- Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 1 minuta.
Tak zatytułowała swój najnowszy wernisaż we ?Wrędze? znana krakowska malarka, a zarazem poetka, Elżbieta Łazowska. Na wystawie możemy podziwiać odchodzący o tej porze roku świat roślin. Świat, który z wielką pieczołowitością zatrzymuje dla nas w swoich obrazach artystka.
Czasem sam liść lub jego fragment "?pleśniawobrunatny szkielet liścia?"to samo w sobie dzieło sztuki, które tak fantastycznie uchwyca Elżbieta Łazowska. A czyni to wbrew przemijaniu. ?Gdzie uciec, gdzie się schować??pyta poetka. "Nostalgia moja, jak płatki róży opada?? I daje nam i samej sobie odpowiedź - w jej obrazach !
?Zamarłe ,zziębnięte łodygi?? niekiedy przybierają tajemnicze kształty "?odmierzając czas do granic przemijalności.? A czas wystawy, to czas szczególny, w którym wspominamy naszych bliskich. ?Listopad pada w nostalgii za utraconą chwilą w próżni migającą ,pragnie rozwiązać zagadkę nieśmiertelności w chryzantem woni niknącą?? Dlatego też, na wystawie nie mogło zabraknąć obrazów szczególnie wpisujących się w tę atmosferę. Są to bardzo ciekawe grafiki wykonane na papierze czerpanym. Te obrazy patrzą na nas jakby przez mgłę czasu. Jest to ?noc osobliwego pejzażu?mleczne zjawy tiulem osnute?? To postacie wyłaniające się z naszej pamięci ,jakby z zapomnienia. ?Oczy mgłą zroszone ,spowite?na zakrętach życia?wsłuchaj się w ciszę?? A za oknem ? "?Liście sypią rzęsistym deszczem?Czy lekki wiatru podmuch to przemijanie ?... zatopiony w życia witrażu?? ? myślisz.
Tym nastrojom możesz poddać się we ?Wrędze? na krakowskim Kazimierzu. W długie listopadowe wieczory, miło będzie spędzić tam czas przy żarzącym się kominku, kontemplując obrazy Elżbiety Łazowskiej.