Dosłownie godzinę temu zakończyło się w Warszawie na Pl.Piłsudskiego wspólne śpiewanie pieśni powstańczych, w tym roku po raz pierwszy transmitowane przez TVP. Wprawdzie tu i ówdzie słychać było narzekanie stałych bywalców tych przepięknych koncertów, że z telewizją to już nie to - że więcej tresury i ustawki a mniej spontaniczności ale nie to było na imprezie najważniejsze.

Najważniejsza była frekwencja. Zdaniem prowadzącego koncert (Orłoś) przybyło w tym roku kilkadziesiąt tysięcy osób. Niewątpliwie uczestników było dużo więcej niż w poprzednich latach. Była dosłownie "cała Warszawa" - rodziny z dziećmi stały obok emerytów, młodzież mieszała się z ludźmi o aparycji "starych inteligentów" a zadbane kobiety w markowych strojach i z drogimi torebkami czy mężczyźni w garniturach wyglądający na pracowników korporacji spiewali ramię w ramię z tzw. "zwykłymi ludźmi". 

       Ta ogromna frekwencja - Warszawiakom należą się brawa - to nic innego jak zwycięstwo ludzi świadomych swej historii, kulturalnych i myślących niezależnie nad jednostkami zmanipulowanymi i zachłyśniętymi tanim blichtrem, chamskimi i wypierającymi się swojej tożsamości czy też szydzącymi z niej oraz po prostu niemądrymi i przyjmującymi kłamstwa za prawdę (często kłamstwa te to po prostu narzucanie obcego punktu widzenia). Krótko mówiąc to zwycięstwo społeczeństwa obywatelskiego nad zlepkiem miernot i marności wszelkiego rodzaju.

       I pomyśleć, że tyle lat pracy poszło na nic. To właśnie Polacy i IIRP mieli być winni wszelkim zbrodniom IIwojny światowej, mieliśmy być kolaborantami i sprawcami nieszczęść wszelkich innych narodów. Fakt że to właśnie IIRP i jej obywatele stawili jako pierwsi (i właściwie jedyni) czoła potędze IIIRzeszy i ponieśli z tego powodu największe ofiary miał pójść w zapomnienie. Na tzw. "świecie" częściowo to się nawet udało. W Polsce siłą rzeczy było nieco trudniej, toteż wysiłki podjęte w tym kierunku były ogromne. Polskość miała być nienormalnością, polska historia jakąś skazą a bohaterowie w najlepszym wypadku ludźmi nieodpowiedzialnymi, dobrze jak nie wręcz przestępcami. W związku z tym rok w rok z okazji wszelkich rocznic następował wysyp najprzeróżniejszych mądrości i aktywności. Pomniki stawiane bolszewikom konkurowały dzielnie z absurdalnymi dywagacjami o niedoszłych korzyściach niedoszłego z sojuszu z Hitlerem, historie o zbrodniach dowódców AK z "ociepleniem stosunków" i doprawdy aż się nawet nie chce dalej wyliczać tych wszystkich niedorzeczności. Powstanie Warszawskie od lat stanowi zresztą ulubiony temat ataków wszelkich manipulatorów - po prostu pamięć o nim staje na przeszkodzie w osiągnięciu celu ogłupiania społeczeństwa.

       Dzisiejsza warszawska uroczystość to klapa dla tych wszystkich, którzy próbowali przez ostatnie lata zredukować dążenia, pragnienia i tęsknoty społeczeństwa do kiełbasy na grilla, ciepłej wody w kranie i "przejezdnych" dróg. To ogromna porażka dla tych, którzy próbowali zredukować obywateli do zlepku miernot niewychylających nosa poza własny interes materialny. Warszawiacy ignorując "eventy" (czy raczej "evenciki") odbywające się w centrum stolicy równolegle (pochody Hare Kriszna, występy jakichś cudaków tudzież mdłe koncerciki) pokazali dobitnie, co o tym sądzą. Należy się spodziewać, że w przyszłym roku tłumy będą jeszcze większe a popiskiwania wybitnych lewackich intelektualistek jeszcze cieńsze.

        Brawa dla uczestników i dla organizatora imprezy (Muzeum Powstania Warszawskiego).

Tekst ukazał się na Salon24 2 sierpnia 2014r

PRZECZYTAJ

 📝 Najnowszy artykuł
01 Marca 2026

Hotel De Niro – sprawa nie taka znów lokalna

Wydawać by się mogło, że mówimy o sprawie lokalnej tyle, że z dużą kasa wykładaną przez inwestora w tle. Jednakowoż widząc to, co się podziało i dzieje wokół budowy hotelu – w skrócie – Miastoprojekt przy Błoniach w Krakowie z jakby nobilitującym hasłem nazwiska De Niro, sprawę należy też widzieć jako szkołę w wielu zakresach;
1/ trybu ekspresowego udzielania zezwoleń, tak prowadzonego, by nikt nie zdążył się zbyt detalicznie

...
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 7 minut.)


01 Marca 2026

Hotel De Niro – sprawa nie taka znów lokalna

(1140) Feliks Stalony - Dobrzański

Wydawać by się mogło, że mówimy o sprawie lokalnej tyle, że z dużą kasa wykładaną przez inwestora w tle. Jednakowoż widząc to, co się podziało i...
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 7 minut.)


06 Lutego 2026

Doigrał się. "Czarzasty już dobrze wie, że czas jego błazenady się skończył, prąd odłączony i za chwilę padnie na deski"

(732) Jerzy Szmit

Włodzimierz Czarzasty - co trzeba stale powtarzać - syn komunistycznego aparatczyka, a w końcu i prokuratora, zawsze był bezczelny, hardy i butny....
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 2 minuty.)


03 Lutego 2026

Pozornie tylko sucha informacja – zmarł prof. Jacek Rońda

(829) dr inż. Feliks Stalony - Dobrzański

W kręgu naukowym specjalności Profesora, był on znany z dokonań w zakresie matematyki i informatyki oraz metod programowania oraz ich zastosowań....
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 2 minuty i 42 sekundy.)


14 Stycznia 2026

Czego boi się Tusk, że tak desperacko atakuje prezydenta Nawrockiego? Histeria po pielgrzymce kibiców na Jasną Górę sięgnęła dna!

(928) Marzena Nykiel

Umowa UE-Mercosur przyjęta, Polska wyłączona z rozmów o Ukrainie, kluczowe inwestycje wstrzymane, katastrofa w finansach publicznych, niewydolny...
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 2 minuty i 54 sekundy.)


Cookies user preferences
We use cookies to ensure you to get the best experience on our website. If you decline the use of cookies, this website may not function as expected.
Accept all
Decline all
Analytics
Tools used to analyze the data to measure the effectiveness of a website and to understand how it works.
Google Analytics
Accept
Decline
Unknown
Unknown
Accept
Decline
Save