Prezydencki mecz rozstrzygnie się w dogrywce, a może nawet w rzutach karnych i na taki wariant trzeba się przygotowywać. Przed wyborami parlamentarnymi 13 października 2019 r. napisałem, że „opozycja demobilizuje wyborców PiS przekonując ich, iż pogodziła się z przegraną. To pułapka”. W końcówce kampanii wyborcom Prawa i Sprawiedliwości wmawiano, że nie ma potrzeby, żeby wszyscy się trudzili, skoro i tak wygra popierana przez nich partia. Że niepotrzebna jest pełna mobilizacja. A mobilizacja wyborców opozycji była przedstawiana jako próba policzenia się przegranych, żeby dobrze się przygotować do następnych wyborów i nie mieć długo kaca po porażce.

Na ponad pół roku przed wyborami prezydenckimi znowu mamy różne zabiegi demobilizujące, tym razem wyborców Andrzeja Dudy. I wpisują się w to także osoby z obozu zjednoczonej prawicy.

Wybory są wygrane dopiero wtedy, gdy zostały wygrane przy urnie. Nie wygrywa się wyborów nawet wysokimi przewagami w sondażach, korzystnymi opiniami na temat tego, kto zwycięży, przekonaniem rywali, że mają mniejsze szanse na zwycięstwo, propagandą sukcesu czy oczekiwaniem, iż inni za nas wybiorą, więc można zostać w domach. A już największym błędem jest przekonywanie, że w 2020 r. wybory prezydenckie można wygrać w pierwszej turze i otwarte stawianie sobie takiego celu. Wybory prezydenckie będą plebiscytem w podzielonym praktycznie na równe połowy społeczeństwie, więc oczekiwanie rozstrzygnięcia już w pierwszej turze jest nieporozumieniem. Nie dość, że ten cel nie zostanie osiągnięty, to jeszcze zdemobilizuje zawiedzionych zwolenników przed drugą turą.

Mimo wygranej Prawa i Sprawiedliwości w wyborach parlamentarnych i mimo przebicia rekordowego poziomu 8 mln głosów oddanych na jedno ugrupowanie, zabiegi demobilizujące wyborców zjednoczonej prawicy przyniosły efekty. Na opozycję głosowało prawie 60 proc. nowych wyborców, a przyrosty głosów na jej rzecz w okręgach anty-PiS (np. Poznań, Piła, Opole) były o 10 pkt. proc. wyższe niż w okręgach PiS (np. Nowy Sącz, Rzeszów, Krosno) - tak wynika z analizy Andrzeja Machowskiego zamieszczonej w „Gazecie Wyborczej”. Takie dane są korzystne dla opozycji w kontekście wyborów prezydenckich, gdzie trzeba będzie maksymalnie zmobilizować własnych wyborców i przeciągnąć na swoją stronę jak najwięcej nowych.

Pierwsza tura to tylko rozgrzewka, więc nie ma większego znaczenia, iż po stronie opozycji zdeklarował się dotychczas tylko Władysław Kosiniak-Kamysz z PSL. Skądinąd prezydent Andrzej Duda jeszcze oficjalnie nie ogłosił chęci ubiegania się o drugą kadencję, ale to tylko formalność. Niezgłoszenie innych kandydatów opozycji nie ma na razie znaczenia, bowiem i tak wiadomo, że gra toczy się przeciwko Andrzejowi Dudzie i rozstrzygnie się w drugiej turze. A przeciwnik obecnego prezydenta będzie mniej lub bardziej reprezentował anty-PiS, choć wybory prezydenckie nie przebiegają dokładnie wedle partyjnych podziałów. Ale kandydat mniej antypisowski może mieć pewną przewagę nad bardziej antypisowskim, choć druga tura i tak będzie plebiscytowa.

W plebiscycie giną różne niuanse, więc i przedwyborcze sondaże mniej znaczą, skoro nie są przeprowadzane pod kątem plebiscytu. Dlatego na sondaże i sondażowe przewagi trzeba tym razem patrzeć wyjątkowo ostrożnie, a nawet bardzo sceptycznie. Bo one mogą tylko zafałszowywać rzeczywistość, siłą rzeczy jeszcze nie ujawniając tego, o co toczy się gra. Odwoływanie się, szczególnie przez opozycję, do sondaży korzystnych dla Andrzeja Dudy ma działać demobilizująco i ukrywać plebiscytowy charakter wyborów prezydenckich, czyli znaczenie rzutu na taśmę. Ma podprowadzić wyborców obecnego prezydenta do drugiej tury w błogim przekonaniu, że wszystko będzie dobrze, skoro w różnych przymiarkach wygrywa on z każdym przeciwnikiem, łącznie ze „zbawcą” Donaldem Tuskiem.

Nawet dobry wynik obecnego prezydenta w pierwszej turze nie może usypiać, bowiem w drugiej nie będzie miał żadnego znaczenia. A jeśli, to może mieć znaczenie demobilizujące, na co opozycja liczy. Usypiać zjednoczoną prawicę i jej kandydata na prezydenta może też nie najwyższa frekwencja w pierwszej turze. Ona również nie będzie miała żadnego znaczenia, a nawet opozycji wcale nie musi zależeć na wysokiej frekwencji w pierwszej turze. Właśnie dlatego, żeby uśpić zdeklarowany i potencjalny elektorat Andrzeja Dudy. Tym razem wiadomo, że ten mecz rozstrzygnie się w dogrywce, a może nawet w rzutach karnych i na taki wariant trzeba się przygotowywać, skoro i tak w podstawowym czasie (pierwszej turze) padnie remis. A w dogrywce i rzutach karnych liczą się inne rzeczy niż w podstawowym czasie gry.

Zwlekanie opozycji z ujawnieniem składu jej drużyny może być celowym zabiegiem, żeby uśpić czujność i ukryć znaczenie dogrywki czy rzutów karnych w tym „meczu”. Żeby cała uwaga skupiła się na pierwszej turze. I żeby obóz wspierający obecnego prezydenta nie miał skutecznej strategii oraz środków (przygotowania fizycznego) na dogrywkę i rzuty karne. Kto da się uśpić i zwieść, może tego gorzko pożałować. Choć do wyborów jeszcze ponad pół roku, coraz wyraźniej widać, że opozycja stawia na dogrywkę i rzuty karne, i liczy na to, że obóz popierający Andrzeja Dudę straci siły, wykorzysta rezerwy i ujawni swoją strategię w podstawowym czasie gry, zaprzepaszczając wszystko w końcówce.

Prezydencki mecz będzie się toczył do ostatniego gwizdka, a kompletnie nie będzie się liczyło to, jak wyglądają przedmeczowe treningi, rozgrzewka czy ile celnych strzałów na bramkę będzie w podstawowym czasie gry. Nie będzie się nawet liczył styl gry czy techniczna przewaga. W piłkę często wygrywa drużyna, której nie daje się szans, gra brzydko i do pewnego momentu nieskutecznie, ale strzela o jedną bramkę więcej w dogrywce bądź serii rzutów karnych. Wybory prezydenckie w maju 2020 r. najpewniej będą właśnie takim meczem. Warto mieć tego świadomość, żeby nie dać się uśpić, zdemobilizować i w końcówce bądź w rzutach karnych samemu strzelić o jednego gola więcej.

Tekst ukazał się na portalu wPolityce 5 listopada 2019r

PRZECZYTAJ

 📝 Najnowszy artykuł
01 Marca 2026

Hotel De Niro – sprawa nie taka znów lokalna

Wydawać by się mogło, że mówimy o sprawie lokalnej tyle, że z dużą kasa wykładaną przez inwestora w tle. Jednakowoż widząc to, co się podziało i dzieje wokół budowy hotelu – w skrócie – Miastoprojekt przy Błoniach w Krakowie z jakby nobilitującym hasłem nazwiska De Niro, sprawę należy też widzieć jako szkołę w wielu zakresach;
1/ trybu ekspresowego udzielania zezwoleń, tak prowadzonego, by nikt nie zdążył się zbyt detalicznie

...
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 7 minut.)


01 Marca 2026

Hotel De Niro – sprawa nie taka znów lokalna

(1082) Feliks Stalony - Dobrzański

Wydawać by się mogło, że mówimy o sprawie lokalnej tyle, że z dużą kasa wykładaną przez inwestora w tle. Jednakowoż widząc to, co się podziało i...
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 7 minut.)


06 Lutego 2026

Doigrał się. "Czarzasty już dobrze wie, że czas jego błazenady się skończył, prąd odłączony i za chwilę padnie na deski"

(701) Jerzy Szmit

Włodzimierz Czarzasty - co trzeba stale powtarzać - syn komunistycznego aparatczyka, a w końcu i prokuratora, zawsze był bezczelny, hardy i butny....
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 2 minuty.)


03 Lutego 2026

Pozornie tylko sucha informacja – zmarł prof. Jacek Rońda

(805) dr inż. Feliks Stalony - Dobrzański

W kręgu naukowym specjalności Profesora, był on znany z dokonań w zakresie matematyki i informatyki oraz metod programowania oraz ich zastosowań....
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 2 minuty i 42 sekundy.)


14 Stycznia 2026

Czego boi się Tusk, że tak desperacko atakuje prezydenta Nawrockiego? Histeria po pielgrzymce kibiców na Jasną Górę sięgnęła dna!

(914) Marzena Nykiel

Umowa UE-Mercosur przyjęta, Polska wyłączona z rozmów o Ukrainie, kluczowe inwestycje wstrzymane, katastrofa w finansach publicznych, niewydolny...
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 2 minuty i 54 sekundy.)


Cookies user preferences
We use cookies to ensure you to get the best experience on our website. If you decline the use of cookies, this website may not function as expected.
Accept all
Decline all
Analytics
Tools used to analyze the data to measure the effectiveness of a website and to understand how it works.
Google Analytics
Accept
Decline
Unknown
Unknown
Accept
Decline
Save