- Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 52 sekundy.
W dniu 2 listopada w kaplicy Zamku Kmitów i Lubomirskich w Nowym Wiśniczu odbyła się niecodzienna uroczystość. Były to chwile pełne zadumy, refleksji i modlitwy a zarazem niezwykła lekcja patriotyzmu. Wspominaliśmy tych którzy zostawili nam ślad cenny, ale nie zawsze przez nas doceniany i rozumiany.
Ten korowód postaci rozpoczęło wspomnienie Jana Pawła II, Jego myśli na temat odchodzenia i sensu naszego życia, spinane klamrą słów: Bóg, Honor, Ojczyzna. A za nim przewijały się zacne postacie rodu Lubomirskich spoczywające w krypcie pod kaplicą. I tak wspominano Aleksandra Michała Lubomirskiego, Jerzego Sebastiana Lubomirskiego, Hieronima Lubomirskiego, Konstancję Lubomirską, Marię Annę z Lubomirskich oraz Stanisława Lubomirskiego , przypominając ich przymioty takie jak: wielkość ducha, skromność i pokorę, męstwo, prawość, pobożność, niezłomność, poszanowanie Ojczyzny. Można rzec, że byli to ludzie 8 błogosławieństw, którzy nie tyle odeszli do krainy śmierci co przenieśli się do nieśmiertelności pozostawiając potomnym przykład...Ciszą cmentarną ukołysani, z dala od życia i znoju, dobiwszy wreszcie cichej przystani, odpoczywają w pokoju.
Należą się słowa uznania dla Burmistrza Nowego Wiśnicza Stanisława Gaworczyka, Kustosza Muzeum Ziemi Wiśnickiej Renaty Jonak i Dyrektora Miejskiego Ośrodka Kultury Leszka Marszałka, za ten szlachetny pomysł szerszego spojrzenia na ten szczególny dzień pamięci jakim jest Święto Zmarłych czyli Zaduszki.

Widząc podstawowe różnice programowe pomiędzy, ogólnie, stroną prawicową a całym - w tym i czasem półjawnym - zespołem ugrupowań lewicowych - można być zaskoczonym takimi postawami jak np. Mentzena. Ten, dla elektoratu ma być kimś o poglądach biznesowo - prawicowych. Dziwna konstrukcja pomieszania