Obecny rząd w Polsce jest solą w oku niemieckich strategów od polityki. Ale nie jest to, jak sądzą niektórzy, spowodowane osobistą niechęcią do Kaczyńskiego i PiS. W polityce osobiste animozje nie mają znaczenia, liczy się natomiast co dana grupa polityczna jest w stanie zdziałać dla naszego interesu i przeciw niemu. Minęły czasy Tuska i jego kamaryli, którzy dla zadowolenia zachodnich pryncypałów byli w stanie utopić konkurencyjne polskie projekty, czy przedsiębiorstwa, jak stocznie, czy LOT.

Polska PiS próbuje grać na niezależność, dlatego prawie każdy większy polski projekt wzbudza wzmożoną uwagę po zachodniej stronie. I nie same projekty są tu przyczyną, a raczej ta niezależność i próby wyrwania się spod niemieckiej dominacji. Największym "grzechem" pisowskiej władzy jest urealnienie i pogłębienie współpracy w ramach Grupy Wyszehradzkiej, co może doprowadzić do wyjęcia spod dominacji niemieckiej innych państw bloku wschodniego, a także projekt Międzymorza.
Podobny projekt z przeszłości znany jako Heksagonale, który miał ograniczyć wpływy Niemiec w Europie zakończył się wojną na Bałkanach. Jugosławia, która miała być bałkańskim filarem Heksagonale, w jednej chwili stanęła w ogniu, a ten widok, pokazując, czym grozi politykowanie za niemieckimi plecami, sprawił, że wszyscy sygnatariusze Heksagonale w jednej chwili porzucili mrzonki o „trzeciej sile”. Od tej pory polityczną próżnię, jaka w Europie Środkowej pojawiła się wskutek ewakuacji Imperium Sowieckiego, zaczynają wypełniać Niemcy za pomocą „rozszerzania Unii Europejskiej na wschód. „Międzymorze” oparte ma być o Estonię, Łotwę, Litwę, Polskę, Czechy, Słowację, Węgry, Słowenię, Chorwację, Serbię, Rumunię i Bułgarię, a więc państwa leżące między Morzem Bałtyckim, Czarnym i Adriatykiem. Zamieszkuje je ponad 80 milionów ludzi, a więc mniej więcej tyle, ile w samych Niemczech. Tym różni się od projektu „Heksagonale”, że posiada silnego protektora w postaci USA, stąd gra Niemiec musi być subtelniejsza, niż w przednim przypadku.
I tu dochodzimy do kwintesencji. Niemieckie media zdominowały Polskę i dyktują nam na kogo mamy głosować i co mamy mysleć. Wykorzystują swoich funkcjonariuszy zadaniowych uruchamiając ich w odpowiednim momencie. Do takich należy m.in. Philipp Fritz z "Die Welt". Warto śledzić działanie tego osobnika. Najwyraźniej ujawnione w 2016 roku zalecenia niemieckiego MSZ pozostają w mocy. Resort instruował wówczas dziennikarzy jak mają szkalować Polskę i demonizować polski rząd. Dziennikarze mają testować polską reakcję na krytykę Polski za realizację „putinowskiego modelu władzy”, mają opisywać „antydemokratyczne działania rządu”, kwalifikować Polskę jako „dziki Wschód”, podnosić „demontowanie państwa prawa” i zarzucać, że „paraliżowanie państwa prawa w Polsce zagraża bezpieczeństwu całej UE” — głosi notatka, która wyciekła do polskiego MSZ.Jak widać postępują ściśle według instrukcji.

Korespondent niemieckiego dziennika "Die Welt" Philipp Fritz uważa, że fala koronawirusa uderzyła w Warszawę z impetem, jest źle, jak nigdy, a Polacy obawiają się powtórki z kryzysu włoskiego. Czytamy, że w Polsce brakuje lekarzy, pacjenci umierają w karetkach, a Niemcy byliby gotowi nam pomóc, ale Jarosław Kaczyński nie będzie skłonny zwrócić się z oficjalną prośbą. Fritz zaznajomił się z relacjami medyków, którzy krytykują system ochrony zdrowia na portalach społecznościowych. - Polski system ochrony zdrowia stoi w obliczu zapaści - grzmi złowieszczo. Wiemy (w domyśle) dlaczego ten niemiecki dziennikarz akurat tak się o nas martwi. Sytuacja pandemiczna w Niemczech nie wygląda lepiej niż w Polsce. U naszych zachodnich sąsiadów liczba zachorowań na COVID-19 rośnie lawinowo - do tego stopnia, że Angela Merkel zapowiedziała wprowadzenie obostrzeń i poprosiła rodaków, by nie opuszczali domów. W Niemczech od wybuchu pandemii koronawirusa zakaziło się obejmuje 373 167 osób. Z powodu COVID-19 i chorób współistniejących zmarło dotąd 9836 pacjentów, to jednak sporo więcej niż w Polsce.

Widać, że jest to zadaniowiec wysłany na "polski odcinek". Gdy w 2016 roku rząd PiS zapowiedział, że konieczna jest repolonizacja mediów, Niemcy podnieśli nieprawdopodobne larum. „Die Welt” grzmiał wówczas groźnie o konieczności zablokowania repolonizacji. „Zapowiedzi polskiego rządu brzmią jak zapowiedź wywłaszczenia” – pohukiwało, a rzecznik Axel Springer SE w Berlinie odwoływał się do przepisów unijnego prawa. Do dziś nie udało się przeprowadzić operacji, która przywróciłaby normalność na rynku polskiej prasy. W niemieckich rękach leży 90 procent czasopism i portali internetowych w regionach, głównie zachodniej i północnej Polski. To sytuacja niespotykana w żadnym europejskim kraju. Monopol informacyjny sprawia, że ogromna część Polaków czytając prasę nie ma nawet pojęcia z jakim punktem widzenia ma do czynienia: Berlina czy Warszawy. To najłatwiejszy sposób narzucania obcych kulturowo treści i wzorców komunikowania, ale także do ograniczenia pluralizmu poglądów, opinii czy wartości.
Niemcy zablokowali taką sytuację w swoim kraju już w połowie lat 90. Wprowadzili wówczas bardzo ostrą ustawę antykartelową, która zablokowała u nich nie tylko nadmierną koncentrację obcego kapitału medialnego, ale także rodzimego. Główny strumień informacji, płynący do polskich użytkowników kontrolowany jest więc przez podmioty niemieckie. Warto w tym kontekście raz jeszcze przypomnieć za co niemiecka prasa tak ceniła Rafała Trzaskowskiego angażując się bardzo mocno po jego stronie w ostatnich wyborach prezydenckich Jak napisał korespondent dziennika „Die Welt" Philipp Fritz: Trzaskowski mógłby zakłócić budowanie „IV Rzeczpospolitej” przez PiS. Jako prezydent mógłby też narzucić mniej konfrontacyjny ton w relacjach polskich władz z Niemcami, bo jest krytyczny w sprawie możliwych polskich żądań reparacyjnych wobec Niemiec.
Zaraz po pojawieniu się informacji o budowaniu szpitali polowych, pojawiły się w mediach ataki czołowych polityków Platformy, były przewodniczący tej partii Grzegorz Schetyna w jednym z wywiadów stwierdził, że to przejaw „paniki rządu, oraz chaosu” i „braku strategii” w walce ze skutkami pandemii koronawirusa, czyli według niego "nicnierobienie" byłoby lepsze i świadczyło fachowości i opanowaniu. Widzimy więc jaka jest obecnie alternatywa dla PiS. Po długim okresie milczenia odezwał się także Donald Tusk, napisał na Twitterze „stadionów wystarczy, gorzej z respiratorami, kupili ich mniej, niż zbudowano Orlików” (po aresztowaniu byłego ministra Nowaka, Tusk przez wiele dni milczał jak zaklęty). Z kolei senator Szejnfeld nie doczytał albo nie dosłyszał, że szpital na Stadionie Narodowym będzie tworzony w salach konferencyjnych i w związku z tym straszy, że łóżka dla ciężko chorych, będą stawiane na nieogrzewanej trawie, a więc nie będzie to szpital tylko „umieralnia”. Czołowi politycy Platformy pozbyli się już wszelkich moralnych hamulców i powielają kłamstwa niemieckich zadaniowców. Czy Polska wytrzyma te kolejne ataki z zewnątrz i wewnątrz? Czy uda się obronić układ wyszehradzki i projekt "Międzymorza"? To jest dla Polaków obecnie test najważniejszy. Koronawirus przy tym, to pikuś.

Tekst ukazał się na Salon24.pl 21 października 2020r


 

PRZECZYTAJ

 📝 Najnowszy artykuł
31 Grudnia 2025

Pierwsze orędzie noworoczne prezydenta Karola Nawrockiego:

Szanowni Państwo, Drodzy Rodacy!
To moje pierwsze prezydenckie orędzie noworoczne. Wypowiadam te słowa z poczuciem wielkiego zaszczytu i wdzięczności, ale i odpowiedzialności – bo ten urząd nie jest nagrodą, jest przede wszystkim zobowiązaniem.
Koniec roku to czas szczególny. To moment, w którym w jedną noc spotykają się dwie myśli: o tym, co było i o tym, co będzie. Bilans i plan. Pamięć i nadzieja.
Dla mnie osobiście

...
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 3 minuty.)


31 Grudnia 2025

Pierwsze orędzie noworoczne prezydenta Karola Nawrockiego:

(59) Edward Brożek

Szanowni Państwo, Drodzy Rodacy! To moje pierwsze prezydenckie orędzie noworoczne. Wypowiadam te słowa z poczuciem wielkiego zaszczytu i...
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 3 minuty.)


25 Grudnia 2025

NASZ WYWIAD. Prof. Andrzej Nowak: To stąd bierze się furia wrogów niepodległości Polski i prezydenta Nawrockiego

(843) Tomasz Karpowicz.

„W naszej historii podejmowano już tyle wysiłków, przez rozmaite siły zewnętrzne i służącą im część wewnętrznych elit w Polsce, żeby polskość...
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 7 minut.)


23 Grudnia 2025

Bogucki: Nie 5,18 zł i nie 5,19 zł. To, co zrobił Tusk w mediach społecznościowych, to jest taki policzek wymierzony Polakom

(587) Redakcja wPolityce.pl

„Polski rząd próbuje udawać, że problemu nie ma. Wszystkie mechanizmy, które mają ograniczyć umowę Mercosuru, tak jak powiedział pan prezydent, to...
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 3 minuty i 49 sekund.)


21 Grudnia 2025

Gwiazda

(309) Joanna Zakrzewska

Za gwiazdą idziemy przez życie Jak Mędrcy ze wschoduDo szopki gdzie się Boże Dziecię rodziNiosąc radość światu.... Ja też podążam za gwiazdą przez...
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 21 sekund.)


Cookies user preferences
We use cookies to ensure you to get the best experience on our website. If you decline the use of cookies, this website may not function as expected.
Accept all
Decline all
Analytics
Tools used to analyze the data to measure the effectiveness of a website and to understand how it works.
Google Analytics
Accept
Decline
Unknown
Unknown
Accept
Decline
Save