Konflikt izraelsko-polski trwa już sześć tygodni. Kto wygrywa w tym konflikcie? Widać, że strona polska zabrnęła: nowelizacja ustawy była błędem, bo ustawa jest niemądra, źle pomyślana i powinna w ogóle nie powstać. Wyjście z tej sytuacji? Marnie to wygląda: trzymać kciuki, że TK wywali ustawę do kosza jako niekonstytucyjną. I jeszcze mocniej trzeba zaciskać kciuki, aby ci, którzy tę ustawę stworzyli oraz ci, którzy ją przegłosowali, ZROZUMIELI, że ta ustawa jest błędem i dlaczego nim jest. Bo tylko w ten sposób można uniknąć podobnych sytuacji na przyszłość.

Strona polska przegrywa ten konflikt.
Ale jest dla niej światełko w tunelu.


Jest nadzieja, że ludzie podejmujący decyzje uświadomią sobie raz na zawsze dzięki temu konfliktowi, że polityki historycznej nie robi się ustawami, ale pracą edukacyjną. I że to musi być edukacja na zewnątrz, bo przekonywanie Polaków w Polsce po polsku jest łatwe, ale dla wizerunku na zewnątrz - całkiem nieskuteczne. Polska nie ma w tej chwili ani angielskojęzycznej telewizji, ani skutecznych platform internetowych, ani szybko działającego zespołu interwencyjnego, który miałby liczący się wpływ informacyjny na media. I znów: ważne sprawy - a najważniejszą jest mówienie prawdy - załatwia się po angielsku, a nie zaszkodziłoby też - gdy ma być to dialog z izraelską opinią publiczną - po hebrajsku. Tylko wtedy, gdy złe doświadczenia z tego konfliktu, z tej całej awantury zostaną przełożone na wyście z letargu i nieudolności, zostanie osiągnięta jakaś istotna, trwała korzyść.
...
Jednak nie można za wszystko winić ustawy. Z działań Izraela daje się od samego początku sporu odczytać, że nie o samą ustawę chodzi. Ambasador Izraela, Anna Azari, wykonuje nadal ruchy podgrzewające konflikt. Jeżeli ma za zadanie polepszanie relacji izraelsko-polskich, to jej działania nie sprzyjają dobrym rezultatom jej misji. Jeżeli jednak ma za zadanie pogarszanie tych relacji, to ze swojej roli wywiązuje się z dużą skutecznością, wręcz nienagannie. Niestety, wiele wskazuje, że właśnie pogarszanie jest celem. Z jakichś istotnych powodów, izraelskim władzom mocno zależy na tym, aby utrwalić i nagłośnić wizerunek Polski jako kraju wrogiego Żydom. Takich rzeczy nie robi się "przez pomyłkę", albo przez przypadek. A więc: dlaczego? Hipotezy pojawiające się w mediach są różne: jeden z elementów przedwyborczej taktyki; przygotowanie wizerunkowego gruntu pod roszczenia organizacji żądających odszkodowań za mienie ofiar Holokaustu; element gry politycznej na bardziej globalną skalę (Rosja, USA). Nie sposób stwierdzić, która z tych hipotez jest celna, zwłaszcza, że hipotezy nie muszą się nawzajem wykluczać.


Strona izraelska wygrywa ten konflikt.
Ale jest nad nią ciemna chmura.
Niezależnie, jakie są przyczyny postawy Izraela, ten konflikt okaże się nieszczący dla relacji Izraelczyków z Polakami i Polaków z Izraelczykami i w ogóle Żydami. Polska, z całym swoim dziedzictwem potwornie splątanej i tragicznej historii rozstania z Żydami po kilkusetletniej koegzystencji, wychodziła na przyzwoitą prostą. Izraelowi i Żydom wyrastały w wolnej Polsce roczniki ludzi życzliwych, nawet przyjaciół, których tak bardzo potrzebuje ta jedyna bliskowschodnia demokracja. Teraz będzie inaczej, bo doświadczenie z tego konfliktu jest gorzkie i zapamiętywalne. A mogło być całkiem inne. Politycy, niestety, nie myślą w takich kategoriach. Szkoda. Bo, niezależnie, co Izrael wygra doraźnie w tym konflikcie, w wymiarze znacznie szerszym jego zwycięstwo będzie pyrrusowe. Na długie lata.

Paweł Jędrzejewski

Tekst ukazał się na Salon24 w dniu 11 marca 2018r

PRZECZYTAJ

 📝 Najnowszy artykuł
01 Marca 2026

Hotel De Niro – sprawa nie taka znów lokalna

Wydawać by się mogło, że mówimy o sprawie lokalnej tyle, że z dużą kasa wykładaną przez inwestora w tle. Jednakowoż widząc to, co się podziało i dzieje wokół budowy hotelu – w skrócie – Miastoprojekt przy Błoniach w Krakowie z jakby nobilitującym hasłem nazwiska De Niro, sprawę należy też widzieć jako szkołę w wielu zakresach;
1/ trybu ekspresowego udzielania zezwoleń, tak prowadzonego, by nikt nie zdążył się zbyt detalicznie

...
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 7 minut.)


01 Marca 2026

Hotel De Niro – sprawa nie taka znów lokalna

(1087) Feliks Stalony - Dobrzański

Wydawać by się mogło, że mówimy o sprawie lokalnej tyle, że z dużą kasa wykładaną przez inwestora w tle. Jednakowoż widząc to, co się podziało i...
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 7 minut.)


06 Lutego 2026

Doigrał się. "Czarzasty już dobrze wie, że czas jego błazenady się skończył, prąd odłączony i za chwilę padnie na deski"

(717) Jerzy Szmit

Włodzimierz Czarzasty - co trzeba stale powtarzać - syn komunistycznego aparatczyka, a w końcu i prokuratora, zawsze był bezczelny, hardy i butny....
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 2 minuty.)


03 Lutego 2026

Pozornie tylko sucha informacja – zmarł prof. Jacek Rońda

(815) dr inż. Feliks Stalony - Dobrzański

W kręgu naukowym specjalności Profesora, był on znany z dokonań w zakresie matematyki i informatyki oraz metod programowania oraz ich zastosowań....
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 2 minuty i 42 sekundy.)


14 Stycznia 2026

Czego boi się Tusk, że tak desperacko atakuje prezydenta Nawrockiego? Histeria po pielgrzymce kibiców na Jasną Górę sięgnęła dna!

(917) Marzena Nykiel

Umowa UE-Mercosur przyjęta, Polska wyłączona z rozmów o Ukrainie, kluczowe inwestycje wstrzymane, katastrofa w finansach publicznych, niewydolny...
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 2 minuty i 54 sekundy.)


Cookies user preferences
We use cookies to ensure you to get the best experience on our website. If you decline the use of cookies, this website may not function as expected.
Accept all
Decline all
Analytics
Tools used to analyze the data to measure the effectiveness of a website and to understand how it works.
Google Analytics
Accept
Decline
Unknown
Unknown
Accept
Decline
Save