- Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 1 minuta.
Odszedł od nas znany krakowski kolorysta, malarz Marek Górny. W naszej gazecie opisywaliśmy jego liczne wernisaże. Wśród wystawianych obrazów były martwe natury, piękne kwiaty i włoskie pejzaże, szczególnie z jego ulubionej Toskanii. Obrazy przedstawiające martwą naturę to fascynująca geometria przedmiotów, ich głębia i niekiedy ciekawa wyobraźnia artysty ujęta w interesujące formy. Jego kwiaty na obrazach to żywa przyroda.
Te kwiaty rozwijały na obrazach swoje pąki jak żywe. Pejzaże z Toskanii to typowo włoskie malowidła, przestawiające czy to wijące się winogrona czy elementy ciekawej architektury. Z obrazów tych biło autentyczne włoskie słońce. Nie mogło być inaczej bo Marek to kolorysta. W jego obrazach dominowały pastele dobrane w harmonijnych zestawieniach. To wszystko powodowało, że na odbiorcę oddziaływały atmosferą ciepła, spokoju, ukojenia. Marek niestety nagle tak szybko odszedł od nas, a był to artysta w pełni swojej drogi twórczej. Pozostaną po nim niezapomniane obrazy a także rzeźby jak np. Globus na Dworcu PKP w Krakowie. Marek był także znanym dekoratorem wnętrz oraz konserwatorem sztuki. Ostatnie jego dzieło to Kamienica Bonerowska w Krakowie. W jego obrazach była zawarta jego osobowość i spojrzenie na otaczający świat. Tak jak jego obrazy taką była jego natura. Spokojny, refleksyjny pełen ciepła i harmonii oraz niewymuszonej elegancji które udzielały się tym z którymi obcował.
W ostatniej drodze na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie towarzyszyły mu ozpaczona Rodzjna, liczne grono przyjaciół i tłumy wielbicieli.
Nam wszystkim będzie go bardzo brakowało.