Odpowiedź na prowokacyjny tytuł znajduje się dopiero pod koniec notki, ale po kolei - najpierw inny, bardziej pouczający przykład. Z góry zaznaczam, że piszę z pamięci, więc nie za wszystkie szczegóły daję głowę. Nie pamiętam nawet tytułu gazety, w której wyczytałem tę bulwersującą informację, ale na pewno była to gazeta ogólnopolska, a opisane zdarzenie miało miejsce przed 2004 rokiem. Otóż, policja dostała informację, że ulicami Radomska jedzie zygzakiem samochód osobowy. W pobliżu był akurat radiowóz, więc policjanci szybko namierzyli rzeczone auto, które właśnie podjeżdżało pod dom.

Po otwarciu drzwiczek, kierowca wypadł na ziemię. Pijany w sztok. Nie był w stanie rozmawiać, ale dał radę (nie)szczęśliwie wydmuchać ponad 3 promile. Nie pamiętam, czy kierowca trafił na izbę wytrzeźwień, ale doskonale pamiętam, że dopiero na drugi dzień okazało się, iż kierowca ma immunitet. Najlepszy z możliwych, czyli sędziowski. Ba! Człowiek okazał się nawet prezesem Sądu Rejonowego. No i wtedy zaczęła się sędziowska jazda bez trzymanki.

Finał sprawy był taki, że koledzy po fachu doprowadzili do uniewinnienia prezesa, albowiem policyjny alkomat miał jakieś wady formalne. Nie, nie tylko ten jeden. Wszystkie tego typu alkomaty w Polsce miały tę samą wadę. Na ich podstawie wcześniej zatrzymywano uprawnienia, doprowadzano do wyroków skazujących itp. itd. W tym jednym przypadku pojawiło się uniewinnienie. OK. Niech i tak będzie. Jeśli jednak Polska miałaby być traktowana jako państwo praworządne, wówczas należałoby uniewinnić wszystkich kierowców, którzy wcześniej na podstawie wskazań akurat tego typu alkomatu byli ukarani. Czy coś takiego miało miejsce? Skądże znowu!

Tu dochodzimy do sedna, czyli do głównych przyczyn degrengolady wymiaru sprawiedliwości w Polsce. Jeśli bowiem Piotr Najsztub mógł być uniewinniony z tego powodu, że wedle biegłych nie było możliwe odtworzenie rzeczywistego przebiegu zdarzenia, to wszystkie sprawy w Polsce, które dotyczą potrąceń na przejściach dla pieszych, powinny wyglądać podobnie. Nie było świadków zdarzenia, nie ma innych jednoznacznych śladów (zresztą trudno o takie po wielu dniach od wypadku), przeto nie ma rozmowy. Klasyczne słowo pieszego przeciwko słowu kierowcy. Pieszy sam sobie winny, albowiem pojawił się w niewłaściwym miejscu i momencie.

Tak powinno się stać w każdym praworządnym państwie. Linia orzecznicza sądów powinna być identyczna dla Kowalskich, Najsztubów i wszystkich innych VIP-ów. Oczywiście tak się nie stanie, bo w Polsce każdy sędzia jest niezawisły, czyli każdy identyczny stan faktyczny może prowadzić do diametralnie odmiennych decyzji procesowych. I często prowadzi. Znane są nawet przypadki, że w ramach jednego wydziału tego samego sądu zapadają odmienne orzeczenia w identycznym stanie faktycznym i prawnym. Na zakończenie, w ramach konkluzji, najlepiej przypomnieć sobie żydowską definicję sądu. Otóż sąd jest organem powołanym do tego, by jednoznacznie stwierdzić, która ze stron procesowych wzięła sobie lepszego prawnika.

Tekst ukazał się na Salon24.pl w dniu 18 listopada 2019r

PRZECZYTAJ

 📝 Najnowszy artykuł
01 Maja 2026

Dwie gazetki

felekZnów sobie o mnie przypomnieli, zwłaszcza jedni i ci chcą mnie zagłaskać za moje zresztą pieniądze. To gazetka miejska. Drudzy wydają swoją gazetkę ale nie za moje pieniądze i piszą rzeczy oczywiste ale co najmniej ukrywane przez tych pierwszych, za to wyraźnie wspierając moje myśli i elementarną

...
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 10 minut i 25 sekund.)


01 Maja 2026

Dwie gazetki

(270) dr inż. Feliks Stalony - Dobrzański

Znów sobie o mnie przypomnieli, zwłaszcza jedni i ci chcą mnie zagłaskać za moje zresztą pieniądze. To gazetka miejska. Drudzy wydają swoją gazetkę...
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 10 minut i 25 sekund.)


23 Kwietnia 2026

Nagroda Glówna Powiatu Krakowskiego dla Czeslawa Dźwigaja

(214) Jacek Balcewicz

W środę 22 kwietnia 2026 roku w Oranżerii Dworu w Tomaszowicach miała miejsce już 13. Gala Nagród Starosty i Powiatu Krakowskiego. Z rekomendacji...
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 2 minuty i 26 sekund.)


01 Marca 2026

Hotel De Niro – sprawa nie taka znów lokalna

(1172) Feliks Stalony - Dobrzański

Wydawać by się mogło, że mówimy o sprawie lokalnej tyle, że z dużą kasa wykładaną przez inwestora w tle. Jednakowoż widząc to, co się podziało i...
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 7 minut.)


06 Lutego 2026

Doigrał się. "Czarzasty już dobrze wie, że czas jego błazenady się skończył, prąd odłączony i za chwilę padnie na deski"

(768) Jerzy Szmit

Włodzimierz Czarzasty - co trzeba stale powtarzać - syn komunistycznego aparatczyka, a w końcu i prokuratora, zawsze był bezczelny, hardy i butny....
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 2 minuty.)


Cookies user preferences
We use cookies to ensure you to get the best experience on our website. If you decline the use of cookies, this website may not function as expected.
Accept all
Decline all
Analytics
Tools used to analyze the data to measure the effectiveness of a website and to understand how it works.
Google Analytics
Accept
Decline
Unknown
Unknown
Accept
Decline
Save