Morze ludzi. Rozmodlonych, skupionych, wołających o przebaczenie. Media podają, że było nas ponad sto tysięcy. Z perspektywy uczestnika wydaje się, że nawet dwa razy tyle. „Wielka Pokuta” jest bez wątpienia jedym z najważniejszych wydarzeń Roku Jubileuszowego. Narodowy egzorcyzm to potężny oręż w duchowej walce, którą odczuwamy w Polsce coraz boleśniej. Właśnie tego potrzebowaliśmy. Zjednoczenia tysięcy ludzi, manifestujących wspólnie szacunek dla życia – sprzeciwiających się aborcji, eutanazji i wszelkich innych zbrodni wymierzonych w jego świętość.

„Wielka Pokuta” przyciągnęła na Jasną Górę ludzi z całej Polski. Setki spowiedników, do których ustawiały się niekończące się kolejki pokazywały, że wezwanie zostało przyjęte na poważnie i głęboko. Może dlatego, że to z Polski – jak mówiła św. s. Faustyna – ma wyjść iskra, która przygotuje świat na rzeczy ostateczne. Jeśli ich nadejście mierzyć eskalacją zła zalewającego życie społeczno-polityczne, zbliża się coraz szybciej.

Żyjemy w centrum wielkiej wojny – kłamstwa z prawdą, zła z dobrem, ohydztwa z pięknem. Jej przejawy widać na każdym kroku. Nieustanne próby przepoczwarzania pojęć mają nas zmylić, zdezorientować, odwrócić uwagę. A wojna trwa w najlepsze. Nie ulega wątpliwości, że rzeczywistość społeczno-polityczna jest emanacją rzeczywistości duchowej. Stąd ten narastający niepokój.

Duchowy kryzys rozwiązać można jedynie na poziomie duchowym. „Wielka Pokuta” jest więc zgodą na Bożą interwencję w sprawy, z którymi Polacy nie są w stanie poradzić sobie sami. Jasnogórskie błonia wypełniło narodowe wołanie o przebłaganie za wszystkie popełnione dotąd grzechy: kłamstwa, egoizmu, nieczystości, chciwości, pychy, których dopuścili się ludzie wszystkich stanów. Było też wyrażone głośno przebaczenie za doznane krzywdy indywidualne i zbiorowe. Niezwykle mocno wybrzmiało też wołanie o życie dzieci nienarodzonych. Narodowy egzorcyzm, przecinający wszelkie powiązanie z grzechem ma otworzyć nowy rozdział w historii Polski. Czy tak się stanie? Jakie skutki przyniesie żarliwa modlitwa za zwolenników aborcji?

Ta walka z pewnością będzie trwać. Media, które zapamiętale odnotowują każdą czarną manifestację i liczą parasolki pod domem Jarosława Kaczyńskiego, nie zdołały nawet dostrzec ponad stu tysięcy, a może i więcej ludzi na Jasnej Górze. TVN, który w piątek nawoływał do protestu przed domem prezesa PiS, w sobotę nie poświęcił „Wielkiej Pokucie” ani minuty. Nie pasowała do układanki. Pewnie zajmie się nią jutro, gdy usłyszy, że było coś o egzorcyzmach. Można się spodziewać kolejnych sensacji i przekłamań.

We wszystkich najważniejszych i najtrudniejszych momentach, Polacy stawali przed obliczem Czarnej Madonny, błagając Pana Boga o pomoc. Przetrwaliśmy wielkie wojny, zabory, totalitaryzmy opierając swoją siłę na Eucharystii i katolickiej nauce Kościoła. Innej skutecznej drogi w tej duchowej wojnie nie ma.

Potrzeba wiele odwagi, cierpliwości i jednoznaczności. Mądrości, roztropności i dalekowzroczności. Walka będzie bowiem coraz silniejsza. Czarne marsze nie ustaną z dnia na dzień. Może nawet się nasilą. Zło nie odda łatwo swojej przestrzeni. Skoro jednak jego zwolennicy tak odważnie manifestują swoje przekonania, o ileż odważniej powinni to czynić ludzie stojący po drugiej stronie. Jasnogórskie spotkanie pokazało, że jesteśmy gotowi, by świadczyć. Czas skończyć z katolicyzmem zamkniętym w kruchcie, przykurczonym, odseparowanym od życia społeczno-politycznego. Nie można przecież wstydzić się tego, co jest powodem do dumy. To jest ten moment. Wybiła godzina dawania świadectwa.

Tekst ukazał się na portalu wPolityce 16 października 2016r

PRZECZYTAJ

 📝 Najnowszy artykuł
10 Czerwca 2024

Tusk konsumuje i chińska strategia PiS-u

W poniedziałek rano znane były oficjalne wyniki: KO -37,06 proc. (21 mandatów) ; PiS – 36,16 proc. (20 mandatów) – niecały 1 punkt procentowy różnicy. To amatorka firmy Ipsos ze swoim exit pollem w wieczór wyborczy. Oto kilka spostrzeżeń świeżo po wyborach do Parlamentu Europejskiego.
Firma badawcza Ipsos odpowiedzialna za exit poll powinna zapaść się pod ziemię po kompromitującej wpadce stawiającą pod znakiem zapytania zatrudnienie jej

...
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 3 minuty.)


10 Czerwca 2024

Tusk konsumuje i chińska strategia PiS-u

(345) Sławomir Jastrzębowski

W poniedziałek rano znane były oficjalne wyniki: KO -37,06 proc. (21 mandatów) ; PiS – 36,16 proc. (20 mandatów) – niecały 1 punkt procentowy...
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 3 minuty.)


07 Czerwca 2024

NASZ WYWIAD. Szeremietiew: To jest nieprawdopodobnie silne uderzenie w żołnierskie morale. Chcą z Polski zrobić państwo upadłe

(384) Robert Knap

„Armia w takiej sytuacji zwyczajnie nie istnieje, rozsypuje się. Wierzyć się nie chce, że w III Rzeczypospolitej Polskiej mogło dojść do takiej...
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 4 minuty i 47 sekund.)


06 Czerwca 2024

NASZ WYWIAD. Kamiński: Mamy do czynienia z tępą, nadgorliwą działalnością prokuratury. Tusk i Kosiniak-Kamysz kłamią

(504) Robert Knap

„To jest uderzenie w nasze bezpieczeństwo i za to ponoszą odpowiedzialność ci prokuratorzy i politycy, którzy doprowadzili do takiej sytuacji” -...
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 3 minuty i 42 sekundy.)


06 Czerwca 2024

Premierze, albo dymisje, albo przyznanie się do kłamstwa. Czy Donald Tusk wiedział o zarzutach dla żołnierzy, gdy robił spektakl na granicy?

(662) Marek Pyza

Donald Tusk jeździ po terenach przygranicznych, ściska się z żołnierzami i strażnikami granicznymi, wygłasza tyrady o państwie stojącym za nimi...
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 1 minuta i 46 sekund.)