Traktowanie tolerancji jako dobra najwyższego, to prawie świętość. Tolerancja oznacza często obowiązek akceptacji. W ramach obowiązującej dziś ponad wszystko, poprawności politycznej, przekonania jednych mają być szanowane – tolerowane, a innych już nie.

Tolerancja jest dziś traktowana instrumentalnie i prowadzi wprost do – o dziwo – akceptowanej jako dopuszczalna, dyskryminacji.

Jedni muszą tolerować, inni mogą się tylko tolerancji domagać a i wtedy to staje się ich jakimś szczególnym przywilejem, a nie prawem.

Proces wybiórczego rozdwojenia pomiędzy wymogiem tolerancji, a jej jaskrawym brakiem, przynosi fatalne skutki dla społeczeństwa.

Z niepokojem powinniśmy patrzeć na drastyczne zróżnicowanie granic tolerancji w zależności od tego, kto się owej tolerancji domaga i czego ona dotyczy.

Następuje przyzwyczajenie do akceptacji tak wybiórczego i łatwego do sterowania poczucia tolerancji, jako czegoś faktycznie w istocie pozytywnego i koniecznego w życiu społecznym. Staje się coraz mniej pewne, co może być i przez kogo musi być, tolerowane.

Zaczęło się od rzeczy drobnych, potem kolejne afery doprowadziły problem do poziomu tolerowania faktów podważających godność Państwa. Afery w wykonaniu polityków rządzącej koalicji PO-PSL stały się niewinną igraszką do tzw. szybkiego wyjaśnienia przez niezależne, oczywiście, organy sprawiedliwości i ścigania. Te jakoś dziwnym trafem, każdą z nich topiły w niepamięci. W tym zakresie oficjalne i publiczne wystąpienia szefów PO nie mają żadnego znaczenia. Słyszał ktoś o wyjaśnieniu tzw afery podsłuchowej? Deklaracje wówczas premiera Tuska znalazły swe odbicie tylko w intensywnym poszukiwaniu winnych samego nagrania i przejęcia ich treści. Nie w zakresie –co było mówione i – ważne – dlaczego to skutecznie ustalało układanki w kręgach rządzących. Zapowiadane w tych rozmowach ustalenia zostały wszak zrealizowane. Usłużne służby propagandowe nazywane prasą albo lepiej – mediami, gwarantowały za każdym razem skierowanie opinii publicznej na problemy Dody a czasem „niecne poczynania” – i tu słowotwórstwo Palikota i Niesiołowskiego były za każdym razem bardzo twórcze.

To podejście do wybiorczej tolerancji stworzyło sytuację którą nie osiąga żaden reżim siłowy. Nastąpiła społeczna akceptacja przekrętów w wykonaniu ludzi władzy.

Jest to niepokojące, bo stara leninowska zasada – władzy raz zdobytej nie oddamy nigdy wydaje się być konsekwentnie i na każdym szczeblu i każdymi środkami – po postu realizowana.

Dzisiejsza informacja, że Spółka, której Prezesem jest główny bohater, ciężko spocony ex poseł i prominentny uczestnik PO Cezary Chlebowski - „bohater” afery hazardowej otrzymała kontrakt na 100 mln złotych dobrze ilustruje skalę społecznej tolerancji.

Polacy –od tamtego czasu ileż to razy było – nic się nie stało.

No i się nie stało – komu trzeba. Bo jakby trzeba było – oj – to by się działo.      

Choć związek polityki i gospodarki definiuje mafijność – ludzie najwyraźniej uważają, że są bezpieczni pod skrzydłami takiej władzy.

Mini Chicagowska ulica. Ludzie się już przyzwyczaili.Czy to nie paradoks ?

Wiedzą, że należy tolerować wszystko – nawet to co działa na ich szkodę i wprowadza rodzaj zniewolenia, przyzwala na używanie prawa do bezprawia.

I jest dobrze, bo jest TOLERANCJA.

PRZECZYTAJ

 📝 Najnowszy artykuł
01 Marca 2026

Hotel De Niro – sprawa nie taka znów lokalna

Wydawać by się mogło, że mówimy o sprawie lokalnej tyle, że z dużą kasa wykładaną przez inwestora w tle. Jednakowoż widząc to, co się podziało i dzieje wokół budowy hotelu – w skrócie – Miastoprojekt przy Błoniach w Krakowie z jakby nobilitującym hasłem nazwiska De Niro, sprawę należy też widzieć jako szkołę w wielu zakresach;
1/ trybu ekspresowego udzielania zezwoleń, tak prowadzonego, by nikt nie zdążył się zbyt detalicznie

...
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 7 minut.)


01 Marca 2026

Hotel De Niro – sprawa nie taka znów lokalna

(1142) Feliks Stalony - Dobrzański

Wydawać by się mogło, że mówimy o sprawie lokalnej tyle, że z dużą kasa wykładaną przez inwestora w tle. Jednakowoż widząc to, co się podziało i...
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 7 minut.)


06 Lutego 2026

Doigrał się. "Czarzasty już dobrze wie, że czas jego błazenady się skończył, prąd odłączony i za chwilę padnie na deski"

(737) Jerzy Szmit

Włodzimierz Czarzasty - co trzeba stale powtarzać - syn komunistycznego aparatczyka, a w końcu i prokuratora, zawsze był bezczelny, hardy i butny....
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 2 minuty.)


03 Lutego 2026

Pozornie tylko sucha informacja – zmarł prof. Jacek Rońda

(833) dr inż. Feliks Stalony - Dobrzański

W kręgu naukowym specjalności Profesora, był on znany z dokonań w zakresie matematyki i informatyki oraz metod programowania oraz ich zastosowań....
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 2 minuty i 42 sekundy.)


14 Stycznia 2026

Czego boi się Tusk, że tak desperacko atakuje prezydenta Nawrockiego? Histeria po pielgrzymce kibiców na Jasną Górę sięgnęła dna!

(929) Marzena Nykiel

Umowa UE-Mercosur przyjęta, Polska wyłączona z rozmów o Ukrainie, kluczowe inwestycje wstrzymane, katastrofa w finansach publicznych, niewydolny...
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 2 minuty i 54 sekundy.)


Cookies user preferences
We use cookies to ensure you to get the best experience on our website. If you decline the use of cookies, this website may not function as expected.
Accept all
Decline all
Analytics
Tools used to analyze the data to measure the effectiveness of a website and to understand how it works.
Google Analytics
Accept
Decline
Unknown
Unknown
Accept
Decline
Save