- Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 1 minuta i 58 sekund.
Stare powiedzenie mówi „Szlachectwo zobowiązuje” Dodam: zobowiązuje i pociąga moralną odpowiedzialność. Za postawę, słowa i czyny. To dlatego zepsucie elity – jako wzorca pozytywnego – jest największą i trudną do naprawienia szkodą wyrządzoną Narodowi przez kolejne totalitaryzmy i liberalizmy. Te – dość jak się wydaje oczywiste myśli - się narzuciły po przeczytaniu krótkiego ale jakże wymownego zdania jakie wyraził tuz Salonu – prof. Ryszard Tadeusiewicz.
Na dodatek to nietuzinkowa postać. Technik – człowiek dyscyplin – bo nie jednej - ścisłych ale i humanista. Humanista – czyli miłośnik człowieka, jego człowieczeństwa. Tym silniejsze znaczenie opinii konkretnego członka elity.
Dlatego – to, co powiedział Pan Profesor - zrobiło na mnie takie wrażenie – że wręcz czuję się zażenowany koniecznością reagowania na ów pogląd. Może to być, wbrew moim intencjom, mi poczytane za rodzaj wymądrzania się.
Lecz chyba musi się pokazać konsekwencje – tego co Pan Profesor powiedział.
A co takiego powiedział?
Dawniej prawo dyktował władca według swojego wyczucia moralnego. Ale teraz mamy demokrację. Władcą jest demos czyli lud. W prawie powinno się więc zapisać to, co większość ludzi uważa za moralne.
W skrócie -w demokracji – prawo stanowione wolą większości ma ustalać co jest moralne.
Oczom nie uwierzyłem, ale stoi jak kołek w płocie.
Zawsze sądziłem i uważam, że prawo ma gwarantować zachowania moralne, ma być oparte o zasady moralne, ma z nich wypływać, a nie odwrotnie.
Wszak przyjmując pogląd Pana Profesora – ciągnąc go do praktyki – można przecież stwierdzić, że zarówno w Rzeszy jak i w Sowietach –zachowania i dokonania ludzi rządzących były moralne - bo były zgodne z prawem stanowionym, jakby nie było, ogłoszonym przez większość – uwaga ! – formalnie demokratyczną. Hitler doszedł do władzy demokratycznie – Stalin – na tamte zwyczaje – toże.
Szlachectwo zobowiązuje do odpowiedzialności za słowa i pociąga koniczność podejmowania konsekwencji.
Gdy przysłowiowy Kowalski to przeczyta – a prof. R. Tadeusiewicz- jest autorytetem – powie sobie – to o co chodzi tym awanturnikom np. w sprawie Łączki, Katynia – to przecież było ok. Mówię celowo rzeczy drastyczne – ale to są tylko proste konsekwencje osądu Pana Profesora. Dodam. Ponosimy je jeszcze dziś, po dokładnie takim postawieniu problemu ogłoszeniem, że nie ma prawa naturalnego – czy Boskiego, jak kto woli. Nie wymyślił tego ani Hitler ani Stalin – oni tylko z tego podejścia z końca XVIII w - skorzystali.
Byli – w tym rozumieniu – nowocześni.
Dziękuję za taką nowoczesność i postęp Dziś mamy z tym problem w życiu społecznym. Wręcz ściana uniemożliwiająca powrót do normalności.
Demolka moralna w wykonaniu Panów takich jak Hartman, Biedroń – by tylko Ich użyć jako przykładów - dosłownie opiera się na myśli wyrażonej przez Prof. R. Tadeusiewicza.
Dziękuję postoję.
Czyżby poprawność polityczna kształtowała już elitę? To tym pachnie.