Jeszcze zanim wiceszef Komisji Europejskiej, Frans Timmermans skończył informować o decyzji w sieci zawrzało. Upraszczając rzecz stanowiska w tej sprawie były trzy. Pierwsze i najczęstsze sprowadzało się do objaśniania Timmermansowi i reszcie Komisji gdzie mogą nam skoczyć i w co pocałować z równoczesnym nawoływaniem byśmy się zastanowili na jaką część męskiej anatomii nam ta cała Unia. Drugie, także skrajne to pomieszanie radości z udawanym zdumieniem, że jest tak „ostro”.

W interakcje z prezentującymi taki punkt widzenia starali się wejść ci trzeci, najmniej rozemocjonowani, tłumacząc, że żadne tam „ostro” i że „pierwszy raz w historii Unii” to lekkie przekłamanie gdyż mechanizm wprowadzono w 2014 r.

Byłem świadkiem twitterowej wymiany zdań w tym duchu gdy Norbert Maliszewski starał się przekonać księdza Mądla, że nie ma mowy o żadnym „monitorowaniu” Polski przez Komisję. Niestety ksiądz Mądel pozostał w tej sprawie niewierzący.

Widząc jaki problem sprawia dość bywałym w świecie polityki obserwatorom i komentatorom zrozumienie nasunął mi pewne pytanie. Czy ogół obywateli łatwiej przyjmie do wiadomości to, że coś się u nas złego dzieje i trzeba nas „monitorować” i „dyscyplinować” czy też raczej przyjmą ten punkt widzenia, w którym jesteśmy ofiarami miejscowych „donosicieli”.

Myślę, że ten drugi sposób postrzegania całej sprawy ma większe szanse przebić się do ogółu obywateli. Jak sobie radzono z ustaleniem o co tak naprawdę Komisji Europejskiej chodzi i co nas czeka oraz co nam grozi zasygnalizowałem wyżej. Procedura jest zawła i próba jej przybliżenia raczej na wielki sukces liczyć nie może.

Co innego narracja o „donosicielach” czy, jak mówią radykałowie „volksdeutschach”. O łatwiejsze przyjęcie, że właśnie z czymś takim mamy do czynienia najbardziej postarali się do spółki przyszły szef Platformy Obywatelskiej, Grzegorz Schetyna i formalnie jeszcze aktualny przewodniczący tej partii Donald Tusk. Pan Schetyna na sławetnych „taśmach”, z uwagi na bogatą kolekcję fonograficznych zapisów wynurzeń polityków PO nazwanych dla odróżnienia „taśmami Schetyny” zapowiadał, że w politycznej walce „naszą aktywnością będzie ulica na pewno. A także Europa”*i ujawniał, że w sprawie debaty o Polsce prosił o czas, by móc się do niej stosownie przygotować. Donald Tusk dołożył swoje przyznając  „Mam nadzieję, że wasze słowa i wasze działania pomogą złagodzić zachowanie partii (Jarosława) Kaczyńskiego”.**

Przy takim postawieniu akcentów w dyskusji może się okazać, że choć będziemy jako państwo w jakimś stopniu stratni z uwagi na zaciekawienie naszymi sprawami ze strony Timmermansa i jego kolegów, znacznie bardziej stratni mogą być politycy PO. Poza cytowanymi wypowiedziami polityków PO przemawia za tym także nie wyróżniająca się jakoś w naszej obronie obecność w gremium podejmującym decyzję pani komisarz Bieńkowskiej, także z PO.

Czynnik zewnętrzny ma to do siebie, że konsoliduje oblężonych. Jeśli obywatele uznają, że faktycznie Timmermans wydal dziś rozkaz do ataku, ci „nasi”, którzy stali u jego boku (dosłownie i w przenośni) będą mieli w Polsce ciężko.

Wszystko zależy więc, jak sprawa zostanie rozegrana medialnie. Jeśli czytelnicy ciekawi są czym nas uderzą najmocniej niech jutro spojrzą na pierwsza stronę „Wyborczej”. Jak poradzi sobie z tym druga strona nie mam pojęcia. Od siebie podpowiem tylko aby planów tej kampanii nie pisali tej stronie Zbigniew Ziobro i Beata Kempa.

* http://niezalezna.pl/74534-tasma-schetyny-lider-platformy-o-planie-nakrecania-konfliktu-w-polsce-i-ue

** http://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/tusk-o-debacie-w-ke-i-pe,610297.html

Tekst ukazał się na Salon24 13 stycznia 2016r

PRZECZYTAJ

 📝 Najnowszy artykuł
01 Marca 2026

Hotel De Niro – sprawa nie taka znów lokalna

Wydawać by się mogło, że mówimy o sprawie lokalnej tyle, że z dużą kasa wykładaną przez inwestora w tle. Jednakowoż widząc to, co się podziało i dzieje wokół budowy hotelu – w skrócie – Miastoprojekt przy Błoniach w Krakowie z jakby nobilitującym hasłem nazwiska De Niro, sprawę należy też widzieć jako szkołę w wielu zakresach;
1/ trybu ekspresowego udzielania zezwoleń, tak prowadzonego, by nikt nie zdążył się zbyt detalicznie

...
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 7 minut.)


01 Marca 2026

Hotel De Niro – sprawa nie taka znów lokalna

(1142) Feliks Stalony - Dobrzański

Wydawać by się mogło, że mówimy o sprawie lokalnej tyle, że z dużą kasa wykładaną przez inwestora w tle. Jednakowoż widząc to, co się podziało i...
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 7 minut.)


06 Lutego 2026

Doigrał się. "Czarzasty już dobrze wie, że czas jego błazenady się skończył, prąd odłączony i za chwilę padnie na deski"

(737) Jerzy Szmit

Włodzimierz Czarzasty - co trzeba stale powtarzać - syn komunistycznego aparatczyka, a w końcu i prokuratora, zawsze był bezczelny, hardy i butny....
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 2 minuty.)


03 Lutego 2026

Pozornie tylko sucha informacja – zmarł prof. Jacek Rońda

(833) dr inż. Feliks Stalony - Dobrzański

W kręgu naukowym specjalności Profesora, był on znany z dokonań w zakresie matematyki i informatyki oraz metod programowania oraz ich zastosowań....
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 2 minuty i 42 sekundy.)


14 Stycznia 2026

Czego boi się Tusk, że tak desperacko atakuje prezydenta Nawrockiego? Histeria po pielgrzymce kibiców na Jasną Górę sięgnęła dna!

(929) Marzena Nykiel

Umowa UE-Mercosur przyjęta, Polska wyłączona z rozmów o Ukrainie, kluczowe inwestycje wstrzymane, katastrofa w finansach publicznych, niewydolny...
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 2 minuty i 54 sekundy.)


Cookies user preferences
We use cookies to ensure you to get the best experience on our website. If you decline the use of cookies, this website may not function as expected.
Accept all
Decline all
Analytics
Tools used to analyze the data to measure the effectiveness of a website and to understand how it works.
Google Analytics
Accept
Decline
Unknown
Unknown
Accept
Decline
Save