W końcu stycznia 1650 roku przybyło do Polski w poselstwo rosyjskie, na czele którego stał Jerzy Gawryłowicz Puszkin. Ambasador moskiewski zażądał spalenia wszystkich egzemplarzy pewnej drukowanej w Rzeczpospolitej książki i skazania autora na śmierć, a to dlatego, że w dziele tym, wysławiającym czyny wojenne Władysława IV w walkach z Rosją, niewłaściwie tytułowano ojca ówczesnego cara Rosji Aleksego I Michajłowicza. Co prawda autor ocalał, ale polscy senatorowie, by uniknąć wojny z Rosją zgodzili się na wydarcie ze spornej książki kart z tekstami uznanymi za obraźliwe dla cara, dając świadectwo słabości Rzeczpospolitej. Wojny nie uniknęli, hańba pozostała. 

Wydarzenie to przypomniało mi się, gdy przeczytałem o tym, że Minister ds. diaspory i oświaty Izraela Naftali Bennett "zaapelował" do władz polskich o nie wpuszczenie do naszego "miłującego wolność kraju" kontrowersyjnego brytyjskiego historyka Davida Irvinga, uznawanego za "rewizjonistę", a przez niektórych nawet za "negacjonistę" holocaustu. Ponieważ ani chwili nie wątpiłem że to skandaliczne żąda... tfu! co ja piszę - ten apel zostanie spełniony, poczułem głębokie upokorzenie i naszła mnie refleksja o tzw. "wartościach" uznawanych w Europie za "kanoniczne". Zawsze wyobrażałem sobie że należą do nich: wolność słowa, wolność przekonań, wolność badan naukowych, wolność podróżowania, itd itp... "Nienawidzę tego co mówisz, ale oddam życie byś mógł to głosić"  twierdził Voltaire... Ech, gdzie te czasy!

    Rewizjonistów holocaustu na ogół przedstawia się jako ludzi którzy zaprzeczają temu, że holocaust w ogóle miał miejsce (negacjonizm). Sprawa jest oczywiście znacznie bardziej skomplikowana. Oni tego nie twierdzą (oczywiście wariaci znajdą się w każdej grupie), natomiast kwestionują najczęściej: liczbę ofiar, sposób w jaki zostały zgładzone, lub wyciągają niebezpieczne wnioski z któreś z licznych sprzeczności oficjalnej historii tego zagadnienia. Trzeba przypomnieć, że rewizjonizm nie zawsze był potępiany. Przykładowo: na procesie norymberskim ustalono liczbę ludzi zamordowanych w Oświęcimiu jako 4 miliony, obecnie podawana to 1 milion.

Oznaczone trupią czaszką puszki z Cyklonem B zostały odkryte przez Amerykanów w wyzwalanych obozach na terenie Niemiec i Austrii, w pobliżu szczelnych betonowych pomieszczeń zwanych "komorami gazowymi". Straszliwe okoliczności towarzyszące tym odkryciom ułatwiły sformułowaniu teorii o eksterminacji w tych pomieszczeniach milionów więźniów za pomocą gazu. Kilku esesmanów zostało za to osądzonych i powieszonych (przyznali się do winy). Tymczasem obecnie twierdzi się że mordowanie ludzi w komorach gazowych miało miejsce jedynie w sześciu obozach zagłady na terenie Polski, zaś komory gazowe w Dachau, Mauthausen i innych obozach w Niemczech i Austrii służyły jedynie do dezynsekcji ubrań i materacy! To tylko dwa z licznych przykładów rewizjonizmu oficjalnego i nie potępianego. 

Wydaje się, że problem polega na specyficznej „dwutorowości” historii holocaustu. Istnieje ta popularna, w której przewijają się „abażury z ludzkiej skóry” i „mydło z ludzi”, oraz ta "naukowa" zamknięta w bibliotekach i na uniwersytetach, której ustalenia mogą być przez „świat” uznane za herezję. Przykładem tego jest właśnie Cyklon B i komory gazowe. Według Jeana Claude Pressac-a, uznanego i oficjalnego autorytetu w tej dziedzinie, cyjanowodór służył głównie do odwszawiania w specjalnych komorach (były w każdym obozie koncentracyjnym), bez którego więźniowie i strażnicy szybko by wymarli na tyfus; a jedynie niewielką część produkcji Cyklonu B używano do mordowania ludzi. "Większość cyklonu B była stosowana w niemieckich obozach koncentracyjnych jako tani i prosty w użyciu insektycyd do odwszawiania odzieży więźniów i zapobiegania w ten sposób epidemiom tyfusu. Partie cyklonu B stosowane do trucia ludzi, stanowiące w ogólnej masie produkcji tego środka tylko niewielki jego odsetek, były celowo pozbawiane zapachowego środka chemicznego, mającego chronić przed przypadkowymi zatruciami przy normalnym użyciu tego środka" (wikipedia). Od razu dodam, że rewizjoniści, jak np. David Irving twierdzą że Cyklon B był używany wyłącznie do dezynsekcji, a ludzi (niekoniecznie tylu o ilu się mówi) zgładzono w inny sposób i tu przebiega główna linia frontu w wojnie pomiędzy „rewizjonistami” i „eksterminacjonistami”. No bo skoro pierwotnie uznano że komory gazowe do mordowania ludzi istniały w obozach w Niemczech a potem (w niejasnych okolicznościach) to odwołano, to należy zbadać, czy aby podobnie nie powinno się potraktować komór gazowych w obozach na terenie Polski - czyż nie jest to wymogiem sceptycyzmu koniecznego w pracy każdego naukowca? De omnibus dubitandum est. (Kartezjusz)

Obecnie zamierzamy nie wpuścić do Polski Davida Irvinga, gdyż ma on przekonania które nie podobają się w pewnych wpływowych kręgach i nie boi się ich głosić, za co został skazany na trzy lata i ponad rok przesiedział w więzieniu.

Tak, powtórzmy to: za poglądy i przekonania, przesiedział rok w więzieniu w Europie w XXI wieku.

Niedawno Rafał Ziemkiewicz nie został wpuszczony do Wielkiej Brytanii, gdyż jego poglądy też tam się niektórym nie podobają. Obecnie Polska zamierza dołączyć do "międzynarodówki zmordystycznej". Gdzie my żyjemy? I kiedy to się stało...?

Tekst ukazał się na salon24.pl w dniu 24 marca 2019r

PRZECZYTAJ

 📝 Najnowszy artykuł
01 Marca 2026

Hotel De Niro – sprawa nie taka znów lokalna

Wydawać by się mogło, że mówimy o sprawie lokalnej tyle, że z dużą kasa wykładaną przez inwestora w tle. Jednakowoż widząc to, co się podziało i dzieje wokół budowy hotelu – w skrócie – Miastoprojekt przy Błoniach w Krakowie z jakby nobilitującym hasłem nazwiska De Niro, sprawę należy też widzieć jako szkołę w wielu zakresach;
1/ trybu ekspresowego udzielania zezwoleń, tak prowadzonego, by nikt nie zdążył się zbyt detalicznie

...
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 7 minut.)


01 Marca 2026

Hotel De Niro – sprawa nie taka znów lokalna

(1148) Feliks Stalony - Dobrzański

Wydawać by się mogło, że mówimy o sprawie lokalnej tyle, że z dużą kasa wykładaną przez inwestora w tle. Jednakowoż widząc to, co się podziało i...
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 7 minut.)


06 Lutego 2026

Doigrał się. "Czarzasty już dobrze wie, że czas jego błazenady się skończył, prąd odłączony i za chwilę padnie na deski"

(743) Jerzy Szmit

Włodzimierz Czarzasty - co trzeba stale powtarzać - syn komunistycznego aparatczyka, a w końcu i prokuratora, zawsze był bezczelny, hardy i butny....
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 2 minuty.)


03 Lutego 2026

Pozornie tylko sucha informacja – zmarł prof. Jacek Rońda

(837) dr inż. Feliks Stalony - Dobrzański

W kręgu naukowym specjalności Profesora, był on znany z dokonań w zakresie matematyki i informatyki oraz metod programowania oraz ich zastosowań....
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 2 minuty i 42 sekundy.)


14 Stycznia 2026

Czego boi się Tusk, że tak desperacko atakuje prezydenta Nawrockiego? Histeria po pielgrzymce kibiców na Jasną Górę sięgnęła dna!

(931) Marzena Nykiel

Umowa UE-Mercosur przyjęta, Polska wyłączona z rozmów o Ukrainie, kluczowe inwestycje wstrzymane, katastrofa w finansach publicznych, niewydolny...
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 2 minuty i 54 sekundy.)


Cookies user preferences
We use cookies to ensure you to get the best experience on our website. If you decline the use of cookies, this website may not function as expected.
Accept all
Decline all
Analytics
Tools used to analyze the data to measure the effectiveness of a website and to understand how it works.
Google Analytics
Accept
Decline
Unknown
Unknown
Accept
Decline
Save