Ludzie nie związani z Kościołem lub Ci będący w nim, a oczekujący jego dostosowania się do dzisiejszych pojęć ze świata świeckich, traktują go jak rodzaj organizacji. Takie jednowymiarowe patrzenie jest oczywistym błędem, prowadzącym do mylnego rozumienia źródła siły i misji Kościoła.

Nie jest to jednak, a raczej nie powinno być, problemem ludzi wierzących.

Piszę – nie powinno być – bo w rzeczywistości – bywa.

Jako wspólnota katolicka ani nie jesteśmy wszak samotną wyspą ani też grupą jednorodną. Myślenie dotyczące organizacji podlegającej regułom współczesnej poprawności politycznej przenoszone jest też i przez nich na Kościół. Tymczasem wiele elementów tego podejścia – dziś uważanych nie tylko za oczywiste ale i dobre – wcale takimi nie jest, i to na dodatek w sposób bezwzględny. Nie zauważa się na przykład jawnej sprzeczności pomiędzy przyjęciem za jedynie słuszne i efektywne głosowanie nad wszystkim (bo przecież wg poprawności politycznej demokracja jest wartością najwyższą) - a znaczeniem jakie ma istnienie prawdziwych, powszechnie uznanych i wypracowanych autorytetów. I to nie tych zamianowanych autorytetami Tytuł przecież nie zawsze pociąga za sobą autorytet – coś dziś nie bywa przyjmowane do wiadomości. I kłopot gotowy. Również wiedza, dochodzenie do prawdy, a też i pojęcia z dziedziny etyki – jawnie kłócą się z ciągotami do ustalania wszystkiego przez głosowanie. Hierarchiczność Kościoła, z kolei, to biegun przeciwny dla dyktatu demokracji, choć wypracowanie opinii głosowaniem nie jest Kościołowi obce, tyle, że w bardzo konkretnych ramach, po których demokracja już nie działa.

Czy samo zauważenie i wyciągniecie konsekwencji z tych sprzeczności jest samo w sobie wstecznictwem a ich lekceważenie – postępem?

Proboszcz lekceważący opinię wspólnoty wykonuje sobie strzały po nogach, ale też wspólnota oczekująca, że proboszcz będzie jej bezwzględnie posłuszny sama się demontuje i odchodzi od Kościoła. Dziś, bywa, mówi się; Bóg – tak, Kościół – nie. Za chwilę wyłączy się z tego „tak” również Chrystusa. Czy to jest droga?

W ramach podobnych sprzeczności mieszczą się duże nieporozumienia wokół pojęcia i funkcji Rady Parafialnej, zwłaszcza jako zespołu stałego i prawie instytucjonalnego oraz mającego oparcie – w wyborze. I znów sprzeczność. Czym innym jest zasięganie opinii i pozyskiwanie informacji, a czym innym decyzja i odpowiedzialność za jej podjecie i realizację.  

Dla każdego katolika autorytet Papieża jest czymś stałym i niezmiennym.

Nie tylko dla Jego osobistej mądrości, ale dla tego, co dla innych jest irracjonalne i sprzeczne z pojęciami z krainy demokracji - objęcia Osoby i Kościoła opieką Ducha Świętego. To jest z uwagą zastanawiamy się nad tym, co mówi do nas Ojciec Święty. Przykładów na to, jakie skutki przynosi nam lekceważenie tego czego nauczał nas Jan Paweł II – można przytaczać wiele.

Duch Święty – abstrakt – zderza się z Duchem Świętym jako czymś co realnie wpływa na człowieka i jego otoczenie.

Z tego punktu widzenia słowa Ojca Świętego brzmią inaczej dla świata a inaczej dla wspólnoty katolickiej. Z tej też perspektywy zauważmy i rozważmy słowa Ojca Świętego o 15 – tu grzechach ludzi konsekrowanych i to wypowiedziane w przeddzień Bożego Narodzenia. Mają zupełnie niezwykłe znaczenie. Dla ludzi kościoła to głęboka troska i apel o pomoc ludziom konsekrowanym. Dla ludzi nierozumiejących misji i też tych wrogich Kościołowi – to okazja do wyjątkowo brutalnych ataków.

Każdy chyba się zastanowi – a cóż to za samobiczowanie?

Podanie na tacy okazji dla kultywowania choroby i to całkiem konkretnej jej jednostki o nazwie - mania prześladowcza - albo do zorganizowana akcji ludzi nienawidzących Kościoła i Wiary. Mających nadzieję, że zniszczenie wartości otworzy im drogę do ich celów czysto biznesowych. Wszak wyprodukowanie pulpy społecznej posłusznej w Centrach Handlowych i lokalach wyborczych jest ważnym narzędziem realizacji interesów. Światopogląd, stały i ukształtowany, a oparty na konkretnym systemie wartości – Dekalogu to przeszkoda. Jest okazja by ją kruszyć, właśnie odwołaniem do traktowania Kościoła jak firmy, co najwyraźniej – bywa, że jest przyjmowane pojęciowo nawet przez ludzi tegoż Kościoła. I to na to zwraca uwagę Ojciec Święty. Dla osłabienia i skrzywienia istoty rzeczy poruszonej przez Ojca Świętego mówią – Papież uprawia PR. Znów pojęcie z dzisiejszego traktowania relacji pomiędzy firmą lub osobą a otoczeniem.

W tych sprawach – zauważmy - każde święta są traktowane jako okazja do szarży.

Dziś mamy na przykład pytanie od niechcenia rzucone do sieci – czy przyjmiesz księdza chodzącego po kolędzie. Niby sonda. A okazja do wpisów o charakterze wściekłych, rąbanych na odlew i na ślepo ataków na „darmozjadów” „pedofili” (jakoś ostatnio modne – obrzucić łatwo, gorzej z szansami obrony). Aż zastanawia, że nie ma jakoś wpisów „ależ tak, przyjmuję z radością” W rzeczywistości spora część ludzi przecież księdza nie tylko przyjmuje ale i podejmuje z chęcią rozmowy. I Ci głosu nie mają? Ileż jadu o nienawiści w tych wpisach. Nie są one oczywiście "moderowane", za to gdy, tylko cokolwiek spróbuje się wpisać na temat.....(proszę sobie dośpiewać, bo wpisanie grozi cenzurą i sądem) moderacja jak w banku. Wszystko jedno czy Papież, Ksiądz, Hierarcha w końcu i jakikolwiek katolik, byleby się odwołał do swojej wiary - wiadro pomyj od internetowych ludzików - pewne.

Tolerancja. Wg poprawności politycznej i obowiązujących norm.

Taka na przykład koncentracja polityka na sprawach od pasa w dół i budowanie na tym figury politycznej, w kontekście masowości podobnych wpisów i realnej skuteczności wyborczej (Słupsk, Wadowice jako symbole tolerancji – ciekawe tylko dla kogo), powinna być sygnałem alarmowym. Jaką, kto, ma kołdrę i co pod nią można znaleźć, mało mnie interesuje, ale co to ma wspólnego z polityką jako działalnością dla dobra wspólnego?

A to jest definicja uprawiania polityki.

I kto tu demontuje Państwo i społeczność?

Jakie podsumowanie?

Nie omawiam w tym tekście troski Ojca Świętego o Kościół jako wspólnotę ludzi konsekrowanych i laikatu wyrażonych owymi słowami. To oddzielna i to obszerna sprawa. Pragnę tylko zwrócić uwagę, by dobrze się zastanowić, przed zbyt łatwym przyjęciem słów naprawczych dla Kościoła jako jakiegoś samobiczowania zmierzającego do faktycznej abdykacji w zasadniczych jego zadaniach dla chęci podporządkowania się regułom współczesnego świata.

PRZECZYTAJ

 📝 Najnowszy artykuł
01 Marca 2026

Hotel De Niro – sprawa nie taka znów lokalna

Wydawać by się mogło, że mówimy o sprawie lokalnej tyle, że z dużą kasa wykładaną przez inwestora w tle. Jednakowoż widząc to, co się podziało i dzieje wokół budowy hotelu – w skrócie – Miastoprojekt przy Błoniach w Krakowie z jakby nobilitującym hasłem nazwiska De Niro, sprawę należy też widzieć jako szkołę w wielu zakresach;
1/ trybu ekspresowego udzielania zezwoleń, tak prowadzonego, by nikt nie zdążył się zbyt detalicznie

...
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 7 minut.)


01 Marca 2026

Hotel De Niro – sprawa nie taka znów lokalna

(1140) Feliks Stalony - Dobrzański

Wydawać by się mogło, że mówimy o sprawie lokalnej tyle, że z dużą kasa wykładaną przez inwestora w tle. Jednakowoż widząc to, co się podziało i...
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 7 minut.)


06 Lutego 2026

Doigrał się. "Czarzasty już dobrze wie, że czas jego błazenady się skończył, prąd odłączony i za chwilę padnie na deski"

(732) Jerzy Szmit

Włodzimierz Czarzasty - co trzeba stale powtarzać - syn komunistycznego aparatczyka, a w końcu i prokuratora, zawsze był bezczelny, hardy i butny....
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 2 minuty.)


03 Lutego 2026

Pozornie tylko sucha informacja – zmarł prof. Jacek Rońda

(829) dr inż. Feliks Stalony - Dobrzański

W kręgu naukowym specjalności Profesora, był on znany z dokonań w zakresie matematyki i informatyki oraz metod programowania oraz ich zastosowań....
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 2 minuty i 42 sekundy.)


14 Stycznia 2026

Czego boi się Tusk, że tak desperacko atakuje prezydenta Nawrockiego? Histeria po pielgrzymce kibiców na Jasną Górę sięgnęła dna!

(928) Marzena Nykiel

Umowa UE-Mercosur przyjęta, Polska wyłączona z rozmów o Ukrainie, kluczowe inwestycje wstrzymane, katastrofa w finansach publicznych, niewydolny...
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 2 minuty i 54 sekundy.)


Cookies user preferences
We use cookies to ensure you to get the best experience on our website. If you decline the use of cookies, this website may not function as expected.
Accept all
Decline all
Analytics
Tools used to analyze the data to measure the effectiveness of a website and to understand how it works.
Google Analytics
Accept
Decline
Unknown
Unknown
Accept
Decline
Save