"Aż nie chce się wierzyć" - to moja pierwsza reakcja po przeczytaniu rzekomo nowych stenogramów smoleńskich. Taka sama, jak autora artykułu o nowych odczytach z czarnych skrzynek, Tomasza Skorego. Tylko, że ja nie mam pewności, czy odczyt słów z kabiny pilota rzeczywiście pochodzi z polskiego źródła. Wiemy, że nowe nagrania zostały utrwalone na kopii, nagranej w lutym 2014 r. podczas dodatkowej wizyty biegłych w Moskwie. A więc ponad rok zajęło im odczytanie 30% więcej słów niż w poprzednich stenogramach. Na trzy dni przed okrągłą, piątą rocznicą tragedii.

I tu mamy jazdę bez trzymanki. Pijana załoga lub generał - do wyboru do koloru, sepleniący pasażer, sielankowy nastrój załogi, który tylko chwilami jest przerywany odczytaniem danych przez nawigatora. A to wszystko ujawnione, tak, tak - przez wzgląd na ważny interes społeczny.

Najbardziej ubawiła mnie - choć to zupełnie nie na miejscu, biorąc pod uwagę okoliczności, o jakich mowa - rozmowa, która rzekomo odbyła się w kokpicie o 8.15, czyli 25 minut przed tragedią w Smoleńsku:

- Co to jest?

- Piwko. Nie pijesz?

- A mamy paliwo do dwudziestu? Pyta nawigator.

Ustalono, że kwestię paliwa podnosi nawigator. A kto proponuje piwko i komu? Tego biegli nie wiedzą. Fragment brzmi jak żart: - Wchodzi Jasiu do windy a tam schody! A RMF to puszcza. Rozumiecie? Przecież to mogą być odgłosy dobiegające z salonki, jakiś pasażer zamówił piwo, a spece dorzucają słowa nawigatora i sugerują - myśląc, że są bezkarni - iż może to załoga chlała. Zabrakło tylko narkotyków i próby obrabowania stewardessy.

Kolejna rzecz - Skory się podnieca, bo nowy plik z nagraniami "waży" prawie 3 GB - 14 razy więcej, niż poprzednie. W związku z czym - czytamy - i nagrania są 14 razy lepszej jakości. To akurat pozostawię bez komentarza.

Prokuratura wojskowa, dysponując różnymi odczytami, nigdy nie wskazała na coś, co wynikałoby z zapisów biegłych. Przypominam, że obecność alkoholu w organizmie gen. Błasika została wykluczona przez polską stronę. Dziennikarz TVP, Przemysław Wojciechowski, był w Smoleńsku i w pierwszych dniach przypatrywał się pracom ekspertów rosyjskich. Był świadkiem tłumaczenia protokołów stronie polskiej. Rosjanie wówczas wykluczali obecność alkoholu we krwi nie tylko Błasika, ale wszystkich ofiar, które przebywały w kabinie pilotów. Na miejscu grzejących "rewelacje" RMF, zaprosiłbym Wojciechowskiego do studia:

Kilkadziesiąt metrów za namiotami ciężki sprzęt budowlany szarpał wrak Tupolewa. Mówiono, że wciąż szukają ciał. Kiedy przyglądałem się temu wszystkiemu, do jednego z naszych przedstawicieli ( był w mundurze z polską flagą na ramieniu) podszedł ktoś z rosyjskich służb.   Prokurator? Ubrany był w  zwyczajne, cywilne ciuchy. Towarzyszyła mu jeszcze jedna osoba. Mężczyzna. Stałem może 20 metrów od nich. Rosjanin wyjął teczkę spod pachy a z niej  kilka kartek. Część zapełniona drukiem , cześć zapisana pismem odręcznym. Zainteresowany podszedłem bliżej. Szybko zrozumiałem się, że trzecia osoba ta to tłumacz. Wszyscy usiedli przy jednym ze stołów przed namiotem. Rosjanin odczytywał tłumaczowi  kolejne zdania  a ten, po polsku dyktował jej naszemu przedstawicielowi, który z kolei skrupulatnie wszystko notował. Zorientowałem się , że tłumaczone dokumenty to wyniki badań krwi ofiar i wstępne oględziny miejsca katastrofy a w zasadzie kwestie dotyczące szczegółów położenia kabiny pilotów. Stanąłem na tyle blisko, że słyszałem każde ich słowo. Moja obecność jeszcze nikogo nie niepokoiła , być może brano mnie za osobę pracują na miejscu katastrofy?

 Z tłumaczonej treści jasno wynikało kilka  kwestii.

Po pierwsze:

Rosjanin odczytał tekst mówiący o tym, że z oględzin, których dokonano na miejscu katastrofy  wynikało jasno, że w kabinie pilotów nie było  osób trzecich. Nie potrafię powiedzieć skąd Rosjanin miał te informacje.  Nie wiem też na ile ten stan rzeczy mógł ulec zmianie i czy w następnych dniach  pojawiły się informacje przeczące temu co  usłyszałem. 

Po drugie: Ten sam Rosjanin odczytał fragment dotyczący obecności alkoholu we  krwi  ofiar katastrofy. Jasno wynikało z niego, że żadna z osób będących w kabinie pilotów nie piła alkoholu w dniu katastrofy . Nikt nie był także pod wpływem substancji odurzających.  Nikt, to znaczy, że generał Błasik także - to relacja Przemka, którą kiedyś zamieścił na blogu.

I teraz jeśli mam wybierać, kto jest bardziej wiarygodny i bezstronny - biegli/Moskwa czy dziennikarz śledczy, wybieram tego drugiego. On był na miejscu katastrofy wtedy, kiedy niektórzy eksperci już powinni być.

Wyrządzacie ogromną krzywdę rodzinom smoleńskim i zmarłym, którzy się nie obronią. Tym razem oczywisty jest fakt, że uderzyliście po bandzie, najbardziej jak się tylko dało, bo zbliża się 10 kwietnia i piąta rocznica narodowej tragedii. Dysponenci tajemniczych nagrań chcą zresztą upiec jeszcze jedną pieczeń - wygrać wybory prezydenckie. To przecież politycy Platformy chwalili się w kuluarach bombami, wymierzonymi w PiS.

Macie bombę, dzięki której przysłużycie się na stałe Rosji. Chcecie wygrać wybory przy pomocy świństw. A najgorsze, że w to wszystko mieszają się dziennikarze w pogoni za newsem. Przygnębiająca katastrofa.

Tekst ukazał się na Salonie 24 w dniu 7 kwietnia 2015r

 

PRZECZYTAJ

 📝 Najnowszy artykuł
01 Marca 2026

Hotel De Niro – sprawa nie taka znów lokalna

Wydawać by się mogło, że mówimy o sprawie lokalnej tyle, że z dużą kasa wykładaną przez inwestora w tle. Jednakowoż widząc to, co się podziało i dzieje wokół budowy hotelu – w skrócie – Miastoprojekt przy Błoniach w Krakowie z jakby nobilitującym hasłem nazwiska De Niro, sprawę należy też widzieć jako szkołę w wielu zakresach;
1/ trybu ekspresowego udzielania zezwoleń, tak prowadzonego, by nikt nie zdążył się zbyt detalicznie

...
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 7 minut.)


01 Marca 2026

Hotel De Niro – sprawa nie taka znów lokalna

(1138) Feliks Stalony - Dobrzański

Wydawać by się mogło, że mówimy o sprawie lokalnej tyle, że z dużą kasa wykładaną przez inwestora w tle. Jednakowoż widząc to, co się podziało i...
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 7 minut.)


06 Lutego 2026

Doigrał się. "Czarzasty już dobrze wie, że czas jego błazenady się skończył, prąd odłączony i za chwilę padnie na deski"

(732) Jerzy Szmit

Włodzimierz Czarzasty - co trzeba stale powtarzać - syn komunistycznego aparatczyka, a w końcu i prokuratora, zawsze był bezczelny, hardy i butny....
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 2 minuty.)


03 Lutego 2026

Pozornie tylko sucha informacja – zmarł prof. Jacek Rońda

(829) dr inż. Feliks Stalony - Dobrzański

W kręgu naukowym specjalności Profesora, był on znany z dokonań w zakresie matematyki i informatyki oraz metod programowania oraz ich zastosowań....
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 2 minuty i 42 sekundy.)


14 Stycznia 2026

Czego boi się Tusk, że tak desperacko atakuje prezydenta Nawrockiego? Histeria po pielgrzymce kibiców na Jasną Górę sięgnęła dna!

(928) Marzena Nykiel

Umowa UE-Mercosur przyjęta, Polska wyłączona z rozmów o Ukrainie, kluczowe inwestycje wstrzymane, katastrofa w finansach publicznych, niewydolny...
(Czas potrzebny na przeczytanie tego tekstu to około 2 minuty i 54 sekundy.)


Cookies user preferences
We use cookies to ensure you to get the best experience on our website. If you decline the use of cookies, this website may not function as expected.
Accept all
Decline all
Analytics
Tools used to analyze the data to measure the effectiveness of a website and to understand how it works.
Google Analytics
Accept
Decline
Unknown
Unknown
Accept
Decline
Save