Świeżo upieczony na partyjnym ogniu prezes stadniny koni w Janowie Podlaskim jest rozbrajający w swojej szczerości. Na hodowli koni arabskich się nie zna, ale już wie, że to będzie jego życiowa pasja – zapowiedział w wywiadzie po objęciu stanowiska.Był urzędnikiem związanym z sektorem bankowym, więc uważa, że poradzi sobie w stadninie. On deklaruje, że się wyzwań nie boi, ale czy konie podołają?

Są sprawy, które z perspektywy państwa uważamy za formalnie i merytorycznie błahe, lecz nabierają znaczenia z powodu kontekstu i okoliczności. To mechanizm społeczny znany w polityce od zarania i są niezliczone przykłady nagłego wzrostu ważności kwestii przedtem wręcz tuzinkowych. To jest przypadek stadniny koni, gdzie szefem został człowiek z partyjnego nadania, który w dodatku sam przyznał się do ignorancji w dziedzinie, w której przyszło mu pracować. A ponieważ nominat nie sprawił wrażenia mistrza marketingu i zarządzania – delikatnie rzecz ujmując – stał się łatwym łupem opozycji.

Gorzej jeszcze, gdyż wokół tej nominacji już wytworzył się klimat iście „kononowiczowski”, co jest zabójcze dla każdej formacji politycznej. Całkiem niedawno przekonała się o tym Platforma, której prominentni przedstawiciele, jak Bartłomiej Sienkiewicz czy Radosław Sikorski zostali najpierw porażeni kpiną z powodu papkinowskego stylu uprawiania polityki i potem już się nie wyplątali z tego kabaretu.

Sprawa nieszczęsnego prezesa od koni jest analogicznym przypadkiem. Tym bardziej, że PiS z nieznanego bliżej powodu postanowił przybić banderę do masztu w kwestii tej nominacji. Jest więc duże prawdopodobieństwo, że chodzi o bardziej o kolesiostwo na jakimś wysokim szczeblu partyjnej układanki. Nie można inaczej wytłumaczyć uporczywego milczenia partii rządzącej w tej sprawie, jak faktem, że ktoś na poziomie ministerstwa zagiął parol na obsadę tego stanowiska przez swojego człowieka. Opozycja rzuciła się więc na tę nominację niczym stado wygłodniałych wilków i sprawa z miejsca przeskoczyła z rzędu lokalnych do ligi krajowej. Tymczasem nikt z rządu ani nie odpiera ataków, ani nie tłumaczy tej decyzji.

Agencja Nieruchomości Rolnych, która mianowała nowego prezesa w Janowie jest nadzorowana przez ministra rolnictwa Krzysztofa Jurgiela i to on pośrednio odpowiada za całą wrzawę. W tym przypadku jego milczenie jest kompromitujące dla Dobrej Zmiany. Minister Jurgiel zawsze wygląda jak niedźwiedź w środku zimowej nocy wywleczony z gawry. Być może pod tą jego senną aparycją kryje się intelekt ostry jak brzytwa, w końcu jest ministrem rolnictwa już w trzecim rządzie, licząc od 2005 roku, o ile się nie mylę. Być może Jarosław Kaczyński traktuje Jurgiela jak pan Zagłoba Rocha Kowalskiego – darzy go ojcowskim uczuciem, choć nie ma pomiędzy nimi pokrewieństwa. Jednak pan Zagłoba nie forsował Rocha na regimentarza, a w razie potrzeby potrafił trzepnąć go w ucho.

Być może wreszcie nowy prezes stadniny w Janowie jest poczciwcem z kościami, dusza człowiek, że tylko do rany go przyłóż i tak trzymaj. Jednak na tej konkretnej posadzie i w relacji do deklarowanej Dobrej Zmiany jego nominacja jest – za przeproszeniem – gó….ną zmianą i kompromituje rząd. Premier Beta Szydło w tym kontekście została sprowadzona do roli malowanej lali, na podobieństwo jednej z tych słodkich dziuniek, które niczym bluszcz spowijają Ryszarda Petru podczas konferencji prasowych.

Jest oczywiste, że żaden minister rolnictwa nie jest w stanie sam ogarnąć tych wszystkich stadnin, stacji hodowli roślin, ośrodków maszynowych i czego tam jeszcze. Ale jeśli zapragnął w ciągu jednego dnia wymienić kadrę kierowniczą w 280 filiach agencji rolnych, to powinien przynajmniej reagować natychmiast na rozwój wydarzeń. Tymczasem Dobra Zmiana popada w groteskę, a ministra jakby zamurowało. To daje asumpt do przypuszczeń, że wszedł w buty PSL-u. Według hasła rodzina na swoim. Wiadomo, że Jurgiel wszystko zawdzięcza szefowi PiS, łącznie z karierą rządową. Teraz jednak nadszedł moment, w którym Jarosław Kaczyński powinien trzepnąć ministra Jurgiela w ucho. Z ojcowej ręki nie boli.

Tekst ukazał się na portalu wPolityce 25 lutego 2016r

PRZECZYTAJ

 📝 Najnowszy artykuł
01 Marca 2026

Hotel De Niro – sprawa nie taka znów lokalna

Wydawać by się mogło, że mówimy o sprawie lokalnej tyle, że z dużą kasa wykładaną przez inwestora w tle. Jednakowoż widząc to, co się podziało i dzieje wokół budowy hotelu – w skrócie – Miastoprojekt przy Błoniach w Krakowie z jakby nobilitującym hasłem nazwiska De Niro, sprawę należy też widzieć jako szkołę w wielu zakresach;
1/ trybu ekspresowego udzielania zezwoleń, tak prowadzonego, by nikt nie zdążył się zbyt detalicznie

...
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 7 minut.)


01 Marca 2026

Hotel De Niro – sprawa nie taka znów lokalna

(1140) Feliks Stalony - Dobrzański

Wydawać by się mogło, że mówimy o sprawie lokalnej tyle, że z dużą kasa wykładaną przez inwestora w tle. Jednakowoż widząc to, co się podziało i...
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 7 minut.)


06 Lutego 2026

Doigrał się. "Czarzasty już dobrze wie, że czas jego błazenady się skończył, prąd odłączony i za chwilę padnie na deski"

(735) Jerzy Szmit

Włodzimierz Czarzasty - co trzeba stale powtarzać - syn komunistycznego aparatczyka, a w końcu i prokuratora, zawsze był bezczelny, hardy i butny....
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 2 minuty.)


03 Lutego 2026

Pozornie tylko sucha informacja – zmarł prof. Jacek Rońda

(832) dr inż. Feliks Stalony - Dobrzański

W kręgu naukowym specjalności Profesora, był on znany z dokonań w zakresie matematyki i informatyki oraz metod programowania oraz ich zastosowań....
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 2 minuty i 42 sekundy.)


14 Stycznia 2026

Czego boi się Tusk, że tak desperacko atakuje prezydenta Nawrockiego? Histeria po pielgrzymce kibiców na Jasną Górę sięgnęła dna!

(928) Marzena Nykiel

Umowa UE-Mercosur przyjęta, Polska wyłączona z rozmów o Ukrainie, kluczowe inwestycje wstrzymane, katastrofa w finansach publicznych, niewydolny...
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 2 minuty i 54 sekundy.)


Cookies user preferences
We use cookies to ensure you to get the best experience on our website. If you decline the use of cookies, this website may not function as expected.
Accept all
Decline all
Analytics
Tools used to analyze the data to measure the effectiveness of a website and to understand how it works.
Google Analytics
Accept
Decline
Unknown
Unknown
Accept
Decline
Save