Co raz to mniej można mieć wątpliwości co do prawdziwości stwierdzenia, że życie publiczne i życie realne zwykłych ludzi oddzieliły się od siebie. Zawodowe zamknięcie się w swojej kaście polityków partyjnych i samorządowych – tych już zawodowo siedzących na stołkach władzy, objawia się nie tylko lekceważeniem przez decydentów rzeczywistości, ale też i ich głębokim i niewzruszalnym przekonaniem o swej sile sprawczej.

Jest to widoczne na każdym kroku i w każdej sprawie. Zdaniem władzy, na przykład – i użyjmy to jako jakiegoś uogólniającego symbolu – wystarczy rozstawić znaki zakazu parkowania – by problem parkowania się rozwiązał, wystarczy mieć jakąś swoją wizję organizacji życia miasta czy gminy – i wydać stosowny papier, by ten się stał prawem, którego nieprzestrzeganie jest niemożliwe, pomimo tego, że byłoby nawet przeciw ludziom i interesowi społecznemu. Mało tego, w imię interesów tej swoistej korporacji, każdy kolejny szczebel władzy, w jej przeróżnych odsłonach, działa wedle starej i sprawdzonej wojskowej zasady – kapral przed szeregowcem i rekrutem ma zawsze rację

Taka postawa władzy – praktycznie (broń Boże nie teoretycznie i w deklaracjach) lekceważąca opinię społeczną i niszcząca wszelki odruch aktywności obywatelskiej – prowadzi do destrukcji społeczeństwa obywatelskiego czyli i myślenia propaństwowego w każdym szarym człowieku. Postawa – partie niech sobie deklarują co chcą i tak mnie to nie obchodzi, a i tak do wyborów nie pójdę – bo po co – staje się w tych warunkach całkiem racjonalna. Mało tego, ona odpowiada władzy, bo zapewnia jej wielokadencyjność, swobodę i nieodpowiedzialność rządzenia.

Można powiedzieć, że tego rodzaju sądy są przesadzone. Mamy wszak demokrację.

Że sterowaną i kontrolowaną? To wszak wszystko dla dobra ludzi.

Otóż – jednak sądzę, że nie przesadzam.

Pokazane tu ogólne myśli otrzymały ostatnio bowiem już bardzo wyraźne potwierdzenia

Pierwsze – to wręcz szokująca dla mnie informacja, że Pani Burmistrz Rabki otrzymała jakąś nagrodę za – uwaga! Dobrą, wręcz wzorcową współpracę z organizacjami niezależnymi.

Trudno o większy absurd.

Nie wiem, kto to wymyślił, ale większego odklejenie od rzeczywistości trudno sobie wyobrazić. Pani Burmistrz nie tylko ma na koncie wyroki za łamanie prawa w zakresie dostępu do informacji i za zaniechanie działań urzędniczych, które są jej obowiązkiem z litery prawa, w zakresie kontaktu nie tylko z NGO ale i każdym pojedynczym obywatelem. Już samo to wystarczyłoby do zakwestionowania jakiejkolwiek, a nie tylko dobrej współpracy z otoczeniem obywatelskim. Pani burmistrz od lat też kompletnie lekceważy jakiekolwiek rzeczowe informacje organizacji pozarządowych dotyczące zagrożeń dla statusu Rabki jako uzdrowiska. Kto proponuje coś innego – to najwyraźniej - wróg. Nie mówię tego bezpodstawnie. Parę lat temu – jako Zarząd Okręgu Małopolska Polskiego Klubu Ekologicznego wraz z naszym Kołem w Rabce (czyli właśnie NGO) – organizowaliśmy Forum, w którym wobec tego co się działo w Rabce, próbowaliśmy pokazać szerszy kontekst tego do czego prowadzą decyzje władz Rabki. Mało tego – do tej konferencji przyszliśmy miedzy innymi z konkretną publikacją pokazującą na przykładzie Rabki jak można i należy dostosować zarządzanie gminą, tak wyjątkowo wyposażoną przez naturę, do ogólnych zasad jakie obowiązują jako prawo w zakresie racjonalnej współpracy pomiędzy życiem gospodarczym, a koniecznością ochrony środowiska. Gdzie jak gdzie, ale w takiej gminie – dobra, rozważna dbałość o środowisko – to wszak wręcz jej fundamentalny kapitał, którego utrata jest początkiem ruiny gospodarczej. Czysto wizerunkowe decyzje połączone z propagandą – dziś mogą u nieświadomych obywateli nawet budować poczucie postępu i sukcesu – ale już za parę lat, ci sami ludzie mogą się zdziwić nagłym, ale już nieodwracalnym upadkiem gospodarczym.

I z tym przyszliśmy wtedy do władz miasta – widząc ewidentnie wadliwe decyzje dotyczące Planu Zagospodarowania czy tzw. rewitalizacji Parku Zdrojowego polegającej na wycince 520 drzew i zmianie w nim stosunków wodnych i przyrodniczych.

I co w zamian usłyszeliśmy?

Pretensje, że tekst publikacji naukowej – pokazującej wprost metodę oceny inwestycji z punktu widzenia interesu miasta i przyrody – nie konsultowaliśmy z Panią Burmistrz. Co ma piernik do wiatraka? Cenzura? Super – samozwańcza recenzja? Propozycja metody to wskazanie narzędzia pomocnego w zarządzaniu. Ani chwalba ani krytyka. Pokazanie narzędzia możliwego do zastosowania w mieście o statusie uzdrowiska. Nic więcej i nic mniej.

Rozmowa jaką odbyłem z Panią Burmistrz po tym Forum, była jedną z bardziej przykrych jakie przeżyłem nie tylko w swym życiu zawodowym – czyli w kontaktach z przemysłem – ale i w czasie swej ponad 30 –letniej praktyki w działalności w Polskim Klubie Ekologicznym. Za komuny takich rozmów nie przeżyłem – choć jako Koło w AGH – zorganizowaliśmy 18 – cie spotkań o charakterze forów dyskusyjnych, uczestniczyłem osobiście w wielu konfliktowych sytuacjach, usiłując przejmować w nich rolę społecznego negocjatora pomiędzy stronami – tak to można nazwać. Nie będę tu opisywał tych przypadków – ale były to takie, jak bardzo dawno temu, bo w roku 1980 – sprawa fabryki Solvay – Huta – potem konflikty związane z wysypiskiem w Skawinie, na Baryczy, cała ewolucja PGO w Krakowie, aż po tzw. okrągły stół śmieciowy – są przykładami tylko sygnalizującymi to z czym mieliśmy i miałem osobiście do czynienia w kontakcie decydent – NGO. Jednak stopień głuchoty na próbę pokazania argumentów i skala lekceważenia niezależnej opinii ze strony władzy – właśnie w Rabce, w moim odczuciu przekroczyła cywilizowane formy mieszczące się w normach demokratycznych

Ta nagroda dla Pani Burmistrz to już jak da mnie czysty matrix. I to bez względu a właściwie obok jej wyroków skazujących. Pani burmistrz może nawet nie wiedzieć że samo spotkanie z kimś z NGO – to jeszcze nie współpraca czy wymiana opinii albo jeszcze lepiej – konsultacja społeczna.

Odklejanka na całego.

Oczywiście – można powiedzieć – to jest jeden przypadek.

Nie to nie jest izolowany przypadek.

Liczba wójtów, burmistrzów, Prezydentów miast – tak „dobrze” rządzących, że nie odwoływalnych, każdego musi zastanowić. To zastanowienie się już zaowocowało powstaniem Porozumienia Ruchów Miejskich.

I to jest to drugie zjawisko, które warto zauważyć.

Nie wiem kim są ludzie inicjujący owo porozumienie. Nie jestem w stanie być jego bezkrytycznym fanem, bo może mieć ono - a nawet musi mieć, podłoże polityczne. Wszak każde działanie publiczne – czy się to komuś podoba czy nie, czy się do tego przyzna czy nie, czy jest nawet tego świadomy czy nie – jest działaniem politycznym. To reguła i to nie tylko demokracji, ale zwłaszcza demokracji. Najwyraźniej – ktoś szuka swego nowego miejsca w polityce i liczy na, właśnie, owo zniechęcenie do polityki i poparcie ludzi wynikające z ich lekceważenia przez władze. Mielenie milionów podpisów albo prowadzenie referendum – po – już podjętych krokach realizacyjnych – nie pozostają bez śladów. Co prawda red Lis twierdzi, że ludzie są głupsi niż może się wydawać – ale widać mówi mu to tylko jego lustro. Sądzę jednak, że ludzie myślą racjonalnie tyle, że w ramach realiów. Jeśli więc ktoś podejmuje działania de facto polityczne, odżegnując się od polityki, to widać czuje, że ludzie już mają alergię na samo słowo polityka. Przestają wierzyć w polityka – jako organizatora życia społecznego. Tym samym więc ponad wszystko, samo zaistnienie i jakieś społeczne poparcie takiego porozumienia jest żywym świadectwem istnienia zjawiska, o którym piszę – bo najwyraźniej udzielający poparcia owej inicjatywie, są być aktywni, a nie znajdują miejsca na swój problem w realnej działalności partyjnej. Władza jest dla nich zamkniętą twierdzą – tyle, że zamkniętą w sobie i już oglądaną – słusznie czy nie to oddzielny problem jako klasa bezużyteczna społecznie

I to uważam za groźny sumaryczny efekt stylu rządzenia – o matixie! – partii mającej w nazwie – obywatelskość.

PRZECZYTAJ

 📝 Najnowszy artykuł
01 Marca 2026

Hotel De Niro – sprawa nie taka znów lokalna

Wydawać by się mogło, że mówimy o sprawie lokalnej tyle, że z dużą kasa wykładaną przez inwestora w tle. Jednakowoż widząc to, co się podziało i dzieje wokół budowy hotelu – w skrócie – Miastoprojekt przy Błoniach w Krakowie z jakby nobilitującym hasłem nazwiska De Niro, sprawę należy też widzieć jako szkołę w wielu zakresach;
1/ trybu ekspresowego udzielania zezwoleń, tak prowadzonego, by nikt nie zdążył się zbyt detalicznie

...
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 7 minut.)


01 Marca 2026

Hotel De Niro – sprawa nie taka znów lokalna

(1140) Feliks Stalony - Dobrzański

Wydawać by się mogło, że mówimy o sprawie lokalnej tyle, że z dużą kasa wykładaną przez inwestora w tle. Jednakowoż widząc to, co się podziało i...
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 7 minut.)


06 Lutego 2026

Doigrał się. "Czarzasty już dobrze wie, że czas jego błazenady się skończył, prąd odłączony i za chwilę padnie na deski"

(732) Jerzy Szmit

Włodzimierz Czarzasty - co trzeba stale powtarzać - syn komunistycznego aparatczyka, a w końcu i prokuratora, zawsze był bezczelny, hardy i butny....
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 2 minuty.)


03 Lutego 2026

Pozornie tylko sucha informacja – zmarł prof. Jacek Rońda

(829) dr inż. Feliks Stalony - Dobrzański

W kręgu naukowym specjalności Profesora, był on znany z dokonań w zakresie matematyki i informatyki oraz metod programowania oraz ich zastosowań....
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 2 minuty i 42 sekundy.)


14 Stycznia 2026

Czego boi się Tusk, że tak desperacko atakuje prezydenta Nawrockiego? Histeria po pielgrzymce kibiców na Jasną Górę sięgnęła dna!

(928) Marzena Nykiel

Umowa UE-Mercosur przyjęta, Polska wyłączona z rozmów o Ukrainie, kluczowe inwestycje wstrzymane, katastrofa w finansach publicznych, niewydolny...
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 2 minuty i 54 sekundy.)


Cookies user preferences
We use cookies to ensure you to get the best experience on our website. If you decline the use of cookies, this website may not function as expected.
Accept all
Decline all
Analytics
Tools used to analyze the data to measure the effectiveness of a website and to understand how it works.
Google Analytics
Accept
Decline
Unknown
Unknown
Accept
Decline
Save