzeczywistości, należą do sfery ludzkich wytworów i jako takie należą do realnego życia. Sny odzwierciedlają uczucia, często w sposób bardziej dojmujący, niż w sytuacji, w której człowiek stara się je opisać na jawie. Z dzisiejszego punktu widzenia mogą więc istotnie ułatwić rozumienie niezwykle złożonych emocji, jakie towarzyszyły doświadczeniu Zagłady. Prof. Engelking zebrała 137 snów z okresu Holokaustu, z których jeden to sen Poli Wawer:

Pola Wawer ukrywała się z rodzicami w miasteczku Świr w pobliżu Wilna. Ze względu na konieczność zdobywania funduszy krążyli kolejno pomiędzy Wilnem a kryjówką. Pewnego razu, gdy czekała w Wilnie u znajomych na możliwość powrotu do rodziców, przyśniło jej się, że idziemy z ojcem, tak jak to bywało, nocą do mamy. Tylko że nie drogą na przemian leśną i polną, lecz przez bagno, które ugina się pod nogami i mlaska przy każdym wyciągnięciu zeń nogi. Ojciec idzie przodem, jak gdyby wyszukiwał pewniejszego gruntu. Bagno staje się coraz głębsze i głębsze.

W pewnym momencie ojciec nie może już wyciągnąć nóg z błota i zaczyna stopniowo w nim grzęznąć. Widzę, jak się zanurza w tej mazi patrząc mi w oczy. „Nie idź tu, Polunia, nie idź!” ciągle ostrzega. Przerażona jestem mu posłuszna i pytam, co robić? Może podrę coś z ubrania, rzucę tobie koniec i pociągnę do siebie. A ojciec na to: „Nie, kochana, nie dasz rady. Tak musi być. Tylko nie idź tędy, wracaj, proszę cię”. Ojciec na moich oczach pogrąża się coraz głębiej. Widzę, jak mu bagno podchodzi do ust, sięga do nosa. Chcę krzyczeć, ale nie mogę. Dopiero gdy błoto zasłoniło usta i ojciec przestał do mnie mówić, zaczynam przeraźliwie krzyczeć i wtedy ktoś chwyta mnie za ramię. To był właśnie gospodarz. Pola z przerażenia krzyczała głośno przez sen, a we wspomnieniach tak go skomentowała: „Nie ma we mnie nic z mistycyzmu i nie przypisuję temu snu roli proroczego przeczucia wydarzeń. Po prostu moja podświadomość tak przetworzyła przepełniające mnie niepokoje i lęki”.

Podsumowując opowiedzianą historię, prof. Engelking stwierdza, że te niepokoje i lęki okazały się uzasadnione: po kilku dniach okazało się, że ojciec został zabity przez niejakiego Sobolewskiego, który od jakiegoś czasu prześladował rodzinę, chcąc wydać ich Niemcom.

Rozważania prof. Engelking nad tym, jak sny mogą pomagać w badaniu holocaustu, mają charakter pionierski. Wczesniej prof. Engelking deklarowała się jako zwolenniczka tzw. oral history  i zwolenniczka szkoły, która mówi, że w przypadku konfrontacji relacji Żyda z relacją osoby innej narodowości, walor prawdziwości należy przypisać relacji żydowskiej.

Jak widać metody badawcze prof. Engelking reprezentują najwyższy standard w naukach humanistycznych, ściśle rzecz biorąc w socjologii. Trudno więc dziwić się ekspertom Narodowego Centrum Nauki, że od lat tak wysoko oceniają wnioski o dotacje dla projektów badawczych składanych przez prof. Engelking.

Trzeba jedna zauważyć, ze przyjęta przez NCN strategia jest zgodna leninowską tezą: „Kapitaliści sami sprzedadzą nam sznur, na którym ich powiesimy.”

Jak zauważył poseł Tomasz Rzymkowski: Każdy z nas ma świadomość tego, że Konstytucja gwarantuje swobodę badań naukowych, natomiast polityka państwa, która wyraża się w polityce poszczególnych ministerstw, powinna kierować się przede wszystkim polską racją stanu i nie może finansować badań, które są z nią sprzeczne.

****

Przy pisaniu notki autorka korzystała z informacji zawartych publikacjach:

https://dorzeczy.pl/obserwator-mediow/62402/Prof-Engelking-Naprawde-nie-trzeba-bylo-donosic-na-ukrywajacych-sie-Zydow.html

https://www.ncn.gov.pl/konkursy/wyniki/2018-05-15-opus14-preludium14

https://www.ncn.gov.pl/sites/default/files/listy-rankingowe/2017-09-15/streszczenia/396998-pl.pdf

https://naszdziennik.pl/polska-kraj/199361,pol-miliona-na-antyhistorie.html

http://www.sejm.gov.pl/Sejm8.nsf/InterpelacjaTresc.xsp?key=76D7B281

http://www.sejm.gov.pl/Sejm8.nsf/InterpelacjaTresc.xsp?key=31DD413C

http://www.holocaustresearch.pl/index.php?show=415

http://www.jhi.pl/blog/2013-09-11-uroczystosc-wreczenia-nagrody-im-jana-karskiego-i-poli-nirenskiej-prof-barbarze-engelking

Tekst ukazał się na Salon24 w dniu 19 lipca 2018r

Pin It